70
Waldemar Tomaszewski: Lwią część mojego zaangażowania zajmuje nadal Litwa

Waldemar Tomaszewski na zjeździe AWPL-ZChR w 2016 roku Fot. L24

Rozmowa z liderem AWPL-ZChR, europosłem Waldemarem Tomaszewskim, o jego zaangażowaniu na Litwie i pracy w Parlamencie Europejskim.


Na Litwie jest Pan zdecydowanie bardziej znany jako lider AWPL-ZChR niż europoseł. Jak wygląda Pana praca w Europarlamencie?

Ta praca nie różni się bardzo od pracy posła litewskiego parlamentu. Pracuję oczywiście w komisjach. Jestem członkiem Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych, członkiem Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Te komisje są ważne dla naszego regionu, gdyż rozmawiamy w nich o sprawach, które bezpośrednio dotyczą Litwy, jak prawa mniejszości czy sytuacja wsi. Jestem również członkiem zarządu Sojuszu Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. To w tej chwili trzecia co do wielkości frakcja. Udało się mi zorganizować kilka konferencji o ochronie praw mniejszości narodowych oraz wyjazdowe posiedzenie naszej frakcji EP. Dotychczas żadna frakcja EP nie obradowała na Litwie. Na pewno ważna jest też możliwość spotkań z najwyższymi politykami EP, jak na przykład ówczesnym premierem Wielkiej Brytanii, Davidem Cameronem, któremu przedstawiłem sprawę polskiej mniejszości na Litwie. W Brukseli spędzam zwykle 5-6 dni w miesiącu. Lwią część mojego zaangażowania zajmuje nadal Litwa.

Tymczasem AWPL-ZChR zapraszany jest do koalicji, tak na szczeblu lokalnym, jak i centralnym, wydaje się więc, że pozycja partii na litewskiej scenie politycznej jest coraz bardziej stabilna?

Tak. Na pewno nasze wysiłki, uczciwość, pryncypialność, przynoszą konkretne wyniki. Nasi samorządowcy i posłowie cieszą się wielkim zaufaniem. Ale czym jesteśmy mocniejsi, tym więcej spotyka nas ataków. Teraz rzeczywiście na wielu płaszczyznach nasza pozycja się wzmocniła. Jest to widoczne w Wilnie, gdzie mamy teraz wicemera – Edytę Tamošiūnaitė i wicedyrektora – Danutę Narbut. Ale nie chodzi tylko o sprawy personalne. W stolicy udało nam się przede wszystkim osiągnąć porozumienie co do założeń programowych, jak choćby zwiększenie nakładów na rozwój dzielnic podmiejskich, które są naprawdę bardzo zaniedbane. Udało się nam także doprowadzić do uporządkowania sytuacji szkół wileńskich, polskich i nie tylko.Mamy jeszcze dużo do zrobienia, choćby w kwestii zwrotu ziemi. Możliwości ku temu są, np. w Wace Trockiej można zaprojektować ok. 3 000 działek dla prawowitych właścicieli. Jeśli chodzi o inne samorządy – oczywiście nasza pozycja jest najmocniejsza w rejonach wileńskim i solecznickim, ale nie tylko. Jesteśmy w koalicji w samorządach w rejonie trockim i święciańskim. Otrzymaliśmy również propozycję wejścia do koalicji w Szyrwintach. To wszystko pokazuje, że inne partie cenią nas jako potencjalnych współpracowników. Otrzymaliśmy także zaproszenie do koalicji na szczeblu centralnym.

Jednak AWPL-ZChR nie zdecydowała się do wejścia do koalicji rządzącej….

Jak mówiłem już wielokrotnie, na tego rodzaju propozycje patrzymy bardzo sceptycznie. Doświadczenia z poprzedniej koalicji rządzącej przekonało nas, że na litewskiej scenie politycznej brakuje jednak solidności, konsekwencji w dotrzymywaniu zobowiązań. Pozostajemy więc w mniejszości sejmowej, ale nie oznacza to, że rezygnujemy z wpływu na udział w rozstrzyganiu ważnych wydarzeń. Głosy naszej frakcji w wielu sprawach, zwłaszcza w obecnym rozkładzie sił w sejmie, mogą być decydujące.

Jedną z najbardziej bolesnych spraw dla Polaków na Litwie w ostatnim czasie było przeniesienie szkoły im. Joachima Lelewela z Antokola. Czy teraz, gdy pozycja AWPL-ZChR się wzmocniła, będą podejmowane próby powrotu do tej sprawy?

Na pewno tak. Nasza społeczność nie pogodziła się i nie może się pogodzić z tym oczywistym rabunkiem w biały dzień, gdy warunki szkoły litewskiej pod względem lokalizacji, dojazdu miejskim transportem, poprawiły się kosztem szkoły polskiej. Na pewno będziemy więc działać w tym kierunku, by na Antokolu znów działała polska szkoła.

Niekoniecznie chodzi więc o powrót „Lelewela”, ale, być może, o utworzenie nowej, polskiej szkoły w tej dzielnicy?

To są niuanse. Generalnie chodzi o działanie polskiej placówki oświatowej w tak ważnej dzielnicy jak Antokol. Podobnie jak z przedszkolem. Jeszcze kilkanaście lat temu nie było w tej dzielnicy żadnego polskiego przedszkola, obecnie, dzieki staraniom przedstawicieli AWPL-ZChR, są polskie grupy. Polskie placówki powinny działać, zarówno na Antokolu, jak i na Żyrmunach, zresztą zgodnie z decyzją sądu. To, jakie to mają być szkoły, to już kwestia porozumienia.

Jak już Pan mówił, AWPL-ZChR ma najsilniejszą pozycję w rejonach wileńskim i solecznickim. Czy planowany przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Litwy nowy podział administracyjny, zgodnie z którym planowana jest m.in. zmiana granic rejonu wileńskiego, może być zagrożeniem dla utrzymania pozycji partii w tym rejonie?

Nie traktujemy tych planów do końca poważnie. Nie widzimy planów reform, raczej plany pewnych urzędników, które trafiają do mediów. Przez ostatnie 25 lat tego rodzaju projektów była już cała masa i na planach się kończyło, ponieważ do ich realizacji potrzebna jest aprobata ludności. Rejon wileński jest tymczasem jednym z najlepiej rozwijających się rejonów na Litwie, dlatego mieszkańcy nie mają powodów, by popierać jakiekolwiek zmiany. Jest on bardzo atrakcyjny również pod takim względem, jak dostęp do edukacji szkolnej (są 24 gimnazja) czy przedszkoli, które w rejonie kosztują rodziców o połowę mniej niż w Wilnie. Co do pozycji AWPL-ZChR – jest ona mocna również w Wilnie. Wśród naszych wyborców jest też coraz więcej Litwinów, ponieważ działamy uczciwie, a nasz program kierujemy do wszystkich ludzi dobrej woli.

Wydaje się, że rozszerzeniu kręgu osób, które chce reprezentować AWPL-ZChR, służyła także zamiana nazwa partii. Czy to wyjście poza jedynie postulaty narodowe, w kierunku wartości chrześcijańskich, związane jest z Pana doświadczeniami w Europarlamencie?

