Instytucja państwowa Agencja Innowacji poinformowała, że w nowym roku szkolnym ruszą dwa programy, które pomogą uczniom zdobyć praktyczne umiejętności rozwijania biznesu. Programy powstały we współpracy z Ministerstwem Ekonomii i Innowacji.
Zakładanie przedsiębiorstw uczniowskich
Na programy przeznaczono 835 tys. euro. „Młodzież jest przyszłością gospodarki kraju, dlatego inwestujemy w nią i stwarzamy dzisiejszym uczniom warunki do tego, by stali się jutrzejszymi liderami biznesu. Młodym ludziom z pewnością nie brakuje potencjału – najważniejsze jest zmniejszenie dystansu między chęcią tworzenia a umiejętnością działania. Dlatego umiejętności przedsiębiorcze należy rozwijać już w szkole, a finansowane przez nas programy pomogą to osiągnąć” – mówi minister gospodarki i innowacji Edvinas Grikšas.
Agencja Innowacji wraz z partnerami edukacyjnymi wzmacnia i wspiera rozwój przedsiębiorczości wśród uczniów już od kilku lat. Od 2021 r. finansowane przez państwo programy edukacji przedsiębiorczej w całej Litwie objęły ponad 20 tys. uczniów, którzy założyli prawie 4 tys. edukacyjnych przedsiębiorstw uczniowskich. W programy zaangażowało się ponad 250 nauczycieli.
Brak systemowego nauczania
O rozwijaniu przedsiębiorczości wśród uczniów mówi się od dawna. Czy państwo wystarczająco dużo poświęca jednak uwagi temu, aby przygotować ucznia do rynku pracy w roli pracownika, a nie pracodawcy czy przedsiębiorcy indywidualnego? Redakcja „Kuriera Wileńskiego” zwróciła się do Litewskiej Konfederacji Związków Zawodowych z pytaniem, czy istnieją programy edukacyjne skierowane do szkół, w ramach których uczniowie byliby edukowani w zakresie praw pracowniczych.
– Brak wiedzy na temat praw pracowniczych jest rzeczywiście jednym z kluczowych problemów litewskiego rynku pracy, i dotyczy zarówno pracowników, jak i pracodawców. Niestety, obecnie na Litwie nie ma systemowego programu, który w sposób kompleksowy i konsekwentny uczyłby w szkołach młodzież o prawach pracowniczych, prawie pracy oraz o tym, jak skutecznie egzekwować te prawa w praktyce – podkreśla w rozmowie z naszym dziennikiem Jonas Januškevičius, który w konfederacji odpowiada za kontakty międzynarodowe oraz politykę młodzieżową.
Nasz rozmówca pokreślił, że nawet bez specjalnego finansowania ze strony państwa konfederacja stara się poświęcać coraz więcej uwagi edukacji uczniów, studentów w zakresie prawa pracy. Jego zdaniem to ma stać się jednym z podstawowych kierunków współpracy państwa i związków zawodowych.
– Większość dzisiejszych uczniów i studentów prędzej czy później zostanie pracownikami, dlatego nasuwa się naturalne pytanie: dlaczego tak dużą uwagę poświęcamy rozwijaniu przedsiębiorczości, a tak mało – znajomości praw pracownika? Ponadto prawo pracy powinien znać nie tylko pracownik, lecz także przyszły pracodawca. Większa uwaga poświęcona tej tematyce w szkołach byłaby inwestycją zarówno w bardziej odpowiedzialny biznes, jak i w przyszłość pracowników – tłumaczy Januškevičius.
