Jest zielone światło dla upamiętnienia powstania. Pomnik Kościuszki w Wilnie coraz bardziej realny?

„Kurier Wileński” na początku tego roku pytał, czy Wilno postawi pomnik Kościuszce. Właśnie odbyło się posiedzenie stołecznej komisji, która dała zielone światło dalszemu rozważaniu upamiętnienia insurekcji. Pytaliśmy komisję także o formułę upamiętnienia.

Czytaj również...

Litwa białą plamą

Pomniki Tadeusza Kościuszki do niedawna stały na Białorusi, wciąż stoją w Polsce, a także we Francji i USA. Litwa do dziś nie doczekała się upamiętnienia generała insurekcji 1794 r. Pytanie to pojawiło się 25 lutego na Komisji Pamięci Historycznej Rady Miasta Wilna.

„W rzeczywistości nie mamy praktycznie nic w Wilnie (upamiętniającego powstanie 1794 r. — przyp.red.). Mieszkańcy miasta w czasach wszystkich kataklizmów coś robili — i wydaje się, że często robili to dobrze: działali na rzecz miasta, bronili go, myśleli” — mówił członek komisji Andrius Bakšys.

„Kolejna sprawa — jaki mógłby być kaliber upamiętnienia, ponieważ (…) liczne działania miały miejsce na Placu Ratuszowym, a miejsc takich było wiele, ponieważ powstanie rozprzestrzeniło się na całe miasto” — dodał.

Głos zabrał także członek komisji Remigijus Černius. „Taką koncepcję wymyśliliśmy 30 lat temu, jeszcze z Alfredasem Bumblauskasem (historykiem — przyp.red.). Za ratuszem w Wilnie jest »pinceta«, zbieg ulic (…) — był pomysł postawić dużą kolumnę i Jasińskiego (Jasiński dowodził powstaniem na Litwie). Bardzo się z tym zgadzam (z pomysłem upamiętnienia powstania — przyp.red) — zarówno co do formy, jak i tego, komu można postawić pomnik: to wielkie i ważne wydarzenie” — mówił Remigijus Černius.

Jest zielone światło

Przewodnicząca Komisji Pamięci Historycznej w Radzie Miasta Wilna Kamilė Gogelienė komentuje dla „Kuriera Wileńskiego” wskazując, że już jest zielone światło dla upamiętnienia powstania.

— W komisji omówiliśmy kwestię upamiętnienia powstania Tadeusza Kościuszki w Wilnie oraz możliwości, jakie mamy w tym zakresie, ponieważ nie mamy zbyt wielu znaków pamięci. Po uzyskaniu zielonego światła od komisji będziemy dyskutować nad formami i miejscami — jako komisja zawsze staramy się znaleźć miejsca związane z wydarzeniami historycznymi, chcielibyśmy znaleźć powiązania z miejscami tego powstania — wyjaśnia „Kurierowi Wileńskiemu” Kamilė Gogelienė.

Pytana o to, w jakiej formie będzie upamiętnione powstanie, Gogelienė zastrzega, że o tym jest jeszcze za wcześnie rozmawiać, gdyż na ten temat nie było dyskusji — tym razem dotyczyła jedynie dalszego procedowania samej kwestii upamiętnienia. Stwierdza jednak, że „mówimy o czymś większym, niż nadanie nazwy ulicy lub skwerowi”.

— O konkretnych formach jest jeszcze za wcześnie, aby mówić, jakie one mogą być — myślę, że mówimy o czymś większym niż nadanie nazwy ulicy lub skwerowi. (…) Nie chciałabym się wypowiadać na temat konkretnej osoby, ponieważ dzisiaj mówimy o wydarzeniu historycznym — bez rozróżniania, czy to o Kościuszce, czy o Jasińskim, czy o innych osobach, czy też o wspólnym, kompleksowym rozwiązaniu. Nie chciałabym kwestionować żadnych propozycji, ale jeśli chodzi o formy ogólne — mamy już ulicę Tadeusza Kościuszki. Jeśli chodzi o jakieś większe upamiętnienie, to mogłoby to być upamiętnienie samego wydarzenia w postaci Kościuszki — wyjaśnia przewodnicząca komisji.

Możliwe też upamiętnienie „aciszaukimasa”

Pytamy też o kształt ewentualnego pomnika. Praktyka miasta wskazuje, że miasto unika monumentalnych pomników i upamiętnień, stawiając na nowocześniejsze rozwiązania.

— Jeśli chodzi o pomniki — gdyby Wilno zainicjowało budowę pomnika, ogłoszono by konkurs, odbyłby się demokratyczny proces. To zależy od tego, co zaproponują twórcy — oni zdecydują o formie — dodaje.

Zaznacza, że w upamiętnieniu być może będzie uwzględniony także tzw. „Aciszaukimas” (pol. „Wezwanie”), pierwszy tej rangi dokument w litewskim piśmiennictwie, który w języku litewskim wzywał w 1794 r. do powstania.

— Nie mam wątpliwości, że należy również wspomnieć o „Aciszaukimasie”, a wraz z historykami i administracją przyjrzymy się miejscom — kiedy i gdzie coś się wydarzyło, aby zacząć wspominać o wszystkich niuansach. A jeśli chodzi o szersze upamiętnienie — wszystko zależy od pomysłu, jak sformułujemy to zadania, jakie będą kryteria — podsumowuje Gogelienė.

„Aciszaukimas” była pierwszą publiczną odezwą w języku litewskim. Był to efekt Konstytucji 3 maja, która do pojęcia narodu włączyła także włościan.
„Aciszaukimas” była pierwszą publiczną odezwą w języku litewskim. Był to efekt Konstytucji 3 maja, która do pojęcia narodu włączyła także włościan | Fot. domena publiczna, oprac. A.K.

Afisze

Więcej od autora

Czerwony alarm powietrzny nad Litwą. Władze wyciągają wnioski, podjęto decyzje

W środę 20 maja mieszkańcy Litwy otrzymali powiadomienia o czerwonym alarmie zagrożenia powietrznego. Aktywowano procedury. Dowiadujemy się też, jak zareagowali mieszkańcy.

Ukraina opłakuje ofiary nalotu na Kijów. W odwecie sięgnęła obwodu moskiewskiego

Po jednym z najtragiczniejszych rosyjskich ataków na Kijów, ukraińskie drony w odwetowym uderzeniu przełamały jedną z najgęstszych tarcz przeciwlotniczych na świecie. Moskiewska kopuła uznawana była za nieprzepuszczalną.