Poczobut: atak na ZPB to część „krucjaty Łukaszenki”

„Atak na Związek Polaków i mniejszość polską na Białorusi jest częścią antyeuropejskiej krucjaty, którą od dziesięcioleci prowadzi Alaksandr Łukaszenka” — powiedział tydzień temu działacz polskiej mniejszości na Białorusi Andrzej Poczobut podczas wystąpienia w Parlamencie Europejskim w Strasburgu.

Czytaj również...

Dodał, że reżim dąży do zaszczepienia w kolejnych pokoleniach sowieckich wartości i totalitarnych wzorców zachowania.

„Polska mniejszość narodowa (…) jest postrzegana przez białoruski reżim jako niebezpieczni heretycy, wyznawcy innych wartości (…). Propozycja reżimu dla Polaków jest banalna — wszyscy mamy się całkowicie zasymilować, stać się Białorusinami, zapomnieć o swojej historii, wyrzec się swojej tożsamości, zapomnieć język ojczysty. Po aresztowaniu usłyszałem od śledczych, że mój grzech jest taki: jestem zbyt polski i że tacy jak ja nie powinni istnieć. To jest przekaz skierowany nie tylko do mnie. To jest przekaz reżimu skierowany pod adresem wszystkich Polaków na Białorusi” — powiedział Poczobut.

Dziennikarz i działacz mniejszości polskiej na Białorusi został pod koniec kwietnia, po ponad pięciu latach, zwolniony z białoruskiego więzienia. W lutym 2023 r. Poczobuta skazano na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze za „wzniecanie nienawiści” oraz „wezwania do działań przeciwko bezpieczeństwu państwa”. Białoruski Sąd Najwyższy odrzucił apelację. Dziennikarz przebywał w kolonii karnej w Nowopołocku. Organizacje praw człowieka uznały Poczobuta za więźnia politycznego. Polskie władze domagały się uwolnienia go i oczyszczenia z politycznie motywowanych, nieprawdziwych zarzutów. Próby uwolnienia Poczobuta podejmowane były wielokrotnie.

Poczobut jest laureatem Nagrody im. Sacharowa Parlamentu Europejskiego za wolność myśli.

Afisze

Więcej od autora

Zdjęcia z uroczystości 100-lecia Valdasa Adamkusa [GALERIA]

Ciepło wspomniał też zmarłą żonę Almę, „największy dar od Boga i losu”. Urodzony w 1926 r. w Kownie, po wojnie wyemigrował do USA, gdzie pracował m.in. w Federalnej Agencji...

Właściciel skrzydła pałacu Paców w Jeznie: „To sprawa Litwinów i Polaków”

Redakcję „Kuriera Wileńskiego” odwiedził ekonomista z Kowna i właściciel jednego z ocalałych skrzydeł pałacu Paców w Jeznie, Kęstutis Derliūnas. Opowiedział, jak krok po kroku przywraca życie zabytkowi i dlaczego szuka pomocy w Polsce.