Więcej

    NKWD Putina. Rosja nie jest już państwem autorytarnym, ale totalitarnym

    Wszechwładza następcy NKWD i KGB, czyli Federalnej Służby Bezpieczeństwa, potwierdza zdanie zawarte w tytule. Czekista Putin w coraz większym tempie przyznaje swoim kolegom z Łubianki kolejne prawa i jak tak dalej pójdzie, to za chwilę FSB będzie potężniejszą bestią niż NKWD za czasów idola obecnego gospodarza Kremla.

    Czytaj również...

    Federalna Służba Bezpieczeństwa odgrywa już tę samą rolę, co jej sowieccy poprzednicy – od Czeka przez NKWD po KGB – w utrzymaniu reżimu i represjonowaniu społeczeństwa. Władimir Putin zaczął rozszerzać kompetencje służby bezpieczeństwa od razu po dojściu do władzy – wszak sam jest weteranem KGB i byłym dyrektorem FSB.

    Nie można jednak zapominać, że proces przywracania Łubiance dawnej potęgi zaczął się jeszcze za Borysa Jelcyna. Korporacja tarczy i miecza – jak mówiono o potężnej sieci czekistów, po rozwiązaniu KGB w dużej mierze ukrytej i czekającej na powrót – szybko opanowała Rosję i rozdawała karty już w czasach, w których oligarchom wydawało się, że to oni rządzą zza pleców zapitego i schorowanego Jelcyna.

    Dziś robią to otwarcie, na dodatek nie muszą się liczyć z polityczną kontrolą. Wojna tylko przyspieszyła ekspansję Łubianki.

    Ośmiornica z Łubianki

    W ciągu pierwszych trzech miesięcy 2026 r. uprawnienia FSB zostały rozszerzone co najmniej pięć razy. Będąca maszynką do głosowania Duma uchwaliła rok temu trzy ustawy, które de facto przywróciły gułag.

    Od stycznia FSB może otwierać własne areszty śledcze. To powrót do sytuacji sprzed 1996 r. Druga ustawa nakazuje rosyjskiej Federalnej Służbie Więziennej (FSIN) wprowadzenie „specjalnych wagonów”, które będą mogły być dołączane do zwykłych pociągów w celu transportu więźniów do kolonii karnych. Trzecia daje FSB „uprawnienia do prowadzenia dochodzeń i karania osób powodujących zakłócenia porządku w zakładach karnych”.

    Od stycznia operatorzy krytycznej infrastruktury informacyjnej muszą w trybie ciągłym przekazywać FSB informacje o cyberatakach, zaś od lutego służba uzyskała prawo do blokowania Rosjanom łączności i internetu.

    Od 1 marca wszystkie organizacje edukacyjne i naukowe, zarówno prywatne, jak i państwowe, muszą przekazywać do jednolitego systemu informacyjnego, do którego dostęp ma FSB, plany prac naukowych, jeśli są one prowadzone z udziałem obcokrajowców i zagranicznych firm.

    1 kwietnia weszła w życie ustawa, która rozszerzyła uprawnienia w zakresie inwigilacji obywateli, przyznając służbie prawo do żądania kopii baz danych dowolnej organizacji i instytucji (np. banku) bez orzeczenia sądowego.

    W październiku ub.r. weszły w życie kary za wyszukiwanie „materiałów o charakterze ekstremistycznym” – protokoły z tego tytułu mogą sporządzać m.in. pracownicy FSB.

    W lipcu 2024 r. służba z Łubianki rozszerzyła pojęcie „tajemnicy służbowej FSB”, zakazując rozpowszechniania informacji, które mogą „utrudniać” jej działalność.

    Powrót do praktyk ZSRS

    W czerwcu 2024 r. Putin przyznał Federalnej Służbie Bezpieczeństwa prawo do udziału w selekcji poborowych. W sierpniu 2024 r. FSB uzyskała zezwolenie na przetwarzanie danych osobowych żołnierzy bez uzyskania ich zgody oraz na dostęp do danych urzędów stanu cywilnego. FSB odpowiada za nadzór operacyjny i działania dochodzeniowe w sprawach karnych związanych z tzw. dyskredytowaniem sił zbrojnych w związku z inwazją na Ukrainę i przyjęciem przepisów wprowadzających cenzurę wojskową.