Chyba bardziej z doświadczeniem życiowym. Zawsze dostrzegaliśmy wartość chrześcijaństwa w dziejach naszego narodu, ale także Europy. Znalazło to wyraz m.in. w tym, że już w 2009 rejon wileński i solecznicki dokonały intronizacji Chrystusa Króla. Oczywiście wiemy, że Chrystus jest Królem Wszechświata i bez naszego głosowania, ale dla nas był to akt bardzo wymowny, wyrażający naszą postawę. Mieliśmy zresztą przez to pewne nieporozumienia. Wydarzenie zostało zgłoszone do prokuratury przez naszych oponentów jako akt niezgodny z Konstytucją LR.
Po raz pierwszy o zmianie nazwy mówiłem zresztą już w 2009 r., w referacie na 15-lecie AWPL. Do tej decyzji dojrzewaliśmy powoli, aż na ostatnim zjeździe zdecydowaliśmy, że wartości, z jakimi się identyfikujemy, powinny wyrażać nasza nazwa i nowe logo. Oczywiście, równolegle dostrzegamy, że działalność w kierunku obrony wartości chrześcijańskich staje się coraz bardziej aktualna w całej Europie. To są równoległe zaangażowania, działalność w AWPL-ZChR czy Ruchu „Europa Christi”, który powstał w ubiegłym roku i bardzo aktywnie się rozwija. Pomysłodawcą i jego moderatorem jest ks. Ireneusz Skubiś, redaktor senior Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, a ja jestem jednym ze współzałożycieli. Spotykaliśmy się na konferencjach, w których biorą udział przedstawiciele Kościoła, jak kard. Robert Sarah, prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i politycy, jak między innymi Marszałek Senatu RP, Stanisław Karczewski. O chrześcijańskiej przyszłości Europy na początku listopada z grupą europosłów rozmawialiśmy też w Watykanie.

Czy propozycje, które Ruch „Europa Christi” ma dla Europy, są aktualne także na Litwie?

Mieszkamy w regionie, który pod względem wiary jest na tle Europy bardzo mocny. Buduje się kościoły, dzieci chodzą na religię… Oczywiście trzeba włożyć dużo pracy, by ten stan utrzymać, ale też jako katolicy czujemy się zobowiązani do przekazania tego dalej. Polska w wielu sprawach jest dla nas wzorem, choćby w kwestii ochrony życia poczętego. Jako AWPL-ZChR próbujemy wprowadzić podobne rozwiązania na Litwie, jednak na razie spotyka się to z dużym oporem. Staramy się, by spojrzenie chrześcijańskie było coraz częściej obecne w litewskiej polityce. Temu właśnie służyła konferencja z udziałem abp. Gintarasa Grušasa o Bożym Miłosierdziu, jaką w Sejmie RL organizowała przewodnicząca naszej frakcji, Rita Tamašunienė.

W Europarlamencie jest Pan wiceprzewodniczącym delegacji do spraw stosunków z Białorusią. Jak układają się kontakty między Europarlamentem a Białorusią?

W tej sprawie dużo się zmieniło. Odkąd jestem europosłem, czyli od 2009 r., przez pierwsze 6 lat nie było w zasadzie żadnych kontaktów. Pierwsze spotkania zaczęły się 2 lata temu. Teraz można już mówić o pewnym otwarciu ze strony Białorusi na Europę. Jest też bardzo duże zainteresowanie ze strony europarlamentarzystów. Na Białorusi byliśmy do tej pory 2 razy jako delegacja, latem 2015 i 2017 roku. Okazało się, że wcale nie tak łatwo było w składzie tej delegacji się znaleźć, bo na 10 miejsc, chętnych było kilkudziesięciu posłów. Jako wiceprzewodniczący brałem udział w obu wizytach.

Czy rozmawiacie również o budowie elektrowni atomowej w Ostrowcu?

Poruszaliśmy różne tematy. Mieliśmy spotkania w 5 ministerstwach, z kierownictwem i kilkoma komisjami parlamentu Białorusi. Osobiście cieszę się z tych kontaktów, gdyż uważam, że kraj tak bliski Europy, a szczególnie Litwy czy Polski, nie może być izolowany. Dla wielu mieszkańców Wileńszczyzny kontakty z Białorusią to przede wszystkim kontakty ze swoimi bliskimi. Przecież wiele rodzin mieszka obecnie po dwóch stronach granicy. Oczywiście, o Ostrowcu także rozmawialiśmy. Ja poruszyłem ten temat z punktu widzenia ekologii. Nie wyobrażam sobie, żeby do chłodzenia elektrowni była używana woda z Wilii. Na ile wiem, w tej sprawie są opracowywane inne rozwiązania.

Czy uważa Pan, że budowę można jeszcze zatrzymać?

Na obecnym etapie wydaje mi się, że nie. W roku 2011, jeszcze przed budową, złożyłem w tej sprawie pisemne oświadczenie w EP. Udało się zebrać ok. 60 podpisów posłów z 17 krajów. Ale trzeba uczciwie przyznać, że Litwa tę sprawę przegapiła. Przede wszystkim jestem przekonany, że błędem było zamknięcie elektrowni w Ignalinie, która mogła jeszcze pracować przez 20 lat. To było dla nas zbyt duże obciążenie od strony ekonomicznej, które zresztą bardzo osłabiło region. Oczywiście – gdyby Ignalina działała, elektrowni w Ostrowcu nie byłoby na pewno. W negocjacjach z Unią Europejską mogliśmy być mniej ustępliwi.

W ostatnich dniach w PE przegłosowana została krytyczna wobec sytuacji w Polsce rezolucja ws. ryzyka naruszenia wartości UE. Pan jako jeden z niewielu litewskich europosłów głosował przeciw…

Europosłowie głosowali zgodnie ze stanowiskiem partii, jakie reprezentują, ale nie wszyscy. Czasem po prostu wystarczy trochę odwagi. O stanowisku Komisji Europejskiej wobec Polski rozmawiałem bardzo dużo z Valentinasem Mazuronisem, który ostatecznie głosował przeciw, wbrew stanowisku swojego klubu. Wydaje mi się jednak, że nie można przeceniać nastrojów panujących w Parlamencie Europejskim. Przy 100 nieobecnych posłach parlament przegłosował rezolucję stosunkiem głosów 438 do 223 (152 przeciw, 71 parlamentarzystów wstrzymało się od głosu). W środowisku, które jest tak bardzo zdominowane przez liberałów, uważam, że to niezły wynik. Naprawdę nie brakuje osób, które rozumieją, że Komisja Europejska znacznie przekracza swoje traktatowe uprawnienia, ingerując w wewnętrzne sprawy Polski. Jestem przekonany, że jeśli Polska będzie trzymała się swojego stanowiska, będzie zyskiwać coraz większe poparcie.

Tymczasem litewski sejm przyjął rezolucję, w której wspiera polskie reformy i rozważa ich realizację na Litwie. 

To jest bardzo pozytywny akcent. Nad tą rezolucją pracowało 7 posłów, w tym 2 przedstawicielki naszej frakcji – Rita Tamašunienė i Irina Rozova. Niestety, wydaje mi się, że ta rezolucja na czas nie została dostatecznie zauważona. Właściwie dopiero wtedy, gdy powiedziałem o tym ze Strasburga w TV Trwam oraz poinformowałem pisemnie wszystkich posłów i senatorów.