Uciszone pokolenie
Konfederacja Związków Zawodowych poświęca coraz więcej uwagi młodym ludziom i edukacji przyszłych pracowników. – Widzimy dużą lukę właśnie w tym obszarze. Młodzi ludzie są jedną z najbardziej narażonych grup pracowników. Rozpoczynając pierwszą pracę, często nie wiedzą, jakie mają prawa, gdzie zwrócić się w przypadku ich naruszenia ani jak się bronić. Pierwsze doświadczenia zawodowe są niezwykle ważne. Jeśli młody człowiek od samego początku uczy się, że nie wolno zadawać przełożonemu pytań, domagać się tego, co mu się należy, ani zgłaszać naruszeń, taki model zachowania może stać się „normą” w całej jego karierze zawodowej. „Nauczony”, że zadanie pytania lub złożenie skargi może kosztować go konflikt z przełożonym, a nawet utratę pracy, przychodzi do kolejnych miejsc pracy już jako osoba pozbawiona głosu. Kiedy uciszone zostaje całe pokolenie wchodzące na rynek pracy, to nic nie zmusza pracodawcy do zmiany zachowania. Dlatego model oparty na wyzysku utrwala się jako norma na całym rynku pracy, szczególnie w sektorach, w których pracuje większość młodych ludzi, czyli handel, gastronomia, magazynowanie, transport – zaznacza Januškevičius.
Jak dotąd nie ma systemowego podejścia, jak sądzi nasz rozmówca, do edukacji pracowniczej. Chociaż potrzeba jest oczywista. – Naszym zdaniem edukacja w zakresie praw pracowniczych powinna być wspólnym priorytetem państwa, systemu edukacji i partnerów społecznych – w tym również związków zawodowych. Byłoby to korzystne nie tylko dla pracowników. Osoba znająca swoje prawa w pracy lepiej rozumie również swoje obowiązki, wie, jak konstruktywnie rozwiązywać problemy, a pracodawca znający prawo pracy może tworzyć bardziej odpowiedzialne i zrównoważone środowisko pracy. Inwestycja w edukację na temat praw pracowniczych byłaby jednocześnie inwestycją w uczciwszą konkurencję, bardziej odpowiedzialny biznes i bardziej zrównoważony rynek pracy – jest przekonany przedstawiciel związków zawodowych.
Problem społeczny
Zdaniem Januškevičius problem ze znajomością prawa pracy dotyczy nie tylko osób stawiających pierwsze kroki na rynku pracy. Bardzo ważne jest rozróżnienie między znajomością poszczególnych praw a umiejętnością korzystania z tych praw w praktyce.
– Prawdopodobnie spora część społeczeństwa wie, że nie można dyskryminować ze względu na wiek ani płacić mniej za taką samą pracę. Kiedy jednak człowiek rzeczywiście spotyka się z naruszeniem swoich praw, często nie wie, co konkretnie ma zrobić, gdzie się zwrócić i jak skutecznie dochodzić swoich praw. Czy zwrócić się do Komisji ds. Sporów Pracowniczych? Czy zgłosić się do Państwowej Inspekcji Pracy? Czy warto przystąpić do związku zawodowego? Jak założyć związek zawodowy w miejscu pracy? Jakie dowody gromadzić? Co zrobić, jeśli pracodawca grozi zwolnieniem? Właśnie takiej praktycznej wiedzy bardzo brakuje. Wiedzieć, że ma się określone prawo, i umieć z niego skorzystać – to dwie różne rzeczy. Samo prawo nie chroni człowieka, jeśli nie wie on, jak z niego skorzystać – przypomina rozmówca „Kuriera Wileńskiego”.
Litewska Konfederacja Związków Zawodowych uważa, że znajomość praw pracowniczych powinna być nie tylko domeną związków zawodowych, ale częścią państwowej polityki edukacyjnej.
– Ważne jest, aby pracownik, który spotyka się z naruszeniem swoich praw w miejscu pracy, wiedział, że nie jest sam i zawsze ma się na czym oprzeć. Jeśli w miejscu pracy działa związek zawodowy – może on stać się pierwszym wsparciem dla pracownika i pomóc w obronie jego praw. Jeśli w miejscu pracy nie ma związku zawodowego, pracownik może zwrócić się do nas lub Państwowej Inspekcji Pracy, gdzie otrzyma informację oraz pomoc w zakresie właściwego dochodzenia swoich praw – podsumowuje Jonas Januškevičius.
Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” Nr 37 (107) 19-25/09/2026




