Uczniowie z Wileńszczyzny finalistami VII Olimpiady Literatury i Języka Polskiego dla Szkół Podstawowych

30 marca w Konstancinie koło Warszawy odbył się III etap Olimpiady Literatury i Języka Polskiego dla Szkół Podstawowych (OLiJP-SP). W finałowych zmaganiach uczestniczyło pięciu przedstawicieli z Wileńszczyzny, którzy zostali wytypowani podczas XII Miniolimpiady na Litwie organizowanej przez Stowarzyszenie Polonistów. Godnie reprezentowali polskie szkoły, wykazując się wysokim poziomem wiedzy, dojrzałością interpretacyjną oraz dobrą znajomością języka polskiego.

Czytaj również...

Warto sięgać po marzenia

Droga do finału nie jest prosta. Wymaga pokonania konkurencji i przejścia przez etap szkolny i miejski. Warunkiem udziału w III etapie jest uzyskanie odpowiedniej ilości punktów z pracy pisemnej-rozprawki, na tematy zaproponowane przez organizatorów Olimpiady. W tym roku do tej części egzaminu przystąpiła rekordowa liczba 300 osób. Wyłoniono 120 finalistów, w tym uczniów z Wileńszczyzny. Do Konstancina wyjechało pięcioro reprezentantów: Kamil Grygorowicz z Gimnazjum im. Władysława Syrokomli w Wilnie (nauczycielka Grażyna Berdešiute-Starynina), Mikołaj Żukow z Wileńskiej Szkoły w Lazdynai (nauczycielka Halina Gulbinowicz), Damian Rynkiewicz z Gimnazjum Inżynieryjnego im. Joachima Lelewela (nauczycielka Wiesława Mieszkuniec), Emilia Syrnicka z Gimnazjum im. J. I. Kraszewskiego (nauczycielka Regina Paszuta) i Agnieszka Szczerbuk z Gimnazjum im. Stanisława Moniuszki w Kowalczukach (nauczycielka Olga Wołkowicka). Opiekę nad uczniami sprawowała nauczycielka Grażyna Berdešiute-Starynina, która czuwała nad bezpieczeństwem uczniów, dbała o ich komfort psychiczny, podtrzymywała na duchu — słowem była nieocenionym wsparciem.

— Organizatorzy dokładają starań. By każdy czuł się komfortowo, warunki mieliśmy doskonałe, niemniej jednak trudno było oderwać myśli od egzaminu, który był bardzo stresujący. Na szczęście życzliwa atmosfera, panująca wśród wszystkich uczestników, pozwoliła złagodzić napięcie — opowiada nauczycielka, dla której udział w takim przedsięwzięciu to doskonały warsztat do przygotowywania kolejnych laureatów olimpiady.

Zadaniem uczniów było przygotowanie wypowiedzi na dwa tematy, jeden dotyczył literatury, drugi oscylował wokół tematów językowych. Podczas spotkania z jurorami uczestnicy nie tylko zaprezentowali wybrane tematy, ale też wzięli udział w dyskusji. Jurorzy podkreślali, że najważniejsze jest samodzielne myślenie, umiejętność formułowania własnych opinii oraz autentyczność wypowiedzi, a nie odtwarzanie wyuczonego tekstu.

Goście specjalni

Ważnym wydarzeniem każdej olimpiady jest możliwość spotkania z nieprzeciętnymi osobami, pisarzami, poetami. Tym razem gośćmi specjalnymi byli: Cezary Harasimowicz, autor powieści dla młodzieży „Bieta” i tytułowa Bieta — Elżbieta Ficowska. Rzadko się zdarza, by autor i bohaterka książki razem zasiedli przed publicznością. Bieta jest najmłodszym dzieckiem ocalonym dzięki Irenie Sendlerowej z warszawskiego getta. Jej niezwykły życiorys — jako działaczki antykomunistycznej opozycji — nadaje się na niejeden film. Dlatego spotkanie bardzo znacząco wpłynęło na młodych ludzi. Niezwykła osobowość Biety i możliwość przeczytania o tym w książce z autografem — to doświadczenie, które na długo pozostanie w pamięci i skłoni do refleksji nad historią oraz własnymi wyborami.

szkol-Olimpiada-2026-04-09-5-PORTAL
Do Konstancina wyjechało pięcioro reprezentantów, nad którymi opiekę sprawowała nauczycielka Grażyna Berdešiute-Starynina | Fot. autorka, Grażyna Berdešiute-Starynina

Wrażenia uczestników

A co o udziale w Olimpiadzie Literatury i Języka Polskiego dla Szkół Podstawowych sądzą sami uczestnicy?

Damian Rynkiewicz: „Brałem udział w Olimpiadzie Literatury i Języka Polskiego dla Szkół Podstawowych, i jestem zadowolony z siebie i tej możliwości. Miałem okazję wypróbować swoje zdolności, poznać profesorów, udoskonaliłem doświadczenie w rozmowie z ludźmi. Bardzo cieszę się ze spotkania z Cezarym Harasimowiczem, autorem książki „Bieta” i tytułową bohaterką Elżbietą Ficowską. Usłyszałem wiele mądrych słów, a najbardziej zapamiętałem opowieść, gdy na musicalu w teatrze, na którym była, powiedziała młodym Niemcom, że nie musi im niczego wybaczać, bo oni nie są winni czynów swoich przodków. Bardzo do doceniam i dziękuję ambasadzie polskiej, opiekunom grupy, i mojej polonistce za pomoc, wsparcie i za propozycję wzięcia udziału w tej olimpiadzie. Jestem z siebie dumny i jeszcze raz dziękuję”.

