Msza Święta w języku polskim
Zanim rozpoczął się festyn, w wileńskiej Bazylice Archikatedralnej św. Stanisława i św. Władysława odprawiono Mszę Świętą w języku polskim. Uroczysta Eucharystia nadała wydarzeniu szczególną rangę, tym bardziej że nabożeństwa po polsku w wileńskiej katedrze odbywają się jedynie przy wyjątkowych okazjach.
Po nabożeństwie spod katedry do Parku Górnego ruszył barwny pochód zespołów i uczestników festynu. Był to piękny pokaz tego, że polska pieśń i taniec na Wileńszczyźnie wciąż są żywe, a tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie nadal ma swoje miejsce. „Kwiaty Polskie” po raz kolejny pokazały, że polska kultura tutaj żyje i rozwija się.

„Kwiaty Polskie” wrócą do Niemenczyna
– To, że „Kwiaty Polskie” odbywają się dzisiaj w Wilnie, a nie w Niemenczynie, nie jest kwestią wyboru, lecz koniecznością. Tegoroczne wydarzenie zgromadziło około 1 150 artystów z ponad 50 zespołów. Niemenczyn po prostu nie ma obecnie odpowiedniej infrastruktury, aby przyjąć festyn w takiej skali. Nie rezygnujemy jednak z Niemenczyna. Chcemy tam wrócić. W tym roku względy logistyczne zdecydowały o przeniesieniu festynu do Wilna. Oczywiście szkoda, że nie ma ciągłości w jednym miejscu, ale z drugiej strony różnorodność również ma swoją wartość. „Kwiaty Polskie” mogą odbywać się w Wilnie, a w przyszłości ponownie rozkwitnąć w Niemenczynie – powiedział w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” prezes Związku Polaków na Litwie, przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin, poseł do Parlamentu Europejskiego Waldemar Tomaszewski.
Tegoroczne „Kwiaty Polskie” stały się wielkim świętem polskiej społeczności na Litwie. Za przygotowaniem wydarzenia stały tygodnie intensywnej pracy organizatorów i osób zaangażowanych w każdy etap jego realizacji. Skala przedsięwzięcia była ogromnym wyzwaniem organizacyjnym, którego efektem stało się wielkie spotkanie polskich zespołów, artystów i mieszkańców.
– To ogromne bogactwo polskiej kultury na Litwie. Przyjechały zespoły z rejonu wileńskiego, solecznickiego, trockiego, święciańskiego, szyrwinckiego, a także z Wilna. To pokazuje, że polska społeczność na Litwie jest żywa, aktywna i potrafi się jednoczyć. „Kwiaty Polskie” są tego najlepszym dowodem. To nie jest tylko koncert czy festyn. To spotkanie ludzi, którzy poprzez muzykę, taniec, język i tradycję pokazują, że polska kultura tutaj żyje i będzie żyła nadal – podkreślił Tomaszewski.

„Kwiaty Polskie” w sercu Wileńszczyzny
Czesław Olszewski, poseł na Sejm RL z ramienia Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin, w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” podkreślił, że przeniesienie „Kwiatów Polskich” do Wilna ma szczególny, symboliczny wymiar.
– To bardzo piękna decyzja, że „Kwiaty Polskie” odbywają się właśnie tutaj, w Wilnie. To przepiękny festyn, który tym razem gości stolica – miasto Bożego Miłosierdzia. Odbywa się u stóp krzyża, co ma ogromne znaczenie symboliczne. Tegoroczne święto jest tym bardziej wyjątkowe, że po raz pierwszy odbywa się pod patronatem śp. Jana Gabriela Mincewicza, którego miałem zaszczyt znać i z którym miałem okazję współpracować w samorządzie rejonu wileńskiego. Bardzo się z tego cieszę.
Olszewski zaznaczył, że choć miejsce wydarzenia ma znaczenie, najważniejsza pozostaje idea, która łączy polską społeczność.
– Jak pięknie powiedziano dziś podczas Mszy Świętej, „Kwiaty Polskie” mogą kwitnąć wszędzie – i w Niemenczynie, i w Wilnie, i w całej naszej przepięknej Litwie – podkreślił.

