Obecnie obowiązujące ustalenia zakładają przeznaczanie na obronność 5-6 proc. PKB do 2030 r. Środki mają zostać wykorzystane między innymi na rozwój dywizji Wojska Litewskiego oraz przygotowanie do stacjonowania niemieckiej brygady. W tegorocznym budżecie na ten cel przewidziano 5,38 proc. PKB, czyli około 4,8 mld euro.
Co jednak dalej, gdy przyjdzie rok 2030? Opozycja proponuje podpisanie nowego porozumienia między partiami politycznymi, które zagwarantowałoby utrzymanie wydatków na poziomie przekraczającym 5 proc. PKB również po 2030 r. Podobne rozwiązanie postuluje także Kontrola Państwowa (niezależny audytor Sejmu Litwy), sugerując zapisanie takich zobowiązań w dokumentach strategicznych.
Rządzący nie widzą potrzeby pośpiechu
Znacznie bardziej ostrożne stanowisko prezentują przedstawiciele koalicji rządzącej. Przewodnicząca frakcji socjaldemokratów Orinta Leiputė podkreśla, że obecnie nie trwają prace nad inicjatywą dotyczącą nowego porozumienia, a decyzje powinny być podejmowane w zależności od aktualnych wyzwań.
„Uważam, że rozsądni ludzie, zarówno we władzy wykonawczej, jak i politycznej, zawsze znajdują rozwiązania, które są potrzebne Litwie” — powiedziała Orinta Leiputė.
Sceptycznie do pomysłu stałego porozumienia odniósł się również przedstawiciel frakcji „Świtu Niemna” Martynas Gedvilas, wskazując, że poziom wydatków powinien zależeć od aktualnych potrzeb oraz sytuacji geopolitycznej.
Nie tylko pieniądze, ale cała strategia
Większość ugrupowań opozycyjnych deklaruje gotowość do podpisania porozumienia. Liderka Ruchu Liberałów Viktorija Čmilytė-Nielsen uważa, że taki odrębny długoterminowy dokument jest potrzebny.
Podobne stanowisko prezentuje przewodniczący konserwatystów Laurynas Kasčiūnas. Jego zdaniem porozumienie nie powinno ograniczać się wyłącznie do określenia poziomu finansowania, ale podchodzić do tematu bardziej szeroko. Według polityka dokument powinien obejmować również kwestie modelu obrony państwa, powszechnego poboru, rozbudowy fortyfikacji granicznych oraz wielopoziomowego systemu obrony powietrznej. Nie wykluczył również, że w przyszłości potrzeby finansowe mogą przekroczyć 5 proc. PKB.
„Sam pomysł jest naprawdę dobry, (…), ale nie powinniśmy sprowadzać porozumienia w sprawie obronności między partiami politycznymi wyłącznie do kwestii poziomu finansowania” — powiedział Laurynas Kasčiūnas.
Część polityków podchodzi do propozycji z rezerwą. Wiceprzewodnicząca Litewskiego Związku Chłopów i Zielonych Aušrinė Norkienė oceniła, że porozumienie miałoby przede wszystkim wymiar symboliczny, ponieważ przyszłe parlamenty nie są związane decyzjami obecnej większości.
Podobne wątpliwości wyraził przewodniczący Związku Demokratów „W imię Litwy” Virginijus Sinkevičius, wskazując, że najważniejszą gwarancją utrzymania wysokich wydatków pozostaje poparcie społeczne.
Strategia Bezpieczeństwa Narodowego jako rozwiązanie
Doradca prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego Deividas Matulionis oraz minister ochrony kraju Robertas Kaunas wskazują, że zobowiązanie do utrzymania wydatków na poziomie co najmniej 5 proc. PKB mogłoby zostać zapisane w Strategii Bezpieczeństwa Narodowego.
Minister podkreślił, że po 2030 r. Litwa będzie musiała nie tylko kontynuować modernizację sił zbrojnych, lecz także finansować utrzymanie zakupionego sprzętu, zwiększonej liczby żołnierzy oraz nowej infrastruktury wojskowej. Zaznaczył również, że jeśli pojawi się potrzeba zawarcia dodatkowego porozumienia politycznego, rząd nie będzie się temu sprzeciwiał, jednak najważniejsze jest, aby deklaracje przekładały się na rzeczywiste finansowanie.



