17 września, w rocznicę napaści ZSRS na Polskę, jest obchodzony Światowy Dzień Sybiraka. Na Litwie 14 czerwca jest obchodzony Dzień Żałoby i Nadziei. W tym dniu w 1941 r. rozpoczęły się masowe wywózki mieszkańców Litwy. Wywózki mieszkańców Wilna i Wileńszczyzny rozpoczęły się wcześniej.
Poseł w Moskwie
Na stronie Muzeum Wojskowości Witolda Wielkiego czytamy: „Jednym z takich epizodów były wczesne deportacje mieszkańców Wileńszczyzny, przeprowadzane przez Sowietów jeszcze przed okupacją i aneksją Litwy. Dobrze pamiętamy i znamy deportacje z czerwca 1941 r. oraz te późniejsze, jednak okrucieństwa Sowietów, którzy jesienią 1939 r. sprawowali władzę na Wileńszczyźnie, często umykają naszej uwadze. Już w październiku i listopadzie 1939 r. do litewskich urzędników państwowych, którzy przenieśli się do odzyskanego Wilna, zaczęły napływać skargi mieszkańców miasta dotyczące aresztowań dokonywanych przez żołnierzy Armii Czerwonej i NKWD. Pod koniec listopada pełnomocnik rządu dysponował listą 352 nazwisk osób aresztowanych i wywiezionych. Znajdowali się na niej lekarze, kupcy, urzędnicy oraz inni ludzie, którzy byli więzieni w więzieniach w Białymstoku, Lidzie i Mińsku. Za pośrednictwem posła Litwy w Moskwie, Ladasa Natkevičiusa (1893-1945), próbowano ratować tych, którzy mieli prawo zostać obywatelami Litwy. Pozostałych nie można już było uratować”.
Prof. Jarosław Wołkonowski, doktor habilitowany nauk politycznych, badacz polskiego podziemia w okresie II wojny światowej na Wileńszczyźnie, podkreśla, że w czasie pierwszej okupacji sowieckiej aresztowano kilkaset cywili.
— Przez 40 dni sowieckiej okupacji, czyli od 17 września do 28 października, aresztowano i wywieziono 390 cywilów. Wśród nich było dwóch braci marszałka Józefa Piłsudskiego Kazimierz i Jan. Centrum Badania Ludobójstwa i Ruchu Oporu Mieszkańców Litwy ustaliło imiona i nazwiska tych osób. Z tych 390 osób 263 było mieszkańcami Wilna, 51 ze Święcian i okolic, 27 z Ignaliny, ośmioro z Kowna, czterech z Solecznik, trzech z Trok, czterech z Jeziorosów. W przypadku tych ośmiu z Kowna dokładnie nie wiemy, kim byli. Prawdopodobnie to byli Polacy mieszkający w Kownie i którzy przez przypadek znaleźli się na terenie okupacji sowieckiej. 175 z ogółu zatrzymanych wywieziono na Białoruś. Prawdopodobnie trafili do więzienia. 110 na Litwę. Nie wiadomo, co to oznacza. 36 trafiło do Komi, 18 – do Archangielska, po trzech do Gorkiego i do Kirowa — oświadcza w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” prof. Jarosław Wołkonowski.
Profesor, urzędnik, rolnik
Spośród 390 zatrzymanych 20 zmarło. Zmarli należeli do różnych grup społecznych. Witold Abramowicz był senatorem. Do senatu trafił z listy sanacyjnego BBWR. W latach 30. krytykował politykę wojewody wileńskiego Ludwika Bociańskiego. Zmarł w więzieniu na Białorusi. Doktor filozofii Stanisław Cywiński zginął w Kirowie. Podpułkownik, lekarz, były rektor Uniwersytetu Stefana Batorego Władysław Jakowicki zmarł w obozie, ale nie wiadomo w którym Urzędnik Aleksy Argamakow zmarł w Kazachstanie. Brat marszałka Kazimierz Piłsudski zmarł w więzieniu w Bucharze.
Wśród zmarłych są też przedstawicieli zwykłych zawodów Wincenty Antonowicz był zwykłym robotnikiem, Roman Górnicki kolejarzem, a Stanisław Jankowski i Bernard Pawłowicz byli rolnikami. Karol Nalewajka ze straży więziennej został rozstrzelany w Miednoje.
— Trzeba pamiętać, że ta lista nie obejmuje zatrzymanych i wywiezionych oficerów Wojska Polskiego, którym Sowieci kazali się zarejestrować. Ilu zatrzymano i wywieziono — nie wiadomo. Ta lista obejmuje tylko cywili, jeśli tam byli wojskowi, to raczej w stanie spoczynku — podkreśla prof. Wołkonowski.
Lista 390 zatrzymanych obejmuje tylko teren województwa wileńskiego przekazany w październiku 1939 przez ZSRS Litwie.
— Co działo się na terenach byłego województwa nieprzekazanego Litwie tak naprawdę nic nie wiemy, ponieważ archiwa na Białorusi nadal są niedostępne — wyjaśnia nasz rozmówca.

Szczególna data
Po raz pierwszy Światowy Dzień Sybiraka był obchodzony w 2004 r. Uchwałą Sejmu od 2013 święto ma status państwowy. „17 września to dla Sybiraków i Kresowian data szczególna, która w dramatyczny sposób naznaczyła ich życie. Obok terroru i wszechobecnej propagandy jednym z najgroźniejszych sowieckich narzędzi w walce z polskością stały się masowe deportacje ludności — kobiet, dzieci, mężczyzn. Deportacje były też wykorzystywane do pozyskania przez komunistyczny reżim darmowej niewolniczej siły roboczej. Masowe wysiedlenia miały miejsce przede wszystkim w latach 1940-41, kiedy Sowieci wywieźli na wschód ponad 320 tys. polskich obywateli. Stłoczeni w bydlęcych wagonach, wiezieni w nieludzkich warunkach, umierali już podczas wielotygodniowych transportów, a potem wskutek wycieńczającej pracy fizycznej i ekstremalnych warunków pogodowych, przede wszystkim przy wyrębie tajgi i w kopalniach” — czytamy na stronie Sentau RP.
Do czerwca 1941 r., kiedy III Rzesza zaatakowała ZSRS, z terytoriów okupowanych przez sowietów dokonano trzech masowych wywózek. Pierwsza deportacja miała miejsce 10 lutego, następna w kwietniu na przełomie maja-lipca. Ostatnia deportacja odbyła się w maju i czerwcu 1941.