 

70 odpowiedzi to Waldemar Tomaszewski: Lwią część mojego zaangażowania zajmuje nadal Litwa

  1. Antoni mówi:

    Poseł Parlamentu Europejskiego Waldemar Tomaszewski wykonuje wielką pracę, zarówno na rzecz Polaków na Litwie, jak i dla Litwy i dla naszego rejonu Europy. Te informacje nie zawsze docierają do szerokiej opinii publicznej, dlatego tak ważne jest to, że możemy się o tym dowiedzieć z tej rozmowy. Liderowi polskiej społeczności dziękujemy za wszechstronne zainteresowanie się naszymi sprawami i podejmowanie ich na unijnym forum. Dzięki temu ta tematyka jest obecna w europejskiej dyskusji, choć Litwa jest postrzegana jako kraj peryferyjny. Wiele rzeczy (np. akredytacje szkół) już udało się rozwiązać i perspektywy są optymistyczne.

  2. Patriota mówi:

    Poseł Tomaszewski to polityk z zasadami, który tak na Litwie jak i w Unii w Europarlamencie broni prawdziwych wartości chrześcijańskich o których Dzisiejsza Europa zapomina, takich polityków potrzebujemy.

  3. Jan mówi:

    Tak AWPL/ZChR jak też Europa Christi to szansa na prawdziwą odnowę Europy, która wydaje się zagubiona…

  4. Stanisław mówi:

    Polska może być wzorem obrony prawdziwych wartości, ale Wilno tak jak podkreślił poseł Tomaszewski także ma wielki potencjał związany z Bożym miłosierdziem, na co zwrócili uwagę samorządowcy rejonów wileńskiego i solecznickiego przyjmując akty intronizacji.

  5. wilenski mówi:

    Wszystko co pan poseł mówi to prawda która dotyka naszego życia.

  6. Dudak mówi:

    Czy już przygotowuje się do roli namiestnika cara,bo tylko za wstawiennictwem ostatniego może zostać nawet …prezydentem Litwy.Prezydentem o zamaszkach autorytarnych ,bo takim człowiekiem jest na co dzień .

  7. do Dudak mówi:

    Powtarzasz puste bzdury litewskiej propagandy, która gdy nie ma się do czego przyczepić, to sama wymyśla bajeczki i usiłuje je nagłaśniać. A prawdziwym testem popularności polityków są demokratyczne wybory. Na Wileńszczyźnie mieszkańcy jednoznacznie wskazują, że najwyżej cenią lidera AWPL-ZCHR – wystarczy spojrzeć na wyniki wyborów prezydenckich, w których W.Tomaszewski na Wileńszczyźnie otrzymał zdecydowanie najwięcej głosów i pokonał nawet urzędującą prezydent.

  8. POL mówi:

    Kościół na całym świecie obchodzi dziś w ostatnią niedzielę roku liturgicznego święto Chrystusa Króla Wszechświata. Przed rokiem Naród Polski, władze kościelne i państwowe, dokonał intronizacji Jezusa na króla Polski, główne uroczystości odbyły się 19 listopada w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach.
    Natomiast Polacy z Wileńszczyzny niejako byli szybsi, bo już w 2009 rejon wileński i solecznicki dokonały intronizacji Chrystusa Króla. Jak podkreślił Waldemar Tomaszewski: był to akt bardzo wymowny, wyrażający naszą postawę. Bo Wilniucy są przywiązani do polskich korzeni, tradycji, języka i właśnie wiary, które odziedziczyli po przodkach.
    Już marszałek Piłsudski, wielki rodak Wilniuków, doceniając Kresy mawiał, że Polska jest jak obwarzanek: Kresy urodzajne, centrum – nic. Oczywiście niczego nie ujmując innym regionom Rzeczypospolitej.

  9. Vox mówi:

    Jak wyglada praca europosla na rzecz Putina?

  10. Dudak mówi:

    “…pokonał nawet urzędującą prezydent”.A dlaczego miał na Wileńszczyźnie nie pokonać ? Niech by to zrobił np.w rejonie olickim czy nawet… kowieńskim.To by była heca ! Trzeba pamietac,że drużyna pani prezydent grała na wyjeździe i cały mecz w osłabieniu.He-ha-he !

  11. W.Litwin mówi:

    Ten wywiad jest doskonałym potwierdzeniem niesamowitej inteligencji i politycznej dojrzałości. Tomaszewski jest doskonałym strategiem i dlatego my, polska społeczność na Litwie mamy swoich przedstawicieli w każdym szczeblu władzy. Mamy 36 gimnazjów zamiast 13. Mamy wicemera w Wilnie. W Seimasie projekty polskiej partii zbierają dobre recenzje i są zatwierdzane podczas głosowań. Polską partię cechuje uczciwość oraz pracowitość. Dlatego też inne partie chętnie upatrują w Akcji koalicjanta. Wreszcie Tomaszewski jest zapraszany na wszystkie najważniejsze święta i narodowe obchody co znaczy, że to on jest naturalnym głosem Polaków, przecież przez nich wybranym w demokratycznych wyborach jakie odbywają się w każdej partii. Ale tylko tu krytykuje się kogoś kto wprowadza partię kolejny raz do Seimasu, choć wszyscy mówią: to niemożliwe!; w samorządzie wszędzie gdzie rządzą samodzielnie lub współrządzą stawia się ich za wzór; o Wilnie już było, ale przypomnę, że jest wicemer, zastępca dyrektora, była skuteczna obrona polskich szkół i przyznane kolejne akredytacje, obrona polonistyki, wprowadzani są młodzi następcy, są młodzieżowe patriotyczne grupy, polityka prowadzona według chrześcijańskich wartości, co potwierdza wysoki status Tomaszewskiego jaki zajmuje w budowanym międzynarodowym ruchu Europa Christi – a jednak – pożyteczni idioci i agencji wpływu ciągle szczekają, bo mają takie zadanie – zniszczyć tą jedność, zdyskredytować liderów i wszystkie polskie organizacje, które chcą normalności, chcą respektowania i przestrzegania nie tylko polsko-litewskiego traktatu, ale i międzynarodowych umów, które chcą normalnie żyć i być równoprawnym litewskim obywatelem polskiej narodowości…
    I tylko dlatego, że tej normalności chcą Polacy – różne środowiska, nieprzyjazne także Kościołowi chcą to zniszczyć. Ale nie będzie im dane!!!

  12. Litwin mówi:

    AWPL-AChR stała sie partią zaślepionych religijnie litewskich Polaków, której szef podkreśla wagę ” intronizacji Chrystusa Króla”.

    Wygląda na to, że w dwóch rejonach Litwy mamy królestwo. Wypada więc zapytać, czy mamy do czynienia z monarchią absolutną czy konstytucyjną, i czy wybrani zostali odpowiedni urzędnicy: marszałek dworu, kanclerz, stolnik wielki, szambelan, podskarbi? A ponieważ jego wysokość raczej nie przemawia osobiście i nie podpisuje wszystkich doku mentów, więc się pytam, czy wybrano jakiegoś regenta (albo regentkę)?

