20
Czy Kubilius przywróci na Wileńszczyznę polską telewizję?

 Retransmisja jednej z popularnych polskich telewizji na Wileńszczyźnie jest bardzo potrzebna Fot. Marian Paluszkiewicz

Retransmisja jednej z popularnych polskich telewizji na Wileńszczyźnie jest bardzo potrzebna Fot. Marian Paluszkiewicz

Andrius Kubilius, były premier i były lider konserwatystów, proponuje, by z budżetu państwa na przyszły rok została sfinansowana retransmisja jednej z popularnych polskich telewizji na Wileńszczyźnie. Kubilius prosi o przyznanie z budżetu 200 tysięcy euro dla Litewskiego Centrum Radia i Telewizji, które porozumiałoby się z polskim nadawcą o retransmisji.

— To nie jest pierwszy raz, kiedy to proponujemy. Na ten temat dużo pisaliśmy i mówiliśmy w naszym programie wyborczym, w którym wiele uwagi poświęcaliśmy polskiej mniejszości narodowej, jej sytuacji na Litwie. Spotykałem się też z mieszkańcami Solecznik, rozmawiałem z nimi o ich problemach. Zrozumiałem, że retransmisja jednej z popularnych polskich telewizji na Wileńszczyźnie jest bardzo potrzebna — powiedział ,, Kurierowi’’ Andrius Kubilius, który w październikowych wyborach parlamentarnych przegrał wybory w jednomandatowym okręgu wileńsko-solecznickim.
Jak zaznaczył, nie tylko w rejonie solecznickim, ale także i w wielu innych małych miejscowościach wzdłuż granicy białoruskiej, gdzie zamieszkują mniejszości narodowe, ludzie nie mają możliwości korzystać z telewizji kablowej czy internetowej, mogą oglądać jedynie telewizję rosyjską lub białoruską, dlatego też są źle poinformowani.
— W takich miejscowościach propaganda rosyjska bardzo mocno działa na ludzi. Poprzez to robimy im wielką szkodę. Rozmawiałem z nimi na temat telewizji polskiej w tych miejscowościach, wszyscy mówią, że jest ona im bardzo potrzebna — zaznaczył Andrius Kubilius.

Po pierwszym czytaniu w Sejmie projekt budżetu na przyszły rok zostanie zwrócony rządowi do korekty. Drugie czytanie odbędzie się 18 grudnia. W tym też dniu parlament zadecyduje o dacie zatwierdzenia planu finansowego państwa na 2017 rok.
— Przed rokiem już rozmawiałem na ten temat z kierownictwem Centrum Radia i Telewizji, które potwierdziło, że jest możliwość retransmisji któregoś z polskich kanałów na Wileńszczyźnie. Wymieniono podobną cenę do tej, którą wskazałem w swoim wniosku. Jaki to ma być kanał? Nie wiem. Trzeba by było porozmawiać z mieszkańcami, niech sami zadecydują. Mam nadzieję, że nowy rząd będzie dostatecznie racjonalny, by zaakceptować niektóre propozycje, zwłaszcza, że nie wymagają one szczególnie dużych nakładów finansowych” — podkreślił Andrius Kubilius.
Tymczasem Wanda Krawczonok, wicestarosta frakcji Akcji Wyborczej Polaków na Litwie-Związek Chrześcijańskich Rodzin w Sejmie RL, podczas rozmowy z „Kurierem” powiedziała, że do obietnic Kubiliusa trzeba podchodzić z bardzo dużą ostrożnością.
— Gdy Kubilius był premierem, uległa pogorszeniu ustawa oświatowa, zlikwidowano ustawę o mniejszościach narodowych. Jego kolega z koalicji w Wilnie zamknął polską szkołę im. Lelewela. Nie wiem, czy można od niego coś dobrego spodziewać się. Nie wiem, co on knuje. Na papierze to może wyglądać ładnie, ale jak to będzie w rzeczywistości? Na razie są to tylko propozycje — powiedziała Wanda Krawczonok.
Z kolei Bronis Ropė, europoseł, zastępca przewodniczącego Związku Chłopów i Zielonych podczas rozmowy z „Kurierem” powiedział, że Polacy na Litwie, którzy chcą oglądać polską telewizję, to ją oglądają.

