„Zmienność językowa we współczesnym kontekście socjokulturowym” – pod takim tytułem w dniach 16–17 kwietnia w Instytucie Języka Litewskiego w Wilnie odbyła się konferencja międzynarodowa, na której pojawiła się znacząca reprezentacja naukowców z Polski.
Współpraca instytutów
Instytut Slawistyki Polskiej Akademii Nauk zaprezentował wystawę poświęconą 70-leciu działalności placówki. W ramach konferencji została podpisana umowa o współpracy między polską a litewską placówką badawczo-naukową.
Dyrektor Instytutu Slawistyki PAN, dr hab. Ewa Golachowska, podkreśla, że kierowana przez nią placówka oraz instytucja litewska w dużym stopniu obejmują ten sam teren do badań. Ich przedmiotem są inne języki, które są w ciągłym ze sobą kontakcie.
– Oczywiście to są różne grupy językowe: słowiańska i bałtycka. My badamy pogranicza, a Wileńszczyzna przede wszystkim jest terenem najróżniejszych pograniczy. Aby badać pogranicze, trzeba mieć wsparcie i wiedzę z różnych dziedzin. Wiedza kolegów z Instytutu Języka Litewskiego jest nam bardzo potrzebna, aby kompetentnie i nie popełniając błędów badać wspomniany teren – mówi „Kurierowi Wileńskiemu” dr hab. Ewa Golachowska, prof. IS PAN.
Literaturoznawczyni i lituanistka z Instytutu Slawistyki PAN dr Małgorzata Kasner, która w przeszłości dwukrotnie piastowała stanowisko dyrektora Instytutu Polskiego w Wilnie, bardzo chętnie wraca do stolicy Litwy. Ostatni rok był wyjątkowy, ponieważ odwiedzała Wilno praktycznie co miesiąc.
– Pokazuje mi to, jak łatwo jest podróżować między dwoma miastami i jak ważne były doświadczenia wynikające z pracy w Instytucie Polskim. Jak ważne były też moje doświadczenia wynikające z poznania różnorodności poglądów, charakterów, osób. Dlatego dzisiaj dla mnie to jest bardzo bogate źródło czerpania inspiracji do dalszych działań – wyznaje w rozmowie z magazynem.
Kontekst wojny i kryzysu migracyjnego
Antropolożka z Uniwersytetu Gdańskiego, dr hab. Karolina Bielenin-Lenczowska, prof. IS PAN, zwróciła uwagę na jeszcze jeden ważny aspekt współpracy między naukowcami z obu krajów.
– Rozumiemy studia slawistyczne bardzo szeroko: dotyczą kultur i języków społeczności słowiańskich, także w kontaktach z sąsiadami. Jak najbardziej interesują nas mniejszości językowe na Litwie, czy to będą Polacy, czy to będą Białorusini, ale też sytuacja społeczna związana z wybuchem pełnoskalowej wojny w Ukrainie. Litwa w zasadzie zawsze była wielojęzyczna. Niemniej teraz są tu bardzo obecne języki ukraiński, rosyjski lub białoruski. Z pewnością można zrozumieć prowadzoną politykę językową Litwy, czyli pewną próbę bronienia własnego języka. Litwa, podobnie jak Polska, z kraju emigranckiego staje się krajem imigranckim. To jest pewien rodzaj wyzwania dla badaczy, w tym dla badaczy języka, wielojęzyczności, układów wielojęzycznych. Po to, by zobaczyć, jak możemy pokojowo współistnieć w naszych krajach i naszej części Europy – podkreśla naukowczyni.
Państwa skandynawskie przez wiele lat stanowiły jeden z podstawowych kierunków dla migrantów spoza Europy. Szwecja była wśród liderów najchętniej przyjmujących migrantów. Ale sytuacja zaczęła zmieniać się od 2015 r. – Szwecja zaostrzała prawo migracyjne. Od 1 stycznia 2026 r. wprowadzono zwiększone świadczenia repatriacyjne dla osób chcących dobrowolnie opuścić Szwecję.
