Krytyczny niedobór powszechnej grupy krwi na Litwie. „Musimy bić na alarm”

Gwałtowny spadek zapasów krwi grupy II na Litwie stawia system ochrony zdrowia w stan podwyższonej gotowości. Klinika Santaros ostrzega, że sytuacja zbliża się do granicy, po której konieczne mogą być trudne decyzje dotyczące leczenia pacjentów.

Czytaj również...

Krytyczny stan zapasów

„Sytuacja jest krytyczna, zespół poinformował mnie wczoraj, że naprawdę musimy zwrócić się o pomoc, bić na alarm” — powiedziała w środę 1 kwietnia w radiu LRT Lina Kryžauskaitė, dyrektor Centrum Krwiodawstwa kliniki Santaros.

Jak wskazano, w marcu zużycie krwi grupy II przewyższyło jej pozyskiwanie. Wydano 778 jednostek, podczas gdy zebrano 732, co oznacza ujemny bilans wynoszący prawie 50 jednostek.

„Mamy ujemny bilans wynoszący prawie 50 jednostek; ta grupa krwi jest dość powszechna w naszej populacji, a pacjentów jest wielu. Przede wszystkim priorytetem jest zachowanie zapasów na sytuacje krytyczne; w szpitalu mamy przypadki masywnego krwawienia, wtedy zapotrzebowanie to jest ponownie rozpatrywane” — powiedziała przedstawicielka Kliniki Santaros.

Ryzyko dla planowanych operacji

Klinika zaznacza, że krew jest rezerwowana na potrzeby planowanych zabiegów, jednak sytuacja zbliża się do granicy, przy której konieczne mogą być trudne decyzje.

„Krew jest zawsze rezerwowana na potrzeby planowanych operacji; jeśli nie jest potrzebna, może zostać zwrócona do magazynów ogólnego użytku, więc decyzja ta nie została jeszcze podjęta, nie możemy mówić o tym w tak drastyczny sposób, ale zbliżamy się do tej granicy” — stwierdziła.

Według danych kliniki, odsetek osób regularnie oddających krew na Litwie nie przekracza 2 procent populacji.

„Być może potrzebny byłby większy wkład społeczeństwa, większe zaangażowanie, ponieważ zapasy te powinny być stałe, zwłaszcza biorąc pod uwagę naszą sytuację geopolityczną, a to bardzo niepokoi” — powiedziała Lina Kryžauskaitė.

„Chcemy zachęcić społeczeństwo, aby robiło to (oddawało krew — red.) regularnie i aby nie trzeba było wydawać takich krytycznych oświadczeń” — dodała.

Problem ogólnokrajowy

Niedobory nie dotyczą wyłącznie Wilna. Również inne centra krwiodawstwa zgłaszają trudności z utrzymaniem odpowiednich zapasów.

Lekarka rodzinna z Centrum Krwiodawstwa przy Klinice w Kownie, Vaida Vilutienė, wskazała na braki, szczególnie w zakresie krwi grup I+ i I-.

Z kolei Narodowe Centrum Krwi podkreśla, że problem ma charakter długotrwały.

„Cały czas balansujemy na granicy, aby zaopatrzyć wszystkie placówki medyczne, (…), jeśli chodzi o zapasy, to liczba ta jest zdecydowanie niewystarczająca” — stwierdził zastępca dyrektora Narodowego Centrum Krwi (NKC) ds. medycznych Edgaras Narkevičius.

Według jego danych, aby zapewnić bezpieczeństwo, na trzy dni na Litwie powinno być około 210 worków składników krwi grupy II+, podczas gdy obecne zapasy stanowią jedynie połowę tej liczby.

Kto może oddać krew na Litwie?

Na Litwie dawcami mogą zostać osoby w wieku od 18 do 65 lat. Mężczyźni mogą oddawać krew do sześciu razy w roku, a kobiety — do czterech.

Wykluczone są osoby z chorobami nowotworowymi, wirusowym zapaleniem wątroby typu B i C, kiłą, HIV oraz ciężkimi chorobami przewlekłymi układu krążenia i odpornościowego.

Afisze

Więcej od autora

Nadchodzi wileński maraton. O paru rzeczach lepiej nie zapomnieć

Wkrótce do stolicy zawitają jesienne biegi uliczne, w tym „centralny” maraton. Warto jednak „przypomnieć, o czym nie zapomnieć”. Chociażby o tym, że problem z oddechem nie musi oznaczać słabej kondycji.

W Sejmie Litwy nie ma konsensusu ws. obronności po 2030 r. Opozycja dała argumenty

Na Litwie rozpoczęła się dyskusja o tym, jak zapewnić stabilne finansowanie obronności po 2030 r., jednak perspektywy są liczne. Wybrzmiały m.in. opinie „świtowców”, konserwatystów, liberałów, a także „chłopów”.

Zmiana w budżetach mieszkańców. „Atrakcyjne mieszkania do 150 tys. w Wilnie praktycznie nie istnieją”

Coraz więcej mieszkańców Wilna jest gotowych wydać na zakup mieszkania ponad 150 tys. euro. Wyniki najnowszej ankiety pokazują nie tylko wzrost budżetów kupujących, ale także rosnące zainteresowanie nowym budownictwem.