    Rada Samorządu Rejonu Wileńskiego ogłaszając w 2009 roku Akt Intronizacji stwierdziła, że oparła się na zasadach wiary przodków. Rada nie zna historii, bo przecież wiarą naszych przodków nie była religia wynaleziona na Bliskim Wschodzie.

    Zwracam również uwagę na inny ważny szczegół.
    Dopóki rabin Jezus był Bogiem, miała zastosowanie ustawa o ochronie uczuć religijnych. Po intronizacji Jezus stał się politykiem i podlega takiej samej krytyce, jak każdy polityk. Na tym polega istota demokracji.

    PS.
    Wszystkich wielbicieli szefa AWPL-ZChR zachęcam do zapoznania się z zarobkami europosłów i porównanie ich z własnym wynagrodzeniem za ciężką pracę.

    Na wynagrodzenie eurodeputowanego sklada się pensja w wysokości ponad 6 tysięcy euro i dieta za każdy dzień pracy – 306 euro (daje to 6 tysięcy euro miesięcznie). Poseł dostaje również około 18 tysięcy euro na wynagrodzenia dla asystentów i pracowników biura. Poza tym, każdy poseł otrzymuje 4 tysiące euro na tzw. “wykonywanie mandatu”, które wydawane są na książki i restauracje (Unia nie rozlicza tych pieniędzy).
    Sumując wszystkie części poselskiej pensji, ostatecznie do portfela posła PE trafia 17 tys. euro.

  13. do Litwin mówi:

    Twoja kpina z religii jest jednocześnie kpiną z ludzi, którzy ją wyznają. Po prostu opluwasz innych i nimi pogardzasz. To wyjątkowo nikczemne zachowanie.
    Sam możesz sobie być ateistą czy antyklerykałem albo kimkolwiek innym – twoja sprawa, ale brak szacunku dla ludzi o odmiennych przekonaniach pokazuje, jakim to ty jesteś człowiekiem – niestety nie wypadasz korzystnie.
    Co do zarobków europosłów to są one wyznaczane przez urzędy unijne i takie same dla wszystkich. Jakoś nie cierpisz z tego powodu, że dokładnie te same zasady dotyczą pozostałych 10 europosłów z Litwy – no ale oni nie są Polakami więc dla ciebie wszystko jest w porządku.
    Smutny jesteś mały człowieczku.

  14. lupus mówi:

    Vox: “Jak wyglada praca europosla na rzecz Putina?”
    To zależy którego europosła masz na myśli, pewnie któregoś od konserwatystów lub socdemów, bo ich bliskie powiązania z Moskwą ciągną się jeszcze od czasów komuny.

  15. Ala mówi:

    Pan Tomaszewski tak naprawdę nie robi jako Europoseł nic dla Polaków na Litwie. Do czego dążył to osiągnął , kaskę skubie i to kaskę dobrą i na tym koniec. Teraz cichutko siedzi i ma się dobrze. Tyle o tym ” patriocie Polskim”. Było by to śmieszne ale jest, niestety smutne. Tyle gardłował u udawał patriote a teraz gdzie on? ano przeciera spodnie w Europarlamencie i ma polaków na Litwie gdzieś.

  16. W.Litwin mówi:

    do Litwinów i innych dudaków

    “zaślepionych religią” to wystarczy, aby określić takich ‘młotków’ – zleceniowcami na polskość. A zarzucanie, że Tomaszewski nic nie robi jest oczywistym bełkotem w stylu sowieckich agentów. Tak może mówić trol z wiadomej medialnej stajni albo inni “pożyteczni idioci”, którzy dążąc do podziałów przypodobują się lietuvisom, licząc, nie wiem na miejsce na liście?

    Nawet oponent Tomaszewskiego nie powie, że Tomaszewski nic nie robi. To totalna bzdura, która nie ma najmniejszego poparcia w rzeczywistości. Ktoś kto pisze, że Tomaszewski ma Polaków gdzieś należy raczej do saugumowskiej ferajny niźli polskiego społeczeństwa. Najlepszym dowodem, jak dużym cieszy się zaufaniem jest choćby wysokie i stabilne poparcie, reprezentowanie Polaków z Litwy na uroczystościach i dyskusjach w Polsce na zaproszenie najważniejszych osób w RP, skuteczna obrona polskich szkół i kolejne akredytacje, projekty w Seimasie, wicemer w Wilnie, tam też zastępca dyrektora… Polemizujcie sobie z tym nadworni pieniacze liberalnej stajni

  17. ted mówi:

    Tomaszewski i Cytacka stoja jak kosc w gardle litwinskim psieudopatrijotom , ale teraz nie wolno dalej psuc stosunki Polsko -Litewskie, bo ze wschodu zagrozenie i dlug Orlenowi splacic trzeba .Ze w kolicii z,, jedinstwinikami Iwanowa” to troche zle , 5% prog wyborczy zlednoczyl.

  18. Ala ma kota mówi:

    Niejaka “Ala” atakując Tomaszewskiego napisała “polacy” z malej litery – to błąd, którego Polak nie robi. Czyli znowu “Ala” okazała się zakompleksionym, zazdrosnym, smętnym litewskim agitatorem.

  19. DD mówi:

    Tomaszewski to mocny przywódca, odważny, pryncypialny, który pociągnął do góry Akcję Wyborczą i polską społeczność na Litwie. Taki przywódca zawsze jest potrzebny na trudne czasy, a takie polska mniejszość przechodzi za ostatnie 27 lat niepodległej Litwy.

  20. Litwin mówi:

    DD, piszesz, że Tomaszewski pociągnął do góry polską społeczność na Litwie.
    Powstaje pytanie, czy do góry (w chmury?), czy może raczej w kierunku putinowskiego bandyckiego reżimu?

    W roku 2015 w audycji radiowej „Vilniaus ringas” na antenie Žinių radijas Tomaszewski na pytanie prowadzącego “Krym jest ukraiński czy rosyjski?” odpowiedział „Większość tam mieszkających to są Rosjanie”. Wcześniej Tomaszewski nosił wstęgę koloradzką – symbol rosyjskiego militaryzmu – oraz zasłynął jako nieprzejednany krytyk ukraińskiego Majdanu oraz nowych władz w Kijowie.

    Szef AWPL-ZChR przekroczył granice przyzwoitości w przymilaniu się do reżimu Putina. W czasie, gdy Rosja napadła zbrojnie na Ukrainę odbierając jej Krym i część Donbasu, Tomaszewski krytykuje nie mściwego i chorego czekistę, ale legalne ukraińskie władze. Do tego nie odpowiada na apel ukraińskich Polaków o wsparcie, godząc się na zbrodnie dokonywane w tym kraju przez Rosjan.

    Partia AWPL-ZChR realizująca scenariusz kremlowskiej junty, która na wspólnej liście z Sojuszem Rosjan akceptuje Rosjan – przeciwników euroatlantyckiej orientacji Litwy i wrogów całego świata zachodniego oraz Ukrainy – szkodzi od lat litewskim Polakom.

    Kiedyś przez wieki Litwini i Polacy walczyli ramię w ramię z moskiewskim agresorem . Nie tak dawno , bo w 1939 roku, ten agresor współdziałając z Hitlerem dokonał rozbioru Polski, okupował Litwę i Polskę, zamordował lub wywiózł na Sybir i do Kazachstanu tysiące patriotów Litwy i Polski.
    I nagle znalazł się ktoś, kto gloryfikuje naszego odwiecznego wroga..
    To oburzające.

