Lekarze weterynarii: ratują tych, którzy sami nie mogą poprosić o pomoc

Ostatnia sobota kwietnia (tym razem był to 25 dzień kwietnia) to nie tylko data w kalendarzu – wówczas obchodzony jest Światowy Dzień Lekarzy Weterynarii, który ma na celu docenienie pracy weterynarzy na rzecz ochrony zdrowia zwierząt. „W ciągu ostatnich 20 lat podejście ludzi do kwestii zdrowia zwierząt bardzo się zmieniło” — mówi dla „KW” weterynarz Jefim Libman.

Czytaj również...

Niezbędny zawód, którego znaczenie rośnie

— Zawód weterynarza jest bardzo ważny, ponieważ ludzie coraz częściej biorą zwierzęta ze schronisk lub je kupują. Bardzo kochają swoje zwierzęta i troszczą się o nie. Zwierząt nie ubywa wręcz przeciwnie, jest ich coraz więcej, dlatego pracy w tej dziedzinie na pewno nie zabraknie. Lekarz weterynarii to przede wszystkim lekarz. Oznacza to, że trzeba kochać swoją pracę, być jej oddanym i rozumieć, że nie zawsze wszystko będzie przebiegało zgodnie z planem. Nie zawsze wyjdzie się do domu po zakończeniu godzin pracy, ponieważ w każdej chwili ktoś może potrzebować pomocy. Nie zawsze uda się zjeść posiłek o czasie to nie jest praca ograniczona sztywnymi ramami czasowymi. Aby zostać lekarzem weterynarii, naprawdę trzeba kochać zwierzęta — zauważa w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Jefim Libman, weterynarz i dyrektor przychodni weterynaryjnej oraz apteki w Nowej Wilejce.

Jak mówi Jefim Libman, w ciągu ostatnich lat weterynaria bardzo się rozwinęła, nastąpił ogromny jej postęp. Dziś weterynarze dysponują nowoczesnym sprzętem, na świecie przeprowadzono wiele badań, korzysta się z najnowszych technologii oraz różnorodnych narzędzi. Dzięki temu lekarze weterynarii mogą zaproponować rozwiązania praktycznie dla każdej choroby. Medycyna weterynaryjna stoi dziś na naprawdę wysokim poziomie.

Najtrudniejsze momenty i największa motywacja

Wykonuje się bardzo wiele zabiegów dla zwierząt: higienę jamy ustnej, operacje, kastracje, nagłe zabiegi chirurgiczne, odbieranie porodów, usuwanie guzów i wiele innych procedur. Obecnie zwierzęta są leczone podobnie jak ludzie, a ich zdrowie jest systematycznie monitorowane.

— Najtrudniejsze w tym zawodzie są momenty, gdy nie można już nic zrobić. Czasami ciężko jest przyjść do pracy, jednak kiedy widzi się zdrowiejące zwierzę, wszystko się zmienia. Znika zmęczenie, pojawia się sens i zrozumienie, dlaczego wykonuje się tę pracę. Powrót pacjentów do zdrowia motywuje do codziennego przychodzenia do pracy, nawet jeśli początkowo brakuje nastroju, pojawia się on, gdy widać efekty swojej pracy — podkreśla.

Zmiana świadomości właścicieli zwierząt

Podejście ludzi do zwierząt w ostatnich latach bardzo się zmieniło. Zrozumieli oni, że trzeba o nie dbać, i robią to znacznie lepiej niż kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu. Zwracają większą uwagę na zdrowie swoich pupili, ich żywienie i pielęgnację, prowadzą je do salonów groomerskich.

— Co najważniejsze szybciej zauważają pierwsze objawy chorób i zgłaszają się po pomoc, nie czekając, aż stan zwierzęcia się pogorszy. W ciągu ostatnich 20 lat podejście ludzi całkowicie się zmieniło dziś zwierzę bardzo często traktowane jest jak pełnoprawny członek rodziny — zaznacza Jefim Libman.

Afisze

Więcej od autora