— Nie bardzo rozumiem, komu to trzeba. Myślę, że Sejm tę propozycję będzie poważnie rozpatrywać. Trzeba zbadać, czego tak naprawdę ludzie potrzebują, czego brakuje w rejonach. To te pytania należy jak najszybciej rozstrzygać. A nie to, że ktoś coś po swojemu rozumie i samodzielnie za innych decyduje, co im jest potrzebne w życiu. Trzeba najpierw porozmawiać z przedstawicielami samorządów, starostw i wspólnie ustalić, czego ludzie potrzebują — powiedział Bronis Ropė.

Edyta Maksymowicz redaktor audycji telewizyjnej Album Wileński oraz portalu Wilnoteka w rozmowie z ,,Kurierem’’ zaznaczyła, że żeby propozycja pana Kubiliusa miała sens, najpierw trzeba ją uzgodnić z którą kol wiek polską telewizją (najlepiej oczywiście publiczną Telewizją Polską TVP SA) i mieć pewność możliwości wykonania takiego procederu.
— Każda telewizja musi nabyć licencje na pokaz filmów czy programów licencyjnych, których jest niemało np w TVP1 czy TVP2. Telewizje polskie i publiczne, i prywatne, oczywiście posiadają takie licencje, ale obejmują one wyłącznie teren Polski. Telewizje mogą zabiegać o zakup licencji np na kraje bałtyckie, o ile wcześniej jednak tych prawnie nie nabyła Rosja, która zazwyczaj kupuje prawa na wszystkie kraje byłego ZSRR. Warto też zauważyć, że nabycie takich poszerzonych praw jest bardzo kosztowne. Oczywiście, można myśleć o transmisji kanałów przedmiotowych, typu TVP INFO, TVP Kultura czy TVP Historia, ale one są jednak skierowane do węższej grupy odbiorców i mogą się cieszyć mniejszym powodzeniem — powiedziała Edyta Maksymowicz.
Jak mówi, technicznie jednak istnieje doskonała okazja, bo Telewizja Litewska LRT posiada własny multipleks, na którym jest jeszcze sporo miejsca i któryś kanał TVP mógłby tam się pojawić.

— Załatwienie transmisji polskiego kanału na Litwie jest bardzo trudne, ale możliwe, wymaga jednak sporo zachodu z obu stron. Samego pomysłu nie wystarczy, trzeba odszukać możliwości wdrożenia go w życie. TVP Polonię możemy od lat oglądać, jako jedyny kanał telewizji polskiej na Litwie, gdyż Polska płaci za retransmisję tego kanału w naszym kraju i jest to możliwe ze względu na brak w nim programów licencyjnych, na zawartość tego kanału składają się głównie polskie produkcje własne — podkreśliła Maksymowicz.

20 odpowiedzi to Czy Kubilius przywróci na Wileńszczyznę polską telewizję?

  1. tak jest mówi:

    Skad u pana Andriusa taka milosc do Polakow pojawila sie?

  2. Ali mówi:

    Kubilius zrozumiał poniewczasie, że lepsza polska telewizja niż ruska, bo przynajmniej nie będzie miał realnej piątej kolumny Putina na głowie. Boi się, że jeśli Trump dogada się z Kremlem, nad Wilno może nadciągnąć wielka burza dziejowa ze Wschodu.
    Myślę jednak, że na gadaninie, jak zawsze, to się skończy. Ruscy nie zaatakują Litwy, strach minie, a Litwini, jak to Litwini, ponownie dojdą do wniosku, że najgorszymi wrogami na całym świecie są Polacy.

  3. Rebus mówi:

    Jakos nigdy Kubilius nie wyroznial sie miloscia do Polakow. Nic sie nie zmienilo i teraz, tylko, ze tak zakamuflowanym sposobem chce rozwiazac inny problem, ktory sobie ubzdural z glowie.