  21. Wereszko mówi:

    @Litwin
    Na pytanie “Krym jest ukraiński czy rosyjski?” Tomaszewski odpowiedział „Większość tam mieszkających to są Rosjanie” . I w czym problem? W 1920 Żeligowski na pytanie “Wileńszczyzna jest polska czy lietuviska?” odpowiedział “Większość tam mieszkających, to są Polacy”. Obaj mieli rację.
    Dalej: “Kiedyś przez wieki Litwini i Polacy walczyli ramię w ramię z moskiewskim agresorem”. Znasz anegdotę: na Pl. Czerwonym rozdają mercedesy, nie mercedesy lecz rowery, i nie rozdają lecz zabierają.
    Tak samo z tą walką “Litwinów i Polaków” z Moskalami. Walczyli z Moskalami Litwini i Polacy ale nie Lietuvisy, Lietuvisy z Moskalami wchodzili w sojusze przeciwko Litwinom i Polakom. Ostatnio w latach 1919 i 1920.

  22. Marko mówi:

    Wielkie jest zadowolenie dobrych katolików z działalności bardzo Pobożnej Partii pana Tomaszewskiego. Działa na rzecz Kościoła katolickiego i dlatego ludzie, dla których najważniejszy jest Kościół, pieją pod adresem Tomaszewskiego komplementy. Pieją, jak te koguty. Kurze rozumki. Nie ma to żadnego sensu, bo żadnych osiągnięć tego pana na rzecz społeczność polskiej w RL nie sposób przytoczyć. No, ale najwidoczniej nie o to Plakom w RL chodzi.

    Ala, 27 listopada 2017 o godz. 15:56

    Masz rację. I odwagę przeciwstawiania się religijnym odurnieńcom. Pan Tomaszewski ze swoją trzódką baranków ale i owieczek, tak, owieczek nestety też, zasłynął wyłącznie ze swojej aroganckiej postawy patriarchalchalnej, wyrażającej się w zabiegach na rzecz pozbawienia kobiet podmiotowości, jak przynależy każdemu człowiekowi w jego prywatnych sprawach. Dla pana Tomaszewskiego kobiety nie są podmiotami człowieczeństwa. On traktuje kobiety dokładnie tak samo jak kozy czy jałówki. Z tego zasłynął, ale jak dotychczas nie wstydzi się siebie samego. A jego zwolennicy adorują go. A inni go podziwiają. To dumny mężczyzna, typowy machista południowoamerykański. Dla zwiększenia poczucia swojej dumy zdolny jest do wszystkiego.

    Tylko durnie mogą taką postawę podziwiać. I być z tego zadowoleni. Dlatego mu tak kadzą.

  23. Piotr Mirkowski mówi:

    Litwin z ciebie to zwykły debil jest podszyty zawiścią i siejącym lietuviską propagandę

  24. Marko mówi:

    Piotr Mirkowski, 29 listopada 2017 o godz. 22:47

    Panie Piotrze, jeśli jest Pan innego zdania niż “Litwin”, lub ktokolwiek na tym forum, to powinien Pan napisać, w jakich sprawach jest Pan innego zdania i dlaczego. Trochę uzasadnić. To by było bardzo interesujące i umożliwiałoby zajęcie stanowiska, i wyjśnienie nieporozumieć, czy błędów. O to chodzi w każdej dyskusji, ażeby wspólnie dążyć do wyjaśnienia sobie problemów. Wyzwiska świadczą tylko o tym, że taki dyskutant nie ma żadnych argumentów. Bo go nie satć na swobodne myślenie. Zachęcam Pana do normalnej rozmowy na tym forum.

    Ja nijak nie mogę zgodzić się z Pańskim zdaniem. Litwin nie sieje żadnej lietuviskiej propagandy. On nie sieje w ogóle żadnej propagandy. Ten zarzut wynika wyłącznie z Pańskiej mentalności człowieka niezorientowanego i zindoktrynowanego. Taką mentalność stać jest jedynie na wyzwiska. Do takiego sposobu reakcji skłonni są najczęściej ludzie głęboko religijni, opierający swoją wiedzę na przekonaniach i wyobrażeniach. Rozumu nie używają. I głoszą, że są miłośnikami bliźniego i dobrymi katolikami. Może się mylę – liczę na to, że Pan mi odpowie – ale uważam, że Pan jest bardzo dobrym katolikiem.

  25. Marko mówi:

    Litwin, 29 listopada 2017 o godz. 20:00

    Prezentujesz dużą wiedzę i postawę moralną. Pan Tomaszewski – jak mi się wydaje – prowadzi (jeśli on cokolwiek prowadzi) politykę oportunistyczną, oddaloną od racjonalności i moralnego aspektu. Chce pozyskać dla swojej próżności, to znaczy – chciałem powiedzieć: dla swojej partii – tę część społeczeństwa RL, która kulturowo związana jest z sowiecką przeszłości w RL. Dlatego chwali Rosjan i agresywną politykę Putina.

    Im większe poparcie będzie miał, tym bardziej Tomaszewski będzie z siebie dumny. Sukcesami na rzecz społeczności polskiej nie może się pochwalić. Bo ich nie ma. Są tylko pozorne manewry w zakresie poprawiania Pana Boga. Jak na ministrancika przypadło.

    Mimo to wielu Polaków w RL jest nim religijnie zachwyconych. To są tacy ludzie, dla których nic poza religią nie ma żadnego pozytywnego znaczenia. Jeśli ktoś udaje pobożność, to jest pod każdym względem dobry, najlepszy, kandydat na ołtarze. Pogańska mentalność! Ale oni o tym nie wiedzą!

  26. Ali mówi:

    Próby łączenia sympatii prosowieckich z katolicką żarliwością to idiotyzm. To tak jakby próbować połączyć wodę z ogniem. Nie wie o tym oszołomiony lewackimi doktrynami Marko, gdyż znajomość historii nie jest jego najmocniejszą bronią, co udowodnił niejeden raz.
    Nie chcę pisać tutaj długich elaboratów, więc odniosę się krótko i zwięźle : Sowieci zawsze byli śmiertelnie wrogo nastawieni do każdej religii i każdego związku wyznaniowego. “Religia to opium dla ludu” – pisał Marks, a zatem powtarzał tę mantrę Lenin. Ponieważ Rosja była krajem przeważająco chrześcijańskim, Sowieci największą wrogość okazywali chrześcijaństwu. Na ziemiach z dużym odsetkiem katolików tępili z wyjątkowym zacięciem katolicyzm jako religię obcego im i obmierzłego duchowo Zachodu. Na Zachodniej Ukrainie administracyjnie zlikwidowali Kościół Grekokatolicki , wychodząc z takich właśnie przesłanek. Z dwojga złego woleli już prawosławie.
    Dobrze byłoby, gdyby Marko wziął te proste współzależności pod uwagę.