    FSB stoi też za odrodzeniem psychiatrii karnej w Rosji, co jest echem przerażających praktyk z czasów sowieckich. Łubianka stała się też aktywnym podmiotem w realizacji polityki narodowościowej państwa. Wniknęła do organizacji etnicznych, dziesiątki z nich uznając za grupy „terrorystyczne” i doprowadzając do ich zamknięcia.

    Na tropie wrogów reżimu

    W przeciwieństwie do zachodnich agencji bezpieczeństwa, które koncentrują się na zwalczaniu terroryzmu, przestępczości zorganizowanej i zagranicznych zagrożeń wywiadowczych, FSB angażuje się przede wszystkim w kontrolę wewnętrzną.

    Wykorzystując kolejne nowe artykuły Kodeksu karnego FR represjonuje „wrogów ludu” – gdy opozycji nie ma prawie w ogóle, szuka ich dosłownie wszędzie, także wśród naukowców czy urzędników. Przed wojną w Rosji było prowadzonych rocznie 10–15 postępowań karnych na podstawie art. 275 kodeksu (zdrada stanu). Po inwazji ta liczba rośnie lawinowo. W 2023 r. było 167 wyroków z tego artykułu, 361 w 2024 r. i 232 tylko do lipca 2025 r.

    Ponieważ ściganie szpiegów i sabotażystów tradycyjnie należało do kompetencji Łubianki, ta szpiegomania wzmocniła pozycję agencji do bezprecedensowego poziomu. Jedną z kompetencji FSB jest walka z przestępczością gospodarczą – najlepsze narzędzie utrzymywania elit w strachu. W 2025 r. liczba spraw karnych przeciwko urzędnikom wysokiego szczebla wzrosła o prawie 30 proc. w porównaniu z rokiem 2024. W tym roku będzie jeszcze więcej, skoro średnio co trzy dni w kraju zatrzymuje się urzędnika o randze nie niższej niż regionalny wiceminister.

    Jednak służba z Łubianki rozszerza też swoją działalność za granicą. To jest warte szczególnej uwagi, bo zasadniczo powinna skupiać się na sprawach wewnętrznych, a za aktywność zagraniczną odpowiadać miały przede wszystkim Służba Wywiadu Zagranicznego (SWR) oraz wojskowe GRU.

    Jednak od 2006 r. Łubianka staje się coraz aktywniejsza i ważniejsza w działaniach zewnętrznych. Najpierw na obszarze postsowieckim (5. Służba FSB), a potem już na skalę globalną. Doszło do tego, że w ostatnich latach powołano kilka elitarnych jednostek wywiadu złożonych z ludzi FSB i GRU, zajmujących się „mokrą robotą” za granicą. Jeśli Jednostka nr 29155 była jeszcze zdominowana przez wywiad wojskowy, to w Departamencie ds. Zadań Specjalnych i Centrum 795 (o którym pisaliśmy w „Kurierze Wileńskim” kilka tygodni temu) za sznurki pociągają ludzie z Łubianki.

    Ewolucja zadań FSB w kierunku klasycznej policji politycznej plus wchodzenie w buty klasycznego wywiadu zagranicznego sprawia, że pogarsza się sytuacja bezpieczeństwa na innych odcinkach. Choćby walki z terroryzmem (zamach na Crocus City Hall w marcu 2024 r.) czy ochrony wysokich rangą wojskowych, co jest zadaniem departamentu kontrwywiadu wojskowego FSB (zamachy na gen. Igora Kiriłłowa w grudniu 2024 r. czy na gen. Władimira Aleksiejewa w lutym 2026 r.). Ale dla Kremla to sprawy drugorzędne, jeśli chodzi o zadania FSB.

    Dziś ta odtworzona bestia, biorąc pod uwagę jej ideologiczną elastyczność, brak podmiotu kontrolującego (jakim w czasach sowieckich była partia komunistyczna) i zaawansowanie techniczne, wykazuje wszelkie oznaki, że będzie jeszcze straszniejsza niż sowieckie agencje bezpieczeństwa.


    Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” Nr 14 (39) 11-17/04/2026

    Afisze

    Więcej od autora