We wtorek 5 maja projekt ustawy przedstawił jego autor, poseł Karolis Neimantas. Parlament nie przyjął projektu do rozpatrzenia — za głosowało 11 posłów, przeciw 22, a 36 wstrzymało się od głosu. W kolejnym głosowaniu inicjatywa została definitywnie odrzucona.
Propozycja zakładała wprowadzenie podatku dla pojazdów o mocy powyżej 150 kW. Jak wskazywał autor projektu, regulacja objęłaby mniej niż 20 proc. samochodów na Litwie. „Proponowany nowy podatek to podatek od luksusu. Wiele państw stosuje taki podatek w takiej czy innej formie” — powiedział Neimantas.
Projekt przewidywał zróżnicowanie stawek w zależności od mocy silnika. Samochody do 150 kW miały być zwolnione z podatku, o ile ich cena nie przekracza 20 proc. średniej ceny takich pojazdów w ubiegłym roku. W przeciwnym razie obowiązywałaby stawka 1 proc. Dla pojazdów o mocy od 151 do 300 kW przewidziano 1 proc., a powyżej 300 kW — 2 proc.
Większość parlamentarzystów krytykowała proponowane zmiany. Jedynym głosem poparcia był liberał Simonas Gentvilas, który argumentował, że dochody z podatku mogłyby zostać przeznaczone na obronność. „Mieszkańcy o niskich i średnich dochodach nie spotkaliby się z tym podatkiem” — powiedział Karolis Neimantas.
Krytycy wskazywali na niespójność projektu z wcześniejszymi deklaracjami oraz jego konstrukcję. Domas Griškevičius zarzucił inicjatorom łamanie obietnic o niewprowadzaniu nowych podatków po reformie z 2025 r. „Kilowaty nie są oznaką luksusu” — powiedział Laurynas Šedvydis, socjaldemokrata. „Kilowaty nie zanieczyszczają środowiska” — powiedział Vitalijus Šeršniovas.