List od prezydenta RP
Konstanty Radziwiłł, przewodniczący Rady ds. Polonii i Polaków za Granicą przy Prezydencie RP oraz były ambasador RP w Wilnie, odczytał list z Kancelarii Prezydenta RP, wystosowany do organizatorów i uczestników festynu przez minister Agnieszkę Jędrzak, nadzorującą Biuro do Spraw Polonii. W liście minister w imieniu prezydenta Polski Karola Nawrockiego i własnym przesłała pozdrowienia wszystkim uczestnikom „Kwiatów Polskich”.
„Słowa podziękowania kieruję do Związku Polaków na Litwie oraz partnerów tegorocznego festynu za podjęcie trudu jego reaktywacji. Dzięki Państwa pasji, energii i zaangażowaniu to wyjątkowe dzieło, którego twórcą był Jan Gabriel Mincewicz, może trwać dalej, zachwycając bogactwem polskiej kultury. Życzę Państwu, aby tegoroczne „Kwiaty Polskie” stały się pięknym świętem polskiej wspólnoty, czasem radości, serdecznych spotkań oraz dumy z naszego wspólnego dziedzictwa” – napisała w liście minister Jędrzak.
Zapewniła też, iż prezydent Polski docenia wszelkie starania rodaków żyjących poza granicami kraju na rzecz podtrzymywania więzi z Macierzą, a „sprawy Polaków na Litwie mają dla głowy państwa polskiego fundamentalne znaczenie, zwłaszcza w kontekście zachowania ich tożsamości oraz rozwoju życia oświatowego i kulturalnego”.

„Nie mogło nas zabraknąć”
Były ambasador RP w Wilnie Konstanty Radziwiłł przyjechał na festyn do Wilna razem z żoną Joanną. W rozmowie z „Kurierem Wileńskim” podkreślił, że udział w tym wydarzeniu był dla nich oczywisty.
– Wiem, że na temat miejsca, w którym powinny odbywać się „Kwiaty Polskie”, była dyskusja. Uważam jednak, że dobrze, iż w tym roku festyn odbywa się w Wilnie. To serce Litwy i serce Wileńszczyzny. Pokazujemy w ten sposób, jak bardzo Polacy są przywiązani do swojej polskości i jak ważna jest dla nas tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie. Co ważne, tę tradycję pokazujemy również innym, nie tylko Polakom. To naprawdę wspaniały pomysł. Sama obecność ponad tysiąca tancerzy i śpiewaków jest już ogromnym sukcesem. Można powiedzieć, że sukces został osiągnięty jeszcze zanim święto na dobre się rozpoczęło – podkreślił Konstanty Radziwiłł.
1 150 artystów na scenie
Na scenie w Parku Górnym wystąpiło 57 zespołów z Wilna i Wileńszczyzny, skupiających 1 150 artystów. Były wśród nich zespoły pieśni i tańca, grupy wokalne, folklorystyczne i taneczne, chóry, zespoły dziecięce i młodzieżowe oraz kapele.
Podczas festynu wystąpiła także znana i lubiana na Wileńszczyźnie piosenkarka Ewelina Saszenko. Publiczność mogła oglądać występy połączonych chórów i zespołów tanecznych, a także poszczególnych grup. Nie zabrakło również recytacji.
Ważnym momentem festynu był muzyczny hołd oddany jego założycielowi, śp. Gabrielowi Janowi Mincewiczowi. Połączony chór wykonał kilka jego utworów, przypominając dorobek człowieka, który stworzył „Kwiaty Polskie” i przez lata był jednym z najważniejszych twórców polskiego życia kulturalnego na Wileńszczyźnie.

Tradycja, która trwa od lat
„Kwiaty Polskie” to najstarszy i największy festyn kultury polskiej na Litwie. Po raz pierwszy odbył się w 1989 r. w Niemenczynie, a jego pomysłodawcą i niestrudzonym organizatorem przez wiele lat był śp. Gabriel Jan Mincewicz, były prezes Związku Polaków na Litwie i kierownik Zespołu Pieśni i Tańca „Wileńszczyzna”.









