Jeszcze kilkanaście lat temu odpowiedź na pytanie o marzenia młodych ludzi wydawała się oczywista. Dobre wykształcenie, praca, własny dom, ślub i rodzina — taki scenariusz był dla wielu naturalnym planem na dorosłość. Dziś ten obraz wyraźnie się zmienia.
Współczesna młodzież dorasta w zupełnie innych realiach niż ich rodzice a tym bardziej dziadkowie. od najmłodszych lat ma dostęp do internetu, mediów społecznościowych i nowych technologii. To przedstawiciele Pokolenia Z — młodzi ludzie urodzeni między 1997 a 2012 r.
„Nie chcę być przywiązana do jednego miejsca”
Dla 18-letniej Adriany ostatnie miesiące były przełomowe. Zamknęła jeden etap życia, kończąc szkołę, i otworzyła kolejny, rozpoczynając studia. W jej głosie nie słychać obaw przed dorosłością. Jest za to ekscytacja i przekonanie, że właśnie teraz zaczyna się czas spełniania marzeń.
Największą pasją dziewczyny są podróże. Nie czeka na wakacje raz do roku. Razem z przyjaciółmi stara się regularnie wyjeżdżać, choćby na kilka dni. Czasem wybierają Polskę, czasem Łotwę. Co kilka miesięcy planują jednak dalsze wyprawy. W tym roku wybór padł na Francję.
– Razem z grupą przyjaciół staramy się co miesiąc gdzieś wyjeżdżać. Nie muszą to być dalekie podróże, często wybieramy Polskę albo Łotwę i spędzamy tam kilka dni. Najważniejsze jest to, żeby wyrwać się z codzienności i zobaczyć coś nowego. Co kilka miesięcy planujemy jednak większe wyprawy. W sierpniu wybieramy się na dziesięć dni do Francji i już nie możemy się doczekać. Nie interesują nas wakacje all inclusive. Nie wyobrażamy sobie spędzania całego urlopu przy hotelowym basenie. Zdecydowanie bardziej lubimy zwiedzać miasta, spacerować nieznanymi uliczkami, próbować lokalnych potraw, poznawać ludzi i ich zwyczaje. Każda podróż to dla nas okazja do odkrywania nowych miejsc i kultur. Właśnie takie wyjazdy dają nam najwięcej radości i zostawiają najpiękniejsze wspomnienia — opowiada.
Dla Adriany podróże nie są luksusem, lecz inwestycją w siebie. Każdy wyjazd to nowe doświadczenia, ludzie i inspiracje. Dlatego nie spieszy się z decyzjami, które mogłyby ograniczyć jej swobodę.
– Nie chcę być przywiązana do jednego miejsca. Wolę wynajmować mieszkanie i mieć możliwość przeprowadzki, jeśli kiedyś uznam, że chcę mieszkać w innym mieście albo nawet w innym kraju. Lubię poczucie wolności i świadomość, że mogę zmieniać swoje życie, poznawać nowe miejsca i nie ograniczać się do jednej lokalizacji. Rodzina? Być może kiedyś, ale raczej po trzydziestce. Na razie nie czuję takiej potrzeby. Chcę najpierw skończyć studia, zdobyć doświadczenie zawodowe, znaleźć dobrze płatną pracę i osiągnąć stabilność finansową. Marzę o tym, żeby móc podróżować, poznawać świat i się rozwijać, zanim podejmę decyzję o założeniu rodziny. Dziś najważniejsze są dla mnie rozwój, niezależność i możliwość realizowania własnych planów. Chcę żyć tak, aby niczego w przyszłości nie żałować i wykorzystać młodość najlepiej, jak potrafię — mówi Adriana.

Najpierw chcą spełnić siebie
Podobnie myśli 16-letnia Kornelia. Kiedy pytamy o marzenia, odpowiada bez chwili zastanowienia. Chce być influencerką. Nie wstydzi się swoich planów i otwarcie mówi o pieniądzach oraz popularności. Dla niej media społecznościowe to nie tylko rozrywka, ale także pomysł na przyszłość.
– Marzę o tym, żeby zostać znaną influencerką. Chciałabym dobrze zarabiać i dzięki temu móc dużo podróżować. Uwielbiam odkrywać nowe kraje i poznawać różne kultury. Na razie nie myślę o zakładaniu rodziny ani o tym, żeby osiąść w jednym miejscu. Dziś najważniejsza jestem ja i moje marzenia. Nie chcę zmarnować swojego życia ani poświęcić go wyłącznie komuś innemu. Chcę najpierw spełnić siebie — mówi.
Jej słowa pokazują zmianę, jaka dokonuje się w sposobie myślenia najmłodszego pokolenia. Dla wielu z nich sukces nie oznacza już przede wszystkim stabilizacji. Ważniejsze są rozwój, samodzielność i możliwość realizowania własnych ambicji.
Dwie setki na maturze, ale studia muszą poczekać
Nie każdy młody człowiek może jednak od razu zacząć realizować swoje marzenia. Dla jednych zakończenie szkoły oznacza początek studiów i nowego etapu życia. Dla innych konieczność odłożenia tych planów i podjęcia pracy, aby najpierw zarobić na swoją przyszłość.
Julię poznaliśmy zupełnie przypadkiem w jednej z wileńskich kawiarni Caffeine. Za ladą przygotowywała mrożone frappe i z uśmiechem obsługiwała klientów. Nic nie wskazywało na to, że zaledwie kilka tygodni wcześniej odebrała świadectwo ukończenia szkoły i znalazła się w gronie najlepszych absolwentów. Dopiero podczas krótkiej rozmowy opowiedziała swoją historię.
Okazało się, że maturę zdała znakomicie, zdobywając dwa maksymalne wyniki. Dla wielu młodych ludzi taki rezultat oznaczałby natychmiastowe rozpoczęcie studiów i realizację długo wyczekiwanych planów. W przypadku Julii rzeczywistość wygląda jednak inaczej. Zanim zasiądzie w uniwersyteckiej ławce, musi najpierw zarobić na swoją edukację. Dlatego dziś pracuje w kawiarni, odkładając każdą możliwą kwotę na studia. Nie narzeka. Wie, że droga do celu będzie dłuższa, ale nie zamierza z niej rezygnować.
– Bardzo chciałabym studiować, ale najpierw muszę odłożyć pieniądze. Mam troje sióstr i dwóch braci, jestem najstarsza, dlatego od zawsze wiedziałam, że będę musiała liczyć przede wszystkim na siebie. Życie nie było łatwe, ale nauczyło mnie wytrwałości — opowiada.
Nie mówi o swoich trudnościach z goryczą. Raczej z determinacją. Choć jej codzienność wygląda inaczej niż życie wielu rówieśników, marzenia ma bardzo podobne — spokojne życie, stabilność finansową i możliwość podróżowania.
– Kiedy zacznę dobrze zarabiać, pierwsze pieniądze przeznaczę na podróż do Japonii. od dawna fascynuje mnie ten kraj i wierzę, że kiedyś uda mi się go zobaczyć — mówi z uśmiechem.
Po rozmowach z kolejnymi młodymi ludźmi dało się zauważyć, że mimo różnych charakterów i planów na przyszłość, ich odpowiedzi były do siebie bardzo podobne. Choć każdy opowiadał o swoim życiu i marzeniach, niemal wszyscy wskazywali te same priorytety.
Nikt nie wspominał o marzeniu posiadania własnego domu. Nikt nie mówił o ślubie jako najważniejszym życiowym celu. Rodzina pojawiała się gdzieś na dalszym planie, jako projekt na przyszłość, ale nie na najbliższe lata.
Za to niemal wszyscy mówili o studiach, dobrej pracy, wysokich zarobkach i podróżach. Chcą być niezależni finansowo, zdobywać doświadczenia i mieć możliwość zmiany miejsca zamieszkania czy pracy wtedy, kiedy sami uznają to za najlepsze.
Rozmowy z młodymi ludźmi pokazują, że ich sposób myślenia o przyszłości wyraźnie różni się od tego, który był bliski wcześniejszym pokoleniom. Dziś nie liczy się przede wszystkim własny dom, szybkie założenie rodziny czy życie według utartego schematu. Młodzi chcą najpierw zdobyć wykształcenie, znaleźć dobrze płatną pracę, osiągnąć finansową niezależność i dopiero wtedy podejmować kolejne życiowe decyzje.
W ich wypowiedziach bardzo często pojawiały się marzenia o podróżach, poznawaniu nowych krajów i kultur oraz możliwość rozwijania własnych zainteresowań. Chcą mieć poczucie, że sami decydują o swoim życiu i nie są ograniczeni przez sytuację finansową. Dobre zarobki nie kojarzą im się z luksusem, ale z poczuciem bezpieczeństwa i możliwością realizowania planów.
Rodzina i własny dom nie zniknęły z listy marzeń, ale dla większości nie są dziś najważniejszym celem. Młodzi mówią o nich raczej jako o planach na dalszą przyszłość. Teraz chcą przede wszystkim wykorzystać czas młodości, zdobywać doświadczenia, poznawać świat i budować życie na własnych zasadach.
Współczesna młodzież to pokolenie, które nie pamięta świata bez internetu i smartfonów. Większość z nich należy do tzw. Pokolenia Z — osób urodzonych między 1997 a 2012 r. — dla których media społecznościowe, nowe technologie i globalna komunikacja są codziennością. Najmłodsi przedstawiciele młodego pokolenia to z kolei Pokolenie Alfa, urodzone po 2013 r. Zgodnie z definicją ONZ, z okazji Międzynarodowego Dnia Młodzieży świętują przede wszystkim osoby w wieku od 15 do 24 lat, czyli w 2026 r. urodzone w latach 2002–2011.




