LB poprawia prognozę wzrostu gospodarki. W tę lepszą stronę. Podano przyczyny

Bank Litwy podtrzymuje prognozę wzrostu litewskiej gospodarki w tym roku na poziomie 2,7 proc., ale perspektywy na 2027 r. ocenia bardziej… optymistycznie. Inflacja będzie wyhamowywać, ale powoli — nie wszystko zatem takie piękne. Są też inne czynniki, które uwzględnił bank.

Czytaj również...

Lepsza prognoza na 2027 rok

Bank Litwy (LB) utrzymał prognozę wzrostu gospodarczego ogłoszoną w czerwcu bieżącego roku. Według najnowszych szacunków produkt krajowy brutto (PKB) kraju wzrośnie w tym roku o 2,7 proc.

Prognoza PKB na rok 2027 została natomiast poprawiona o 0,4 punktu procentowego do 2,4 proc. Jednocześnie prognozę na rok 2028 obniżono o 0,2 punktu do 3,1 proc.

„W najbliższym czasie gospodarka Litwy powinna rozwijać się dość równomiernie, silniejszy popyt zewnętrzny zrekompensuje mniejszy impuls ze środków drugiego stopnia oraz jego wygasanie, a mniejszy skok konsumpcji oznacza również mniejsze spowolnienie w przyszłym roku” — powiedział Gediminas Šimkus, prezes Banku Litwy.

Mniejszy wpływ reformy drugiego filaru

Według prezesa LB na najnowsze prognozy największy wpływ miał bardziej umiarkowany niż wcześniej oczekiwano efekt reformy drugiego filaru systemu emerytalnego.

Mieszkańcy nie spieszą się z wydawaniem wypłaconych pieniędzy. Do sierpnia przekazano im 3,5 mld euro, a według szacunków banku do końca czerwca na konsumpcję wydano około 0,6 mld euro.

Część otrzymanych środków może zostać wydana później, jednak zdaniem LB nie powinno to doprowadzić do znaczącego dodatkowego ożywienia popytu krajowego w najbliższym czasie.

„Szacujemy, że w sumie w tym roku na konsumpcję zostanie wydane około 800 mln euro, co zwiększy konsumpcję o 1,3 proc., a PKB wzrośnie o 0,4 proc., ale gdyby w przyszłym roku zabrakło tego wpływu na konsumpcję, wpływ na PKB stałby się już ujemny” — powiedział Gediminas Šimkus.

Eksport i inwestycje wspierają gospodarkę

Według Šimkusa większy wkład we wzrost gospodarczy w tym i przyszłym roku wniesie eksport, wspierany przez zwiększony popyt ze strony partnerów handlowych Litwy. Korzystnie kształtuje się również dynamika inwestycji. Stymulują je projekty finansowane przez Unię Europejską oraz rosnące wydatki na obronność.

„Zatrudnienie utrzymuje się na wysokim poziomie, a wynagrodzenia rosną szybciej niż ceny, dlatego siła nabywcza ludności będzie nadal rosła” — powiedział prezes Banku Litwy.

Zwrócił jednocześnie uwagę na długoterminowe wyzwania stojące przed litewską gospodarką.

„W perspektywie krótkoterminowej gospodarka Litwy jest wystarczająco odporna, ale w dłuższej perspektywie ta odporność nie wystarczy; wzrost będziemy musieli w coraz większym stopniu opierać na wydajności i konkurencyjności” — dodał Gediminas Šimkus.

Inflacja ma stopniowo hamować

Średnia roczna inflacja w tym roku powinna wynieść 5,1 proc., w 2027 r. — 3,1 proc., a w 2028 r. — 2,6 proc. Wcześniej Bank Litwy prognozował inflację na poziomie 5,1 proc. w tym roku oraz 3 proc. w przyszłym roku.

Według LB napięcia i niepewność na Bliskim Wschodzie doprowadziły do gwałtownego wzrostu cen energii. Przełożyło się to również na inne ceny, szczególnie usług transportowych. Ogólny wzrost cen był natomiast hamowany przez wolniejszy wzrost cen żywności.

Stopa bezrobocia w tym roku powinna wynieść 6,7 proc., a w 2027 r. spaść do 6,6 proc. Średnie wynagrodzenie ma wzrosnąć w tym roku o 9,4 proc., natomiast w przyszłym roku — o 7,6 proc.

Afisze

Więcej od autora

Czyś rozrzutnik? To, jak wydamy pierwszą wypłatę, świadczy o nas. Ekspertka podpowiada

Odwieczną zasadą jest, że wypłata zawsze jest za mała — a szczególnie, jeśli wierzyć stereotypom, gdy uwzględnimy naszą litewską neurotyczność. Jakakolwiek by była, to to, na co pójdzie ta pierwsza, dużo świadczy o samym wydającym. Ekspertka banku podrzuca parę rad, które pomogą nie rozszastać wszystkiego w mig.

Poczobut wrócił do Polski. „Zobaczyłem się z tymi, których chciałem zobaczyć”

Po ponad pięciu latach spędzonych w białoruskich więzieniach Andrzej Poczobut wrócił w rodzinne strony. Tygodniowa podróż dobiegła końca, ale dziennikarz nie wyklucza kolejnego powrotu na Białoruś.

Paliwo drożeje. Eksperci podpowiadają, jak skutecznie ograniczyć spalanie

Rosnące ceny paliwa znów skłaniają kierowców do szukania oszczędności. Tymczasem o wysokości rachunku na stacji decyduje nie tylko samochód czy długość trasy. Kilka codziennych nawyków za kierownicą może niepotrzebnie zwiększać spalanie — i często nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy.