Ministerstwo Rolnictwa zwróciło się do Rady Konkurencji o zbadanie stawek stosowanych przez firmy zajmujące się skupem i suszeniem zbóż. Powodem są skargi rolników, którzy od lat wskazują, że opłaty za suszenie są niemal identyczne u większości przedsiębiorstw na Litwie i nawet dwukrotnie wyższe niż w Polsce czy na Łotwie.
Jak informowała agencja BNS, resort rolnictwa podejrzewa, że jednolity poziom opłat może być wynikiem niedozwolonych porozumień lub innych praktyk ograniczających konkurencję. Minister rolnictwa Kęstutis Mažeika podkreślił, że wątpliwości w tej sprawie zgłaszali sami rolnicy, którzy uważają, że stosowane przez przedsiębiorstwa stawki są nieuzasadnione i zniekształcają zasady uczciwej konkurencji.
Rolnicy: problem trwa od trzech lat
Przewodniczący Litewskiego Stowarzyszenia Producentów Zbóż Audrius Vanagas w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” podkreślił, że problem zawyżonych opłat za suszenie zbóż nie jest nowy. Jak zaznaczył, rolnicy alarmują o nim od trzech lat.
Wszystko zaczęło się w 2022 r., podczas kryzysu energetycznego, gdy gwałtownie wzrosły ceny gazu, energii elektrycznej oraz oleju napędowego wykorzystywanego do suszenia zbóż. Wówczas wszystkie firmy skupujące zboże i dysponujące elewatorami podniosły stawki za tę usługę.
– Problem polega na tym, że później ceny paliw, energii elektrycznej i gazu spadły, natomiast opłaty za suszenie pozostały na tym samym poziomie. Dlatego prowadziliśmy wiele dyskusji zarówno dwa lata temu, w 2024 r., jak i w 2025 r. Również wiosną ministerstwo poruszało ten temat podczas rozmów z przedstawicielami firm skupujących zboże. Niestety, za każdym razem odbijamy się od ściany. Firmy argumentują, że obecne stawki za suszenie są uzasadnione i właśnie takie powinny być. My jednak, jako rolnicy, zwłaszcza ci, którzy sami posiadają suszarnie, doskonale wiemy, jakie są rzeczywiste koszty tej usługi. Naszym zdaniem opłaty są około dwukrotnie wyższe niż powinny być — powiedział Vanagas.

„Na Litwie płacimy znacznie więcej niż sąsiedzi”
Przewodniczący Litewskiego Stowarzyszenia Producentów Zbóż zwraca uwagę, że litewscy rolnicy znajdują się w gorszej sytuacji niż ich konkurenci z krajów sąsiednich. Jak podkreśla, opłaty za suszenie zbóż na Litwie są znacznie wyższe niż na Łotwie czy w Polsce, co rodzi pytania o sposób kształtowania cen na rynku.
Vanagas niepokoi się również pojawianiem nowych opłat pobieranych przez firmy skupujące zboże. Jako przykład wskazuje wprowadzoną przez jedno z przedsiębiorstw opłatę za plombowanie próbek.
– Trudno zrozumieć, po co taka opłata jest potrzebna. Obawiamy się, że jeśli jedna firma ją wprowadzi, pozostałe pójdą w jej ślady i zaczną nakładać kolejne dodatkowe opłaty — mówi.
Jak zaznacza, dotychczas tego rodzaju koszty były uwzględniane w ogólnych kosztach skupu, obejmujących m.in. przyjęcie zboża i inne usługi, dlatego rolnicy nie płacili za nie oddzielnie.
– od wielu lat opłaty za suszenie zbóż na Litwie są dwukrotnie wyższe niż na Łotwie czy w Polsce. Rolnicy przegrywają walkę konkurencyjną. Nie mówimy o dużych gospodarstwach, które mają własne elewatory, suszarnie i silne zaplecze, lecz o mniejszych gospodarstwach rodzinnych. Nie mają one innego wyjścia, jak po żniwach zawieźć wilgotne zboże do elewatora i pogodzić się z wysokimi potrąceniami — powiedział Audrius Vanagas.
Vanagas zwraca również uwagę na sytuację w państwowej spółce Jonavos grūdai. Jego zdaniem przedsiębiorstwo kontrolowane przez państwo powinno wyznaczać standardy dla całego rynku i być przykładem przejrzystych zasad skupu zbóż. Tymczasem — jak podkreśla — także w tym przypadku rolnicy mają powody do niezadowolenia.
– Szczególne zdziwienie budzi spółka Jonavos grūdai. Państwowy elewator powinien być jak drogowskaz, pokazywać pozytywny przykład i wskazywać, jak powinien wyglądać uczciwy skup zbóż. Tymczasem widzimy, że również tam sytuacja nie wygląda dobrze — mówi Vanagas.
Przedstawiciel producentów zbóż podkreślił również, że stawki obowiązujące na Łotwie mogłyby z powodzeniem obowiązywać także na Litwie.
– Łotewska firma Dobele bardzo aktywnie skupuje zboże również na Litwie i wielu litewskich rolników właśnie tam sprzedaje swoje plony. Nie zawsze jest to wygodne, ponieważ odległości są duże, a łotewski port znajduje się daleko. Chcielibyśmy jednak znaleźć kompromis i lepiej współpracować z krajowymi punktami skupu — powiedział.
Rada Konkurencji poinformowała agencję BNS, że przeanalizuje informacje przekazane przez Ministerstwo Rolnictwa. Jednocześnie zaznaczyła, że również rolnicy podejrzewający istnienie zmowy cenowej powinni zgłaszać takie przypadki do urzędu.
Ministerstwo Rolnictwa wyjaśniło natomiast agencji BNS, że zwróciło się do Rady Konkurencji wyłącznie na podstawie skarg rolników i nie wskazywało żadnych konkretnych przedsiębiorstw.
Zdaniem resortu obecny sposób ustalania cen sprawia, że rolnicy w praktyce nie mają możliwości wyboru bardziej korzystnego usługodawcy. Taka sytuacja stwarza przedsiębiorstwom możliwość podnoszenia cen usług bez rzeczywistego uzasadnienia i negatywnie wpływa na rentowność gospodarstw zajmujących się produkcją zbóż.
Ministerstwo przejmuje inicjatywę
Przewodniczący pozytywnie ocenia działania Ministerstwa Rolnictwa. Jego zdaniem dobrze się stało, że resort postanowił skierować sprawę do Rady Konkurencji.
– Dla ministra Kęstutisa Mažeiki nie jest to nowy problem. Zajmował się nim już jako przewodniczący sejmowego Komitetu Spraw Wsi. Wtedy nie udało się doprowadzić do zmian, a po objęciu stanowiska ministra przekonał się, że problem nie tylko nie zniknął, ale z roku na rok się pogłębia — podkreśla Vanagas.
Przetwórcy: stawki nie wzrosły od czterech sezonów
Odmienne stanowisko przedstawiają przetwórcy. Dyrektor Litewskiego Stowarzyszenia Przetwórców i Handlowców Zbożem Dalia Ruščiauskienė zapewnia, że opłaty za usługi świadczone przez elewatory zbożowe nie wzrosły i od czterech lat utrzymują się na podobnym poziomie.
„Firmy konkurują między sobą przy skupie zbóż, dlatego każda z nich samodzielnie analizuje koszty wszystkich świadczonych usług i ustala ceny na podstawie własnych wydatków” — napisała Dalia Ruščiauskienė w komentarzu przesłanym mediom.
Jak podkreśla, stawki za usługi elewatorów pozostają na zbliżonym poziomie już czwarty sezon z rzędu i nie są podnoszone.
Według przedstawicielki przetwórców przy ustalaniu cen przedsiębiorstwa uwzględniają pełne koszty funkcjonowania elewatorów. Obejmują one przyjęcie zboża, rozładunek, czyszczenie, suszenie oraz magazynowanie.
Jak zaznacza, około 40 proc. kosztów stanowią wydatki na energię elektryczną, gaz, wynagrodzenia pracowników.
„To suma kosztów wszystkich tych usług oraz przychodów elewatora stanowi podstawę do wyliczenia obowiązujących stawek” — podkreśla Dalia Ruščiauskienė.