  27. Marko mówi:

    Ali, 30 listopada 2017 o godz. 14.29
    Mój długoletni szanowny Przyjacielu Ali, chciałbym Cię pocieszyć, ale nie mogą, bo co się odezwiesz, to gadasz tylko wściekłe głupstwa. Miej choć odrobinkę szacunku dla siebie! A o mnie nie musisz się martwić i domyślać, kim ja jestem. Jeśli Ty dopatrujesz się w moich komentarzach “katolickiej żarliwości” i jednocześnie “prosowieckich sympatii”, to ja znowu mogę Ci powiedzieć: Jesteś głuptaskiem. Głuptaskiem niezdolnym do swobodnego myślenia. Głuptaskiem głęboko religijnie zindoktrynowynym, pozbawionym możliwości obiektywnej oceny rzeczy. Bardzo mi Cię żal. I gdybyś mnie nie szarpał za nogawki, na kształt złośliwej sobaczki cierpiącej na swoją głupotę, to ja bym Cię nigdy nie tykał. Bo to mi się nie opłaca. To już wiem. Lepiej z mądrym stracić… A z głuptaskiem, w dodatku aroganckim, lepiej nie prowadzić żadnej dyskusji.

    Już chyba dość często o tym pisałem, że – moim zdaniem – niebezpieczeństwem jest nacjonalizm. Bo nacjonalizm + religia = faszyzm. To mnie boli. I to ewentualnie mógłbyś mi zarzucać. Ale nie “religijna żarliwość” ani “prosowieckie sympatie”. Z tymi “sympatiami” to Ty masz jakieś urojenia, czy co?

    W dniu dzisiejszym pewien polski, bardzo nacjonalistycznie-katolicki, portal internetowy zamieścił krytykę pod adresem jakiegoś pułkownika Wojska Polskiego. Postać ta jest mi znana z nazwiska, Muzgała się nazywa, ale nic bliższego mi to nie mówi. Natomiast dość trafnie powiedział o tym, co stanowi groźbę dla Polski. To samo, lecz krócej wyraził Józef Piłsudski prawia sto lat temu, że uważa Kościół katolicki za największe niebezpieczeństwo Polski (niedawno o tym pisałem na tym forum).

    “Polakom bliżej (jest) do faszyzmu, bo to ustrój narodu wybranego, jedynego, najlepszego, najbardziej chrześcijańskiego, a co najgorsze, wszystkie inne narody powinny być mu (narodowi polskiemu) poddane. Tak władzę dostają ludzie mali, zakompleksieni, motywowani chęcią wybicia się ponad przeciętność, mimo braku zdolności, wiedzy i umiejętności, chcący imponować. Dlatego wyróżniają się agresją, brakiem zrozumienia, chamstwem, odbierają innym ich prawa. Polakom bliżej również do komunizmu, który wyzwala agresję do wszystkich, posiadających jakieś dobra, wartości i mających cenną wiedzę i doświadczenie. Komunizm zabiera im wszystko, co posiadają i nie zapomina o odarciu z godności, a nawet z życia…”

    Dla Ciebie, szanowny Przyjacielu Ali i mój uroczy głuptasku, przeciwieństwem katolicyzmu jest “prosowieckość”. Pułk. Muzgała słusznie zauważa, że katolicyzm polski jest bardzo podobny do sowieckiego komunizmu. On tkwi w mentalności katolików, którzy są zwolennikami władzy totalitarnej. Chcą narzucić swój sposób myślenia i swoje religijne odurnienie wszystkim. Na tym polega totalitaryzm, żeby wszystkich sobie podporządkować. Ludzie niezależni nie akceptują tego. Tylko durnie bezmyślnie popierają tę zgubną ideę.

    Jeszcze raz powiem więc bardzo wyraźnie: Ja jestem przeciwko faszyzmowi. I uważam, że sowiecki komunizm już nikomu nie grozi. Bo to już było i samo się kompletnie zbłaźniło. I nie ma powrotu do komunizmu w sowieckim wydaniu, bo to jest niemożliwe. Ten pomysł, to jest upiór zrodzony w Twoim umyśle, mój szanowny Przyjacielu Ali. Natomiast faszyzm nam zagraża. Jak długo międzynarodowa kasta kapłanów w Watykanie będzie istniała, tak długo będzie dążyła do całkowitego podporządkowania sobie durnych społeczeństw.Również ogniem i mieczem. Nawet kosztem całkowitego zniszczenia, co raz im się już udało w XVIII wieku w Polsce. I dzisiaj dążą do powtórzenia tej akcji. Znowu pod kierownictwem polskich biskupów.

    A jeślibyś chciał przeczytać to, co wyżej powiedziałem, to poproś o link, a zaraz Ci przekażę. Ale chyba nie będziesz chciał.

  28. Adam81w mówi:

    Tomaszewski to bardzo dobry i sprawny polityk. Ciesze się, że kieruje AWPL.

  29. Ali mówi:

    @Marko : Nie potrafisz nawet przeczytać cudzego tekstu ze zrozumieniem, co jest typowe dla półinteligentów. W twoich komentarzach nie ma nawet cienia przywiązania do katolicyzmu, a co dopiero żarliwości na tym tle. Skąd ci to w ogóle przyszło do głowy ? Przeczytaj raz jeszcze uważnie mój tekst, to może zrozumiesz, że chodziło mi o to, że ty uważasz, iż prosowieckie sympatie ( innych osób, nie twoje) można połączyć z żarliwym katolicyzmem ( znowu wyznawanym przez innych ludzi, nie przez ciebie). Czy naprawdę muszę stosować tutaj tak oczywistą wykładnię własnych słów ?
    Powołujesz się na Mazgułę, który sam był komunistą, czynnym pomocnikiem junty Jaruzelskiego. Pochwalał stan wojenny ( jeszcze w roku 2015 – by nie było wątpliwości). Co to za autorytet ? To naprawdę wielki wstyd wyszukać sobie takiego idola.
    Żaden faszyzm nam nie zagraża. Faszyzm, tak jak komunizm, jest doktryną i praktyką przeszłości. Powstał niemal 100 lat temu, w innej epoce historycznej, w innych realiach społecznych i międzynarodowych. Gadanie, że zagraża nam faszyzm jest równie mądre jak to, że zagraża nam powrót do feudalizmu. Jeśli chodzi o teorie o skrzywieniu totalitarnym, to największym współczesnym zagrożeniem jest filozofia “poprawności politycznej” w połączeniu z neomarksizmem, czyli z grubsza rzecz biorąc poglądy, które tutaj propagujesz. To właśnie tacy ludzie jak ty zwalczają inaczej myślących, przede wszystkim wyznawców religii ( zwłaszcza katolickiej), a także patriotów określanych mianem “nacjonaliści”.
    Ja w twoich poglądach ( skądinąd bardzo powierzchownych) nie widzę nawet cienia tolerancji dla ludzi inaczej postrzegających otaczającą nas rzeczywistość. Na szczęście takich fanatyków jak jest tylko garstka.
    P.S. Twórca faszyzmu Benito Mussolini był ateistą. Zapamiętaj to sobie raz na zawsze i przestań propagować powierzchowne konstrukcje myślowe, że religia + nacjonalizm = faszyzm. A poza tym więcej czytaj. Dużo więcej.

