Doświadczenie nowego dyrektora
Podczas spotkania nowy szef przedstawił najważniejsze zadania stowarzyszenia i podzielił się przemyśleniami na temat tego, gdzie leżą obecnie najpoważniejsze problemy litewskiego sektora warsztatów samochodowych. Odniósł się też do narastających skarg kierowców ws. przeglądów technicznych.
— Zyskałem zaufanie zarządu, zostałem wybrany na dyrektora stowarzyszenia. Nie mam wprawdzie doświadczenia w kierowaniu stowarzyszeniem, ale mam doświadczenie z samochodami, z naprawami samochodów — przez 25 lat pracowałem w parku autobusowym, przy autobusach i trolejbusach — opowiada w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Juozas Grabys.
Ta dziedzina, według dyrektora, jest mu bliska, a doświadczenia wystarczy, by mógł zaangażować się w działania, w ramach których rozwiązuje się problemy warsztatów samochodowych i organizuje kwestie związane z procesem napraw.
Trzeba podnosić kwalifikacje
Pierwszym krokiem, według Grabysa, jest dialog z władzami oraz systematyczne podnoszenie kwalifikacji pracowników serwisów. Napływ nowych technologii wymaga, aby specjaliści byli na nie przygotowani.
— Nowe technologie wciąż pukają do drzwi, pojawiają się i trzeba z nich korzystać, w przeciwnym razie nie moglibyśmy eksploatować nowych samochodów wyposażonych w te technologie. Przede wszystkim chodzi o to, aby pracownicy serwisów byli gotowi do pracy z tą techniką — mówi dyrektor. Podkreśla, że kluczowa jest solidna edukacja.
Osobnym i, jak to ujmuje, bolesnym tematem jest nierówna konkurencja. Obok oficjalnie działających serwisów, spełniających wymagania certyfikatów i dokumentacji, istnieje szara strefa branży.
— Na Litwie jest bardzo wiele podmiotów świadczących usługi serwisowe i szkoda, że konkurencja z poważnymi organizacjami jest nierówna. Mam na myśli wszelkiego rodzaju warsztaty działające w garażach, które nie mają ani odpowiednich kwalifikacji, ani dokumentacji, ani certyfikatów metrologicznych na narzędzi — podkreśla Grabys.
Według niego w tej dziedzinie jest jeszcze sporo do zrobienia — zarówno w zakresie obsługi samochodów osobowych, jak i ciężarowych.
Przegląd techniczny — konfrontacja nic nie da
Dyrektor odnosi się również do coraz częstszych w ostatnim czasie skarg kierowców dotyczących rygorystycznych wymagań podczas przeglądów technicznych.
— W ostatnich latach słyszymy opinie od osób, które odwiedziły przegląd techniczny, że wymagania są zbyt surowe, a być może bezsensownie stawiane są wymagania, które nie mają wpływu na bezpieczeństwo ruchu drogowego — zaznacza.
Grabys widzi rozwiązanie w rozmowach z kierownictwem stacji kontroli technicznej oraz we wspólnych działaniach — wspólnych szkoleniach, seminariach lub konferencjach, które pomogłyby „współkoordynować wszystkie działania, tak aby nie było rozbieżności”.
W dalszej rozmowie podkreślano, że problemy sektora transportu na Litwie są nie tylko techniczne, ale i organizacyjne. Brakuje specjalistów, a jakość usług też często pozostawia wiele do życzenia. Dyrektor podkreślił, że plany stowarzyszenie ma ambitne, by sukcesywnie podnosić jakość usług tak, aby odpowiedzieć na potrzeby klientów.