Nasuwa się pytanie, na ile społeczeństwa państw unijnych są gotowe do pokojowego współżycia z przybyszami spoza Europy. – Niestety, koegzystencja pokojowa w pewien sposób jest zagrożona, ale nie przez to, że przychodzą do nas migranci i uchodźcy albo przyjeżdżają do nas osoby posługujące się innym językiem. Tak naprawdę potrzebujemy zmiany na poziomie politycznym, bo ludzie potrafią się dogadać, nawet jeśli posługują się odmiennymi językami. Nie jest tak – że kiedy zamkniemy granice, postawimy mur oraz strażników wyrzucających ludzi – to ludzie przestaną migrować. Będą po prostu migrować innymi drogami. W bardziej niebezpieczny sposób. Nie jest tak, że wszyscy chcą przyjechać do Europy. Kiedy patrzymy globalnie, to większość osób z Azji Zachodniej lub Afryki Północnej znajduje miejsce do życia bliżej swoich krajów. Unia Europejska tego jakby nie widzi. Jest potrzebna zmiana polityczna i politycy muszą słuchać naukowców – ocenia prof. Karolina Bielenin-Lenczowska.
Dostęp do dokumentów historycznych
Dyrektor Golachowska podkreśliła, że badania nie dotyczą tylko współczesności, lecz także historii. Bardzo ważny w pracy naukowca jest dostęp do archiwów, czyli dokumentów, listów, pamiętników. – Tam też pojawiają się różne zjawiska, nie tylko dotyczące języka polskiego, ale również litewskiego, oczywiście też rosyjskiego i białoruskiego, bo ta wielojęzyczność jest w każdej osobie, która ten dokument wyprodukowała. W związku z czym taka wiedza jest konieczna – zaznacza dyrektorka instytutu.
Współpraca między instytucjami z różnych krajów o podobnym profilu jest ważna w kontekście politycznym. – Teraz, kiedy mamy niestabilną i groźna sytuację, która w podobny sposób dotyka Polskę i Litwę, to jest czas na budowanie przyjaźni i wzmacniania wszelkiej współpracy – dodaje Golachowska.
Dr Kasner wyznała, że w ciągu ostatnich kilkunastu lat postrzeganie Polski na Litwie znacznie się zmieniło. – Sądzę, że kultura polska jest znana na Litwie, ponieważ wykonane przez wiele lat i osób działania, również przez społeczność polską na Litwie, mają konkretne przełożenie na środowisko litewskie. Musimy też widzieć zmianę pod względem informacji i zainteresowania Polską po stronie Litwinów. Ta zmiana dokonała się z różnych powodów, w tym również sąsiedzkich. Widzimy, jak wielu Litwinów osiedla się na terenach wokół Wilna. Wchodzą do środowiska zróżnicowanego pod względem narodowościowym. Polskość też jest tam zróżnicowana. Obok tych, którzy tam mieszkają, są Polacy uciekający z miasta, przenoszący się do swych małych ojczyzn. To wszystko buduje zupełnie nowe relacje i nowe możliwości kontaktu oraz wpływania na to, jak siebie wzajemnie postrzegamy – podkreśla badaczka.
Nasza rozmówczyni podkreśla, że połączenie doświadczeń badaczy z Polski i Litwy otwiera nowe możliwości. – Ważne jest to, aby nauka była tą wartością, do której się odwołujemy walcząc z dezinformacją, fejkami. Budowanie przez bardzo szerokie konteksty, ale bardzo profesjonalne, przyniesie nam konkretne efekty. Nie musimy wywarzać otwartych drzwi. Kontakty już są. Podpisana umowa w pewnym sensie jest kontynuacją i zwieńczeniem naszej współpracy. Jednak, co jest istotne, ona pokazuje, że można inaczej wykonywać naukę – dodaje Małgorzata Kasner.
Dwa instytuty
Instytut Slawistyki PAN działa od 1954 r. i jest jednostką naukową, w której prowadzone są badania z zakresu językoznawstwa, literaturoznawstwa, kulturoznawstwa, historii, etnologii i socjologii. W ramach studiów doktoranckich instytut prowadzi również działalność dydaktyczną. Instytut ma uprawnienia do nadawania stopnia doktora oraz doktora habilitowanego w zakresie językoznawstwa oraz w zakresie nauk o kulturze i religii.
Instytut Języka Litewskiego powstał w 1941 r. w Wilnie. Jego początki sięgają jednak wcześniejszych inicjatyw badawczych związanych z językiem litewskim, rozwijanych już w okresie międzywojennym. Po II wojnie światowej instytut został reaktywowany i włączony w struktury Litewskiej Akademii Nauk. W okresie sowieckim stał się głównym ośrodkiem badań nad językiem litewskim – zajmowano się m.in. dialektologią, historią języka, leksykografią oraz normatywizacją.
Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” Nr 16 (45) 25/04-01/05/2026