Agnieszka Szczerbuk: „Bardzo się cieszę, że mogłam wziąć udział w olimpiadzie. Uważam, że naprawdę warto było pojechać, mimo dużego stresu, który odczuwałam. Warto jechać nie tylko ze względu na sam konkurs, ale także dlatego, że mieliśmy możliwość zwiedzić nowe miasta i poznać nowych ludzi. Bardzo spodobało mi się spotkanie z bohaterką i autorem książki „Bieta”, ponieważ było bardzo ciekawe, a nawet zachwycające, spotkanie z legendą. Myślę, że warto brać udział w olimpiadach, bo można wiele się nauczyć i przeżyć coś wyjątkowego”.

Emilia Syrnicka: „Miniolimpiada nauczyła mnie, że dyskomfort może być najlepszym przyjacielem, jeżeli chodzi o rozwój człowieka. Przed przemówieniami czułam duży stres, ale rozumiałam, że to jest normalna część nauki, rozwoju mojego umysłu i odporności psychicznej. Po wyjeździe do domu zrozumiałam, że tak naprawdę ten czas będzie moim niezapomnianym, nostalgicznym i komfortowym wspomnieniem do końca życia. Polecam udział, ponieważ miniolimpiada nie jest tylko konkurencją, ale również miejscem, w którym poznajemy nowych ludzi, tworzymy wspomnienia, rozwijamy swój umysł zarówno naukowy, jak i mentalny. Jestem wdzięczna za to doświadczenie”.

Kamil Grygorowicz: „Polecam każdemu, kto ma taką możliwość, udział w olimpiadzie, bo naprawdę warto. Sprawdziłem siebie i swoją wiedzę, ale też zdobyłem doświadczenie na przyszłe lata i przyszłe olimpiady. Poznałem wielu nowych ludzi, profesorów, zyskałem przyjaciół. Z rozmowy z autorem i bohaterką książki „Bieta” wyciągnąłem dużo wniosków i ciekawych informacji. Najbardziej spodobała mi się dyskusja z profesorami, bo była ciekawa i pełna mądrych słów. Długo będę pamiętać ten wyjazd. Dlatego dziękuję organizatorom i opiekunom za to doświadczenie”.

Mikołaj Żukow: „Biorąc udział w olimpiadzie, sprawdziłem swoje umiejętności i zdolności. Jestem wdzięczny mojej polonistce, rodzicom i opiekunom tej podróży za propozycję wzięcia udziału, wykorzystam to doświadczenie”.

Słowa podziękowania

Trudno cokolwiek dodać do wypowiedzi uczestników, ich słowa najlepiej oddają emocje i wagę tego wyjątkowego doświadczenia. Pozostaje nadzieja, że młodzież nie spocznie na laurach i zaraz zacznie przygotowanie do tzw. „dużej olimpiady”, a młodsi uczniowie entuzjastycznie podejmą wyzwanie i w przyszłym roku kolejna grupa sięgnie po laury. Serdeczne słowa podziękowania uczestnicy kierują do organizatorów, na czele z prof. Tomaszem Chachulskim, dr Magdaleną Abramczyk-Staniszewską i do Ambasady Rzeczpospolitej Polskiej za pomoc w zrealizowaniu wyjazdu i stworzenie warunków sprzyjających rozwojowi młodych pasjonatów języka i literatury polskiej. Cieszymy się, że współpraca pomiędzy Komitetem Głównym OLiJP-SP, Ambasadą RP i Stowarzyszeniem Polonistów na Litwie trwa.


Monika Urbanowicz

Afisze

Więcej od autora

Podróż „Grzybków” do świata jogi

10 kwietnia 2026 r. w Żłobku–Przedszkolu w Niemieżu odbyły się wyjątkowe zajęcia jogi, które dostarczyły dzieciom nie tylko radości, ale także wielu wartościowych doświadczeń rozwojowych. Spotkanie poprowadziła pani Renata — mama Arijana, której serdecznie dziękujemy za zaangażowanie i wprowadzenie dzieci w świat jogi w tak ciekawy i przystępny sposób.

Turniej TOP 8. Tenisistki stołowe z rejonu wileńskiego stanęły na podium

W zawodach wzięło udział po 8 najwyżej sklasyfikowanych w rankingu dziewcząt i chłopców.Wszyscy tenisiści stołowi grali w systemie każdy z każdym, rozgrywając po 7 meczów.Szkołę Sportową w Niemenczynie reprezentowały...

Wybitny Wilniuk. Prof. Romuald Brazis o Zbigniewie Olewiczu na PUTW w Wilnie

Rektor Polskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Wilnie (d. PUTW w Wilnie) prof. Ryszard Kuźmo zaprosił prof. dra hab. Romualda Brazisa, aby zapoznał nas z Wilniukiem, uczonym światowej sławy, który kochał Wileńszczyznę.