Zima pełna kontrastów. Czy ludowe mądrości zwiastują drogi sezon grzewczy?

Zbliżający się sezon grzewczy może być dla mieszkańców Litwy wyjątkowo kosztowny. Przy wysokich cenach energii, gazu i biopaliwa wiele gospodarstw domowych już teraz musi liczyć się z wyższymi rachunkami. Dlatego szczególnie ważne będzie to, jaka się okaże nadchodząca zima. Im więcej będzie mroźnych dni, tym większe może być zapotrzebowanie na ogrzewanie.

Czytaj również...

Według meteorologów, na długoterminowe prognozy jest jeszcze za wcześnie. Tymczasem etnolog Libertas Klimka nie ma dobrych wieści. Według niego nadchodząca zima ma być kontrastowa. Możemy spodziewać się zarówno cieplejszych dni, jak i okresów bardzo silnych mrozów i śniegu.

Ptaki wyczuwają chłody

— Prognozy dotyczące zimy zwykle sporządza się w okresie święta św. Michała Archanioła, obchodzonego 29 września. Wtedy szczególną uwagę zwraca się między innymi na to, z której strony wieje poranny wiatr. Ma to wskazywać ogólny charakter nadchodzącej zimy. Na ostateczną odpowiedź trzeba więc jeszcze poczekać. Już teraz jednak przyroda dostarcza wielu znaków, które tradycyjnie interpretuje się jako zapowiedź pogody na kolejne miesiące. Podczas ostatniego wyjazdu w teren zauważyłem oznaki, które wskazują, że przed zimą możemy mieć jeszcze dużo deszczu, a sama zima może być kontrastowa, z okresami odwilży. Z drugiej strony są również oznaki zapowiadające chłodne i mroźne dni — zauważa dla „Kuriera Wileńskiego” etnolog.

Jednym z takich sygnałów są ptaki. Tegoroczne zachowanie niektórych gatunków może sugerować, że jesień jeszcze długo nie odpuści.

— Jaskółki długo pozostawały w naszych stronach, natomiast jerzyki i bociany odleciały stosunkowo wcześnie. Jerzyki i bociany odlatują przed nadejściem chłodów. To, że jaskółki zostały dłużej, oznacza, że nadal mają pożywienie — żywią się komarami, muchami i innymi owadami. Na łąkach można obserwować, jak mrówki budują swoje kopce. Jeżeli wznoszą je wysoko, może to oznaczać, że spodziewają się jeszcze deszczu. Także krety są bardzo aktywne i intensywnie kopią swoje korytarze. To pokazuje, że nie spodziewają się w najbliższym czasie dużych mrozów. Jednocześnie przygotowują się do mroźnej zimy, dużo jedzą. To z kolei może wskazywać, że zimą pojawią się również chłodne dni — mówi Libertas Klimka.

Tegoroczne znaki nie układają się jednak w prostą prognozę. Jedne wskazują na deszcz i odwilże, inne zapowiadają okresy chłodu i mrozu.

— W tym roku bardzo trudno jednoznacznie przewidzieć, jaka będzie zima, ponieważ obserwujemy sprzeczne sygnały. Jedne oznaki mówią o odwilżach i deszczowej zimie, inne natomiast wskazują, że nie zabraknie również okresów silnego mrozu — podsumowuje etnolog.

Czas szykować się do wyższych cen ogrzewania

Tymczasem Europa i Litwa wchodzą w sezon grzewczy w warunkach rosnących cen surowców energetycznych. W związku z trwającą wojną w Iranie nadal drożeją ropa, paliwa, gaz, biopaliwa i energia elektryczna. Ministerstwo Energetyki już apeluje do mieszkańców o oszczędzanie prądu i ciepła.

W związku ze zbliżającym się sezonem grzewczym oraz utrzymującymi się wysokimi cenami gazu i biopaliwa Litewska Agencja Energetyczna (LEA) ocenia, że w tym sezonie ceny ogrzewania powinny być wyższe niż w poprzednim.

Ministerstwo Ochrony Socjalnej i Pracy prognozuje, że w nadchodzącym sezonie grzewczym z rekompensat za ogrzewanie skorzysta około 170 tys. mieszkańców — około 5 proc. więcej niż w poprzednim sezonie.

Sojusz Konsumentów ostrzega jednak, że problem może dotyczyć znacznie większej grupy mieszkańców. W związku ze wzrostem cen nie tylko ogrzewania, ale także energii elektrycznej i gazu, zimą około pół miliona mieszkańców naszego kraju może mieć trudności z opłaceniem rachunków za energię i usługi komunalne. To prawie trzy razy więcej osób niż liczba tych, którzy otrzymają rekompensaty.

Afisze

Więcej od autora