7
Polska mniejszość narodowa na Litwie zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego?

„W mniejszościach narodowych upatruje się potencjalną piątą kolumnę, co jest bardzo niedobre” — powiedział „Kurierowi Wileńskiemu” Kęstutis Girnius, politolog i docent Instytutu Stosunków Międzynarodowych i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Wileńskim Fot. Marian Paluszkiewicz

,,Gdyby społeczności polskiej zostały przyznane wyjątkowe prawa, dałoby to Rosji i grupom będącym pod jej wpływem pretekst do żądania takich samych praw dla społeczności rosyjskich we wszystkich krajach bałtyckich, a w efekcie szczególnego statusu dla nich” ─ oto jedna z tez przedstawionych w sprawozdaniu Departamentu Bezpieczeństwa Państwa (DBP) i Drugiego Departamentu Służb Operacyjnych Ministerstwa Ochrony Kraju ( na temat zagrożeń dla bezpieczeństwa narodowego. Jako największe zagrożenia dla Litwy wymieniane są w nim polityka zagraniczna Rosji, zależność Białorusi od Rosji, kwestie energetyczne i gospodarcze, propaganda, próby eskalowania waśni narodowościowych z wykorzystaniem wspólnot narodowych.

Zawarte we wspomnianym sprawozdaniu Departamentu Bezpieczeństwa Państwa i Drugiego Departamentu Służb Operacyjnych Ministerstwa Ochrony Kraju odniesienia do kwestii przyznania szczególnych praw Polakom na Litwie spotykają się z krytyką.
─ Sprawy dotyczące praw mniejszości narodowych powinni rozwiązywać poważni politycy, a nie Departament Bezpieczeństwa Państwa. W Europie Wschodniej istnieje tendencja, by na sprawę praw mniejszości narodowych patrzeć jak na problem z zakresu bezpieczeństwa. W mniejszościach narodowyc

Rimvydas Valatka

h upatruje się potencjalną piątą kolumnę, co jest bardzo niedobre. Przecież głównym celem powinna być integracja tych ludzi. Oczywiście, mniejszości narodowe też muszą dokładać starań ─ powiedział „Kurierowi Wileńskiemu” Kęstutis Girnius, politolog i docent Instytutu Stosunków Międzynarodowych i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Wileńskim.
Jak zaznaczył, zapisy w sprawozdaniu Departamentu Bezpieczeństwa Państwa to przykład takiego niefortunnego komentarza.

─  Mniejszości narodowe mogłyby stanowić zagrożenie, gdyby chodziło o jakąś  wojowniczo nastawioną mniejszość. Ale Polacy na Litwie nie żywią przecież do nikogo wrogości. Polska jest naszym sojusznikiem. Stanowczo podkreślam, że Polacy na Litwie nie stwarzają żadnego zagrożenia. Weźmy twierdzenie, że jeśli Polacy otrzymają więcej praw, to i Rosjanie zaczną się ich domagać. To niech o nie proszą. Jeśli te prośby będą równie skromne, jak to, o co dzisiaj proszą litewscy Polacy, to wszystko w porządku. Takie prawa można mniejszościom narodowym na Litwie przyznać. Ale o tym niech decydują rządzący. Mogą je przyznać, ale nie muszą.  Gdyby wnioskowano o coś, co naprawdę mogłoby zagrozić państwu, zawsze można odmówić ─ podkreślił Kęstutis Girnius.

Rimvydas Valatka, znany litewski publicysta, w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” stwierdził, że takie sprawozdanie mógł napisać tylko agent, realizujący cele Kremla.
─ Żadnemu demokratycznemu państwu nie przeszkadzało dotąd, że najliczniejsza mniejszość narodowa ma więcej praw niż pozostałe mniejszości. Ten zapis w sprawozdaniu Departamentu Bezpieczeństwa Państwa to przestępstwo. Może on służyć wzniecaniu nienawiści wśród obywateli Litwy, na czym skorzystałaby Moskwa. O tym, że korzysta piszą przecież sami w dalszej części sprawozdania. Polacy na Litwie mają prawo oczekiwać zgody na podawanie ich imion i nazwisk w oryginalnej pisowni na pierwszej stronie paszportu, a także na umieszczanie tabliczek z nazwami ulic po polsku ─ powiedział Rimvydas Valatka.

Waldemar Tomaszewski, europoseł, lider Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin, powiedział „Kurierowi Wileńskiemu”, że w tym sprawozdaniu nie podano żadnych konkretów.

Waldemar Tomaszewski

─ Zasugerowano jedynie, że jakoby ktoś jest czymś zainteresowany. Trudno to jest komentować. Przecież każdy może być czymś zainteresowany. Chcę podkreślić, że jedna teza w tym sprawozdaniu jest bardzo naganna, ta mówiąca o szczególnych prawach mniejszości narodowych. Przecież nie ma żadnych szczególnych praw mniejszości narodowych. Są standardy międzynarodowe, które powinny obowiązywać wszystkich. Istnieje jeden elementarz praw mniejszości narodowych ─ Konwencja Ramowa o Ochronie Praw Mniejszości Narodowych, którą ratyfikowaliśmy w 2000 roku, bez żadnych wyjątków. I to jest nasze abecadło praw mniejszości narodowych dla całej Europy. Nie ma tu żadnych wyjątkowych praw. To wielkie nieporozumienie, jeśli ktoś tak uważa. Ta konwencja powinna być wcielona w życie, a to, że na Litwie do dziś dnia tak nie jest, to bardzo wielki minus dla litewskich instytucji państwowych. Minus dla Departamentu Bezpieczeństwa Państwa ─ powiedział Waldemar Tomaszewski.
Jak zaznaczył, Departament Bezpieczeństwa Państwa, zamiast uprawiać niekonkretne wodolejstwo, mógłby wpłynąć na to, żeby sejm przyjął ustawę o mniejszościach narodowych.

─ Powinni przywrócić standard oświatowy, zniszczony w roku 2011. Zapisy konwencji powinny być realizowane i właśnie to departament powinien zasugerować sejmowi i rządowi, zamiast wypisywać takie niedorzeczności o szczególnych prawach mniejszości – oświadczył Tomaszewski.

7 odpowiedzi to Polska mniejszość narodowa na Litwie zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego?

  1. W.Litwin mówi:

    Nie wiadomo na czyje zlecenie powstał raport. Nie wiadomo na jakich przesłankach (zapewne swoich domysłów i ogólnopublicznej medialnej linii antypolskiej) . Nie wiadomo co to za “wyjątkowe prawa”. Wiadomo jednak jaki jest cel: straszenie Polakami opinii społecznej, wzbudzanie nieufności, sianie nienawiści na tle narodowościowym – jest to współczesne podżeganie do nienawiści jakie miało miejsce w latach czterdziestych na Wołyniu wśród ukraińskich chłopów. Czym to się skończyło doskonale wiemy

  2. Ireneusz Jachnowicz mówi:

    Witam
    Wybieramy się z rodziną 2 maj na obchody Dnia Polonii i Polaków do Wilna.
    Czy będzie taki wspaniały pochód jak w ubiegłym roku?
    Czy jadąc oflagowanym w barwy narodowe samochodem nie spotka nas coś złego? http://kurierwilenski.lt/2016/05/02/uroczyste-obchody-dnia-polonii-i-polakow-za-granica-w-wilnie/
    Z wyrazami szacunku
    Ireneusz Jachnowicz

  3. Anonim mówi:

    Europejski Trybunał Praw Człowieka może rozwiązać te problemy z prawami mniejszości na Litwie . Pozostaje tylko zwrócić się do Prezesa Sądu (GUIDO RAIMONDI) z podaniem. W. Tomaszewski! Czekasz na kogoś ?…

  4. do Anonima mówi:

    Przecież Fundacja Praw Człowieka właśnie to i zrobiła, Wardyn podał do sądów europejskich, w tym do trybunału unijnego w Luksemburgu, okazało się że ten trybunał takich spraw nie rozpatruje i…. sprawa wróciła na Litwę, teraz sądzi się na Litwie. Tak to wygląda, w kółko Macieju.

  5. Marek mówi:

    Tak, tak, sądy europejskie sądami, ale jak widać to nie tam załatwia się takie rzeczy. Trzeba na Litwie sprawę załatwiać przy nacisku Polski.

  6. życzę skuteczności mówi:

    Bardzo dobrze, że Wardyn mocno działa, też Gorecki-Mickiewicz (choć szkoda że poszedł do liberałów), no ale na razie to wszystko zupełnie bez skutku! Europejskie sądy Wardyna olały a litewskie orzekają, że owszem macie prawo ale na ostatniej stronie. Wypada tylko życzyć, żeby byli tak skuteczni jak społeczności szkolne razem z AWPL w sprawie gimnazjów, gdzie na 360 w całym kraju aż 36 czyli 10 procent jest z językiem polskim. Ale żeby to osiągnąć była potrzebna wielka i mądra praca, determinacja, protesty a nawet strajki i tysięczne wiece.

  7. Marko mówi:

    ,,Gdyby społeczności polskiej zostały przyznane wyjątkowe prawa, dałoby to Rosji i grupom będącym pod jej wpływem pretekst do żądania takich samych praw dla społeczności rosyjskich we wszystkich krajach bałtyckich, a w efekcie szczególnego statusu dla nich” ─ oto jedna z tez przedstawionych w sprawozdaniu Departamentu Bezpieczeństwa Państwa.

    Argument DBP jest tylko pozornie słuszny. Po pierwsze, nie chodzi o “przyznanie wyjątkowych praw” Polakom w RL. Nie chodzi o jakiekolwiek “przyznawanie”, tylko o poszanowanie praw mniejszości, wynikających z demokratycznego ustroju RL jako państwa zrzeszonego w Unii Europejskiej. Polacy w RL nie są obcym elementem narodowym w RL. Polacy w RL są u siebie! Tu, na tej ziemi, na terytorium obecnego państwa litewskiego, urodzili się. Stąd wywodzą się ich przodkowie oraz ich piękna i niepowtarzalna kultura. Polacy w RL mają naturalne prawo do pielęgnacji swojej kultury, a państwo litewskie ma obowiązek poszanowania tej kultury. Tymczasem prowadzona polityka RL wobec Polaków posiada wszelkie cechy dyskryminacji i przymusowej lituanizacji Polaków. To jest ciężki zarzut, ale niech nacjonaliści litewscy się nie łudzą. To, co robią, to jest dyskryminacja! Może przyjdzie im ponieść konsekwencje tej ich nacjonalistycznej polityki…

    Innym problemem, który w tym aspekcie trzeba widzieć i jednoznacznie wskazywać jest nacjonalizm wielkopolski, “koroniarski”, polsko-gówniarski. Już na tym forum można spotkać megalomańskie wyrazy odgrażania się w powołaniu się na dawno przebrzmiałą historię. Jestem pewny, że robią to nieprzypadkowi ludzie. Albo durnie kompletni, albo płatni prowokatarzy, których celem jest skłócenie litewskiej Polonii z litewskim społeczeństwem. Polonia litewska ma tylko jeden cel: Tworzenie bratersko-siostrzeńskich stosunków z Litwinami! W obopólnym interesie. Z wzajemnym poszanowaniem obu kultur. Sposób argumentacji DBP jest dowodem na dywersję tej wspólnoty litewsko-polskiej. To jest argumentacja przewrotna i szkodliwa. Argumentacja szowinistyczna. Całkowicie podobna do argumentacji nacjonalistyczno-“koroniarskiej”.

    Jeszcze raz powrócę tu do argumentu DBP. Jest to argument fałszywy, nieszczery i brzydki, jak nacjonalistyczna ideologia, szkodliwy dla obu stron: litewskiej oraz polonijnej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.