  4. W.Litwin mówi:

    patrzcie Państwo jaka zmiana> Czy to wiatr zmienił kierunek, czy może jednak Kubilius jest normalnym człowiekiem tylko musiał gadać jak partia polakożercy Landsbergisa kazała?

  5. Waśka mówi:

    Rządowi litewskiemu milsza jest telewizja rosyjska, aniżeli polska i nie żałuje “wydatków” na nią.

  6. Adam81w mówi:

    Jakby było więcej polskiej tw na Litwie to ok.

  7. Ja mówi:

    No proszę, do litewskich polityków ( i to ze Związku Ojczyzny ) zaczęło coś wreszcie docierać. Tak, obecność polskiej telewizji na Litwie jest bardzo potrzebna, nie tylko wileńskim Polakom, ale również państwu litewskiemu. Byle tylko nie była to nudna jak flaki z olejem TVP Polonia.

  8. Wilno mówi:

    TV satelitarna jest dostępna bez przeszkod. Kilka kanałów polskich i rosyjskich. W tej informacji chodzi o brak nadzoru kto co ogląda bo tylko kablem mogą kablować

  9. tak jest mówi:

    Kto chce ogladac polska telewizje, czy rosyjska ten ja oglada.Pamietamy ile bylo problemu z translacija telewizji polskiej na Litwe.Mowiono ze to nie mozliwe,jak z nazwiskami teraz.Pozniej rzad Polski zaplacil i przeszkody zginely.Teraz telewizja baltycka nadaje TV Polonia ale sygnal najslabszy za to jaksc zla , potrzebna specjalna antena .

  10. Dudak mówi:

    Jeśli będzie to program w stylu “Radio Maryja” czy “Trwam” to z góry dziękuję.

  11. radykalny mówi:

    Jak widzę to na Litwie polska telewizja stanowi “dostojny, polityczny problem”. Pomieszanie problemów technicznych z politycznymi. Ten chce to, a tamten czego innego. Tylko nie TV Trwam! Siła sygnału. Itp. Ja mam kolegę, który mieszka w głębokiej kotlinie górskiej. Nie ma telewizji. Żadnej. Ale już się przymierza, bo sąsiad – biznesmen – stwierdził, że dla swoich gości musi zainstalować telewizją. Trochę to staroświeckie rozwiązanie: dwa talerze (anteny sat), jakieś niezbyt drogie ustrojstwa i około 200 m kabli. I mają mieć około 750 programów, łącznie ze wszystkimi polskimi. Ja myślę, że tedy droga. Jest przecież także internet, ale to może odrobinę bardziej wyrafinowane i kosztowne.
    Nie wiem, może także rosyjskie siły kosmiczne – latają i zakłócają polski sygnał satelitarny? Nie znam problemu? A na Białorusi ponoć ma być polski program nadawany – coś tam podpisano i jakoś się dogadano.
    Pozdrawiam

  12. LT-PL mówi:

    Być może Kubilius to taki polityczny bystrzak i dostrzegł,że antypolskość ma wspólny mianownik dla wszystkich mniej lub bardziej ukrytych prorosyjskich sił działających na Litwie niezależnie od tak zwanej orientacji politycznej i zawczasu chce zrzucić kapotę kremlowskiego czynusznika, wykonawcy poleceń Moskwy ale szczerze w to wątpię, ot to taka landsbergisowska polityka . W stadzie wilków ma być jeden przebrany w skórę barana.

  13. tak jest mówi:

    Na Bialorusi w Wasiliszka stoi nie zadbany dom, gdzie urodzil sie Czeslaw Niemen.Dobrze by bylo go naprawic i zostawic jak pamiatke po wiekim piosenkarzu .Polski rzad wspiera Litwe i Ukraine, a Bialorus zapomina,a tam miescowi Polacy na duzo biedniejsi i potrzebujace wsparcia.Zostaly sie po drogiej stronie barykady.