  30. Litwin mówi:

    W Polsce pod rządami PiS-u i Koscioła watykańskiego można zaobserwować przejawy faszyzmu ( włoskiego nacjonalizmu).
    Narodowcy z ONR-u, Młodzieży Wszechpolskiej czy Endecji chcą ze względów taktycznych odgrodzić się od faszyzmu nazywając siebie patriotami, ale ich hasła noszone na tzw. Marszach Niepodległości są hasłami faszystów. Nacjonaliści i faszyści występują solidarnie przeciwko demokracji , a jedyną różnicą obserwowaną w Polsce jest dodatkowy rasizm (palenie kukły Żyda we Wrocławiu, skandowanie “Precz z żydowską okupacją”). Włoscy faszyści nie byli rasistami, ale niemieccy naziści – byli.

    Nagowanie związków religii (Kościoła), nacjonalizmu i faszyzmu jest nieuzasadnione.

    Benito Mussolini był ateistą. Jednak w pewnym momencie porzucił marksizm, a wraz z nastaniem rządów Piusa XI zaczął współpracować z Watykanem ( tajne negocjacje Watykanu z Ducem zaczęły się 20 stycznia 1923). Obie układające się strony zwalczały komunistów, socjalistów i liberałów. Obie strony rządziły w stylu autorytarnym, a Wielka Rada Faszystowska była ewidentnym naśladownictwem Świętego Kolegium. Obie strony zyskiwały na tym pojednaniu.

    Pierwsza przysługa, jaką Duce wyświadczył Stolicy Apostolskiej, miała charakter finansowy i polegała na ocaleniu przed bankructwem “Banco di Roma”, w którym Kuria i prałaci trzymali swoje olbrzymie fortuny. Od czasu rewitalizacji “Banco di Roma” włoscy biskupi, włącznie z papieżem, rozpoczęli chóralnie wychwalać Mussoliniego, choć tysiące ludzi padło w tym czasie ofiarą faszystowskiego terroru. Kościół katolicki doskonale o tym wiedział, a mimo to 20 grudnia 1926 papież obwieścił wszem i wobec: “Mussolini został nam zesłany przez Opatrzność”.

    W 1929 roku Watykan zawarł Traktat Laterański (konkordat) z Mussolinim. Ta umowa bardzo podniosła prestiż faszystów( w 1933 Watykan podniósł prestiż nazistów zawierając umowę z Hitlerem). Odtąd katolicyzm stał się religią państwową, ślub kościelny równoprawny z cywilnym, a lekcje religii obowiązkowe we wszystkich szkołach. Antykościelne książki, gazety i filmy zostały zakazane, krytyka i obraza katolicyzmu stała się karalna. Państwo zobowiązało się do uzgodnienia całego ustawodawstwa z prawem kanonicznym. ( trochę to przypomina sytuację w Polsce, kiedy cały rząd i prezydent klęczą w Toruniu u biznesmena w czarnej sukience? ).

    Watykan zatriumfował , a cały świat katolicki wiwatował.
    Kościół katolicki był w przymierzu nie tylko z Mussolinim, ale również – w latach późniejszych – z takimi faszystami i nazistami jak Franco, Hitler i Pavelić.
    I to nie jest żadna “powierzchowna konstrukcja myślowa”.
    To są fakty. .

  31. Adela mówi:

    Nie przypuszczałam, że wśród was może być aż tylu zawistników…

  32. W.Litwin mówi:

    Litwin jak czytam twoje wywody ani nie na temat ani zgodne z rzeczywistością to jestem za przywróceniem Świętej Inkwizycji a co najmniej pręgierza w każdym mieście

  33. W.Litwin mówi:

    Polecam ten wywiad każdemu komu dobro Wileńszczyzny leży na sercu, komu zależy na utrzymaniu naszych szkół, naszej tożsamości. Nie wszystkim może się podobać WT, bo nie ma takiego co wszystkim dogodzi. Ale prawda jest taka, że to właśnie on doprowadził do tego, że mamy tyle gimnazjów, kolejny raz mamy własnych przedstawicieli w Seimasie (a nawet frakcję), mamy władzę w samorządach, gdzie ludzie wykonują tytaniczną pracę. Oczywiście są i tacy, którzy tylko krzyczą, którzy próbują to zniszczyć. A trzeba budować. Jak Tomaszewski. Gdyby nie on i tacy jak on, a których na szczęście jest wielu, mielibyśmy to co na Białorusi. 4 czy 5 związków bez wpływów, bez znaczenia. To najlepszy przykład, że tam gdzie nie ma jedności wszystko upada. Dlatego ciągle słyszymy z ust postępowych młodych, że “musi powstać nowe, inne” – pytanie po co? Powstał klubik dyskusyjny dupolizców – do dyskusji??? I jaki jest wynik? Kto jest w stanie wskazać cokolwiek co przyczyniło się dla polskiej społeczności?

    Polecam ten wywiad, bo jest przeprowadzony z człowiekiem uczciwym, pracowitym i głęboko wierzącym oraz pokornym, której to pokory wielu brakuje.

  34. Marko mówi:

    Kochana “Adelo, 1 grudnia 2017 o godz. 19:37
    Jeśli występujesz przeciwko zawiści, to masz rację. Rację całkowitą. I moje uznanie (na którym Ci zappewne nie zależy). Zawiść jest bowiem negatywną emocją, która nie tylko gorączką trwai zawistnika, ale też często bywa motywem krzywdzenia swoich bliźnich z powodu… właśnie zawiści. Ale przy okazji formułowania zarzu o zawiści “wśród was” byłoby dobrze, żebyś powiedziała – choćby przykładowo – kogo i dlaczego uważasz za nienawistnika. I jak tę zawiść odkryłaś. Bowiem zawiść, to emocja na ogół skrzętnie skrywana, a działania zawistnika podejmowane są zza węgła, niejawnie. Zawistnik bowiem nie ma odwagi, bo i nie ma powodu nienawidzić swojej nienawiści. Zawistnik nienawidzi bez konkretnego powodu. On nienawidzi, bo jest zawistnikiem, człowiekiem po cichu nienawidzącym swoich bliźnich. Natomiast ktoś, kto ma intelektualną odwagę głoszenia poglądów, choćby podłych, jak np. Dudak, nie jest zawistnikiem, tylko ewentualnie durniem, rasistą czy innym szowinistą.

  35. Marko mówi:

    Litwin, 1 grudnia 2017 o godz. 18:47

    Faszyzm. Występował nie tylko we Włoszech (i trzyma się tam bardzo dobrze do dnia dzisiejszego, a nawet powoli odradza się i nabiera rozpędu). Jeszcze gorsza forma rasizmu występowała w Hiszpanii (1936-1975), za czasów caudillo Francisco Franco, w czasie którego pażstwo hiszpańskie zredukowane zostało do roli przybudówki Kościoła katolickiego w Hiszpanii, działały obozy koncentracyjne i więzienia przymusowej pracy dla przeciwników politycznych. Franco brutalnie też zwalczał regionalizmy narodowe, np. wymordował zakonnice w katalońskim klasztorze Montserrat oraz prawie wszystkich księży katolickich w Kraju Basków. Kraje te były następnie oblepione plakatami przedstawiającymi F.Franco, ze wskazującym palcem, i mówiącego: “Nie rozmawiaj po katalońsku. Rozmawiaj tylko w języku Królestwa”. Było bardzo łatwo stać się przeciwnikiem politycznym. Dyktatorzy mają szczególny zmysł wykrywania wrogów dyktytury. Metody zaczerpnęli z Inkwizycji, morderczej policji międzynarodowej korporacji kapłanów w Watykanie.

