Leszek Wątróbski: Skąd wziął się pomysł, aby zająć się właśnie Leonem Babińskim — postacią dziś raczej zapomnianą, a funkcjonującą w tak rozległych kontekstach jak Warszawa przełomu wieków, dyplomacja II Rzeczypospolitej czy powojenny Szczecin?
Prof. Janusz Faryś i prof. Henryk Walczak: Impulsów było kilka. Przede wszystkim Leon Babiński był współtwórcą polskiej nauki w powojennym Szczecinie. Po II wojnie światowej znalazł się właśnie tutaj i uczestniczył w organizowaniu filii Akademii Handlowej z Poznania, a po jej usamodzielnieniu został pierwszym rektorem uczelni. To fakt, który sam w sobie zobowiązuje do pamięci.
Drugim, równie istotnym powodem były pozostawione przez niego pamiętniki, przechowywane w zbiorach Książnicy Pomorskiej. Szybko okazało się, że mamy do czynienia nie tylko z zapisem osobistych losów, lecz z rozległą, przemyślaną narracją o świecie, który przestał istnieć — o elitach intelektualnych, administracyjnych i dyplomatycznych II Rzeczypospolitej.

Jak doszło do odkrycia i udostępnienia tych pamiętników?
Podczas jednej z konferencji historycznych pani Cecylia Judek wspomniała o rękopisach Leona Babińskiego znajdujących się w bibliotece. Babiński nie był postacią anonimową, dlatego niemal natychmiast podjęliśmy decyzję o zapoznaniu się z tym materiałem. Lektura rękopisów ujawniła ich ogromny potencjał — były to zapiski systematyczne, spójne i bardzo świadome.
Jak wyglądał proces przygotowania pamiętników do publikacji?
Od strony merytorycznej byliśmy dobrze przygotowani. Najwięcej czasu zajęła jednak praca techniczna i archiwalna: przepisanie rękopisów, sprawdzanie zgodności z oryginałem, weryfikacja faktów, nazwisk, instytucji i wydarzeń. W wielu przypadkach konieczne było sięganie do rozproszonych archiwów i dawnych publikacji. Była to praca żmudna, ale niezwykle satysfakcjonująca.

Pierwszy tom pamiętników poświęcony jest Warszawie. Co czyni go tak wyjątkowym?
To portret miasta, którego już nie ma. Babiński opisuje Warszawę przełomu XIX i XX w. z niezwykłą precyzją — prowadzi czytelnika ulicami dawnej stolicy, opisuje domy, mieszkańców, rody, ich pochodzenie, majątki i wykształcenie. To zapis świata inteligenckiej Warszawy, zniszczonej przez wojnę, a dziś istniejącej już tylko w pamięci i archiwach. Dla varsavianistów (badacze, historycy, przewodnicy oraz miłośnicy, którzy zajmują się wszechstronnym dokumentowaniem i popularyzacją wiedzy o Warszawie – od. red.) a także dla zwykłych czytelników zainteresowanych historią codzienności to źródło bezcenne.
W pamiętnikach ważne miejsce zajmuje również historia samej rodziny Babińskich.
Babiński bardzo świadomie osadza swoją opowieść w kontekście rodowym. Pokazuje proces budowania pozycji społecznej rodziny — od lekarzy i przemysłowców po urzędników państwowych i dyplomatów. To nie jest jedynie genealogia, lecz opowieść o formowaniu się warszawskiej elity inteligenckiej XIX wieku i jej dramatycznym końcu w XX stuleciu.

Drugi tom przenosi czytelnika w zupełnie inną rzeczywistość — do Ministerstwa Spraw Zagranicznych II Rzeczypospolitej.
Drugi tom, zatytułowany „W służbie Najjaśniejszej”, dotyczy działalności Leona Babińskiego w MSZ II RP. Do ministerstwa trafił on 1 stycznia 1919, w momencie formowania się polskiej dyplomacji. Przez wiele lat pełnił funkcję radcy prawnego i należał do grona kluczowych ekspertów resortu. Doradzał ministrom spraw zagranicznych, brał udział w delegacjach międzynarodowych i przygotowywał stanowiska prawne państwa polskiego.
Był stałym uczestnikiem prac Ligi Narodów, działał w komisjach eksperckich i reprezentował Polskę w obszarach, które wówczas dopiero się kształtowały, takich jak międzynarodowe prawo prywatne czy prawo żeglugi powietrznej. Szczególnie istotna była jego praca w Mieszanej Polsko-Niemieckiej Komisji dla Górnego Śląska, gdzie reprezentował stronę polską w skomplikowanych sporach międzynarodowych.
Czy można mówić o niespełnionej karierze międzynarodowej?
Zdecydowanie tak. W roku 1939 Leon Babiński był realnym kandydatem na sędziego Stałego Trybunału Sprawiedliwości Międzynarodowej w Hadze. Przygotowywano go do tej roli merytorycznie i dyplomatycznie, prowadził wykłady i budował międzynarodowe kontakty. Wybuch II wojny światowej przekreślił te plany i przerwał karierę, która mogła zakończyć się jednym z najwyższych stanowisk w międzynarodowym wymiarze sprawiedliwości.

Jakie znaczenie mają te pamiętniki dzisiaj?
To źródło, które pozwala lepiej zrozumieć mechanizmy funkcjonowania państwa, dyplomacji i elit II Rzeczypospolitej. Babiński pisał swoje wspomnienia z perspektywy lat 50. i 60., co nadaje im refleksyjny, dojrzały charakter. To zapis świata utraconego, ale także ważna lekcja odpowiedzialności za państwo i jego instytucje.