  14. Maur mówi:

    W sumie nie ma czego żałować.
    TV w RP to jeden długi serial reklamowy. Podobnie w TV SAT. W końcu straciłem cierpliwość, rozwiązałem umowy z dostawcami TV SAT, rozliczyłem skrupulatnie co do grosza i kupiłem sobie otwarty dekoder + antenę pokojową. Wybrałem kilkadziesiąt kanałów i mam w czym wybierać. Mam kilka kanałów rosyjskich, z anglojęzycznym RT – najłatwiej zrozumieć ten język na tym kanale. Jeden białoruski kanał – ale on przypomina polskie sprzed stanu wojennego. Kilka angielskich i USA – lecz tylko informacyjne. Kilkanaście niemieckich – tu da się coś oglądać bez reklam albo są bardzo krótkie. Przy okazji mozna ćwiczyć język. Francuskie i włoskie wyrzuciłem – nic ciekawego i przeładowane reklamami. Polskie TVP, Polsat i TVN.
    Dekoder, antena SAT, konwertery i antena pokojowa kosztowały ca 400zł. I święty spokój…

  15. Adam81w mówi:

    Przynajmniej TVP 1, TVP2, TVP Info

  16. Ala mówi:

    litwini bardziej ruskich tolerują niz polakow. Wstyd zeby nie translowac polskiej telewizji. Polonię tym bardziej. Polacy na Litwie i nie tylko muszą walczyc o to.

  17. Dudak mówi:

    Do radykalny.To nie rosyjskie siły kosmiczne zakłucają odbiór polskiej telewizji,ale płatność polskich programów,bo rosyjskie są na ogół bezpłatne i na wyciagnięcie ręki.Jakiś czas cieszyłem się w internecie z telewizjada.net,ale teraz stała się płatną i niedostępną poza granicami Polski.I proszę pamiętać,że Wileńszczyzna jest biedna – nie każdego stać na talerze.

  18. tak jest mówi:

    Cuda przed swietami dzieja sie,Pan Bog uslyszal, drugi dzien mozemy PV Polonia oglac bez przeszkod.Mieszkamy w Wilnie w dolinie 9 programow litewskich mozna ogladac ,a PV Polonii sygnal jest za slaby , potrzebna antena zewneczna. W domu za sciana mamy ciezko chorych , czekaja niedzieli zeby posluchac z Polski kazania z kosciola.

  19. Dolowski mówi:

    Do dunduka;Po czym wasc sadzisz.ze Wilenszczyzna jest biedna ,napewno nigdy tam nie byles,bo juz bardzo duzo satelitarek jest.Problem jest w tym co ogladac,kazdy ma swoje zdanie,naprzyklad ci z Polski niedowiarki psiopcza na tw Trwam,dla Wilensczyzny,gdzie wiara jest mocna ta telewizja jest jak najbardziej potrzebna.Wiec radzilby kubiliusowi zakupic sat.anteny,to na nastepnych wyborach moze i zaglosuja za niego.

  20. nc mówi:

    Pieknie to by wygladalo, gdy by Polskie programy byly by tak samo dostepne w siatce telewizji kablowej lub na antenie jak i Rosyjskie, ktore tez lubimy i ogladamy jak najbardziej ze wzgledu na poziom jakosci, profesionalizm i prawdomownosc. Im wiecej mozliwosci zapoznac sie z wieksza ilioscia ponktow widzenia, tym trudniej zaklamac czlowieka.
    Mieszkancy Wilenszczyzny doskonale wiedza jak bardzo rzad Litwy dba o polskosc, jak bardzo mu zalezy na mieszkancach Wilna i okolic. Duzo zeczy dziwi i tylko jedyna nie – “milosc” ze strony wladz:))) Juz przyzwyczailismy, ze non stop musimy walczyc o gruntowne prawa czlowieka i to w centrum Europy:)
    Politycy moga manipulowac jedynie pogladami najbardziej zacofanej czesci obywatelow, inni zas, kto chce, oglada TV dowolnego kraju i w dowolnej iliosci. Za oknem XXI wiek, a politycy nadal zyja w XIX i marza o totalnej kontroli kazdej osoby.

Leave a Reply

Your email address will not be published.