W środę 22 kwietnia w wileńskim parku przemysłowo-innowacyjnym w Wysmałkach (lit. Vismaliukai) oficjalnie zainaugurowano budowę zakładu o wartości 65 mln, który będzie pierwszym w Europie obiektem produkującym brazeinę na skalę przemysłową. Fabryka powstaje na działce o powierzchni 1,2 hektara i zajmie około 8 tys. mkw. Realizacją inwestycji zajmuje się firma „Naresta”.
Projekt uzyskał status dużego projektu inwestycyjnego, a w zakładzie planowane jest utworzenie 26 nowych miejsc pracy. Budowa rozpoczęła się w lutym i ma zostać zakończona w ciągu roku.
Brazeina to białko naturalnie występujące w jagodach roślin rosnących w afrykańskiej dżungli. „Pentasweet” opracowała technologię jej pozyskiwania w procesie fermentacji, co ma umożliwić produkcję na skalę przemysłową.
Technologia i rynek: między szansą a ryzykiem
Szef spółki Danas Tvarijonavičius podkreśla, że wcześniejsze próby produkcji brazeiny w Europie zakończyły się niepowodzeniem, podczas gdy w Stanach Zjednoczonych rozwijają się z powodzeniem.
„Nie nam się nie udało, nie udało się (europejskim — red.) koncernom. Udało się w Ameryce, co oznacza — że jest to możliwe. Ta technologia, którą nasi naukowcy opracowali wspólnie z Niemcami, jest opłacalna z komercyjnego punktu widzenia. Liczby pokazują, że projekt jest opłacalny, że się zwróci i może się zwrócić” — powiedział Danas Tvarijonavičius.
Firma testowała już zastosowanie brazeiny w różnych produktach spożywczych, takich jak nabiał, lody, dżemy czy czekolada. Według spółki smak produktów jest zadowalający, choć — jak zaznacza jej szef — nie identyczny z cukrem.
„Nie ma ani jednego zamiennika identycznego z cukrem, ale smak (produktów z brazeiną — red.) jest dobry. Wiele naturalnych substancji słodzących ma zazwyczaj nieprzyjemny posmak” — powiedziałszef „Pentasweet”.
Skala produkcji i perspektywy
Na początkowym etapie fabryka będzie w stanie wyprodukować brazeinę odpowiadającą około 7,5 tys. ton cukru, a docelowo produkcja ma wzrosnąć do 50 tys. ton ekwiwalentu cukru. Zwiększenie mocy będzie uzależnione od powodzenia technologii oraz reakcji rynku.
„Dla Litwy na początek to dużo, bo trzeba to sprzedać. A jeśli porównać to z całym rynkiem, to całkiem niewiele. Na przykład sama firma »Coca-Cola« zużywa 5 mln ton cukru, a to tylko jeden procent tego, co oni zużywają” — stwierdził Danas Tvarijonavičius.
Kluczowym wyzwaniem pozostaje akceptacja konsumentów oraz ryzyka związane z wprowadzeniem nowego produktu na rynek spożywczy.
„Biotechnologia to ryzykowny biznes, (…) w przemyśle spożywczym trzeba, żeby ktoś kupił twój produkt. Oczywiście, wchodząc na rynek z nowym produktem, ryzyko komercyjne jest normalne, podobnie jak ryzyko regulacyjne. Ale jeśli jest to właściwy, smaczny produkt w odpowiedniej cenie, akceptowalny dla konsumenta — powinien być kupowany i spożywany” — podkreślił Danas Tvarijonavičius.