    Dykatury faszystowskie działały także w innych państwach, np. na Słowacji rządzonej przez księdza Tiso, w Portugalii, na Węgrzech… I nie miały one w nazwie nic wspólnego z faszyzmem. A jednak, to był faszazm.

    Wydarzenia w Polsce jako żywo przypominają dyktatury faszystowskie w ich początkowej fazie działania. Już mamy organizacje brutalnych mięśniaków “Kaczor-Jugend”. Już nisą oni transparenty w czasie święta narodowego, odwołujące się do doświadczeń neonazistów, rasistów, zwolenników Ku-Kluks-Klanu i fundamentalistycznych katolików jako żywo przypominających islamskich dżihadystów. Ponadto w Polsce już mamy konkordat z korporacją w Watykanie, a religia katolicka jest religią państwową. Daleko nam jeszcze do faszyzmu włoskiego?

  36. Roman pl mówi:

    Gratuluję panu Tomaszewskiemu jego działalności społecznej i politycznej oraz zdecydowanych przekonań i wyznawanego świata wartości. To jest człowiek z zasadami, który zarówno w pracy jak też w życiu prywatnym nie ogląda się na krytykantów i maruderów, tylko odważnie dąży do celu. Polska społeczność na Litwie ma szczęście do swojego lidera.

  37. Wereszko mówi:

    Jestem : rasistą, islamofobem, nacjonalistą, nazistą, ksenofobem, anty-jewropejczykiem, antykomunistą, antyfeministą, antyekologistą … itd.
    RASISTĄ:
    Bardziej podobają mi się kobiety białe niż, np. czarne lub skośnookie. Próbowałem bzyknąć Eskimoskę ale mi , niestety, nie stanął.
    ISLAMOFOBEM:
    Uważam, że wszystkich muslimów należy natychmiast wyp… ć z Europy tam skąd przybyli.
    NACJONALISTĄ:
    W 1918-tym niepodległość Polski wywalczyli ci wściekli nacjonaliści, patrioci, nawet szowiniści.
    NAZISTĄ:
    Nadal zamawiam “pięć piw” podnosząc prawą rękę do góry. Poza tym znak sfastyki to stary, pradawny symbol używany w różnych kulturach na całym świecie.
    KSENOFOBEM:
    Każdy obcy, przybywający na moje terytorium, poza moją kontrolą, jest zagrożeniem.
    ANTY-JEWROPEJCZYKIEM:
    Unia Europejska dzisiaj to zaprzeczenie wartościom europejskim. To nowy Sowiecki Sojuz.

    Dalej już nawet nie chce mi się pisać…

  38. Ala do Ala ma kota. mówi:

    słowo “polak” takze jak i słowo “litwin” w tekscie pisze sie z malej literki. Proszę o powtórzenie gramatyki polskiej. Natomiast z Tomaszewskim dajcie sobie spokój. Przytoczcie fakty jego zaangarzowania w sprawy polakow na Litwie. Ani jednego przykładu jego tak zwanej “wielkiej pracy i zaangarzowania dla polakow na Litwie”. Pic na wode i kasa do kieszeni tego pana( pana oczywiscie z malej litery). Nie lubie takich cwaniakow jakim jest Tomaszeski. To jest moje zdanie prywatne.

  39. Ala do Roman pl mówi:

    proszę podać przyklad dlaczegóż to i z jakiego powodu JA jako polka mam szczęście, że mam takiego super lidera Tomaszewskiego…bo jakos nie kojarzę co on takiego pozytecznego dla polaków na Litwie zrobil, oczywiscie oprócz przecierania spodni w Europarlamencie…

  40. do Ala mówi:

    Przykro to pisać, ale jako “polka” pisana z malej litery dowodzisz swojej kompletnej ignorancji. Mam nadzieję, że nie kończyłaś polskiej szkoły, bo z pewnością byś wiedziała, że jednak Polka zawsze pisze się z wielkiej litery (chyba że chodzi o taniec…). Czyli powołując się na znajomość zasad gramatyki, ośmieszasz samą siebie.
    Podobnie masz wielkie problemy z ortografią. Dwa razy powtórzyłaś słowo “zaangarzowania” błędnie pisane przez “rz”, co u czytających musi wywoływać zgrzytanie zębów.

  41. do Ala mówi:

    Słabo piszesz po polsku, a być może też słabo czytasz. Bo informacji o pracy Tomaszewskiego w Wilnie czy Brukseli jest całkiem sporo i łatwo do nich trafić. Choćby na tym portalu Kuriera, ale też w wielu innych mediach.
    Tylko ty już masz swoje zdanie i zapewne go nie zmienisz. Zarówno odnośnie swojej znajomości języka polskiego, jak też w odniesieniu do Tomaszewskiego.

  42. Marko mówi:

    Jeszcze raz z uwagą zapoznałem się z wypowiedziami komentatorów, ale i zwykłych pętaków, na temat osiągnięć – raczej chyba “osiągnięć” – niejakiego działacza religijnego i znanego przeciwnika praw kobiet w RL.

    Szkałem i szukałem, zmieniłem okulary, też nie pomogło, z lupą tudzież niczego nie odkryłem. Absolutnie żadnych zasług pobożnego działacza! Jakże to? Tylu zwolenników i żaden nie potrafi przytoczyć żadnych konkretnych zasług tak ważnej Pobożnej Partii i jej naczelnego Działacza religijnego? Czy tu wypowiadają się sami niezorientowani, nieduczeni, niepoinformowani, głupki i durnie, czy po prostu są to zwykli, obrzydliwi klakierzy religianctwa? Nie mają żadnych argumentów, tylko bezczelnie i z arogancją mają Diabła za skórą? – jak mówi przysłowie.

    Jednej sprawy nie sposób tu pominąć. Raz, że bydle i tu toczy pianę nienawiści właściwej szowinistom, to oprócz tego pojawili się damscy bokserzy. Damscy bokserzy w obronie pana Tomaszewskiego i w obronie katolickiej miłości bliźniego. W plugawy sposób, jak na dobrych katolików przystało oraz naśladując pana Tomaszewskiego, który najchętniej trzyma swoją brudną, polityczna łapę w majtkach kobiet, atakują słuszne i rozsądne wypowiedzi kobiet. Nie stać tych katolickich gnojów, żeby polemizować z argumentami Ali, lecz walą na oślep cepem ich katolickiej arogancji. Chamy świętoszkowate i naśladowcy działacza religijnego, pana Tomaszewskiego. Dla mnie jest to pan doskonale dbający o swoje osobiste interesy i sprytny, religijny działacz. Kosztem kobiet w RL przyprawia sobie koronę osobistej próżności, godną południowoamerykańskiego machisty. Patriarcharny zacofaniec. I ma poparcie wszystkich onanistów, którzy tu bezwstydnie pokazują swoją twarz.

  43. do Marko mówi:

    16 grudnia 2017 o godz. 22:39
    Twoje słowa świadczą o tobie.
    “pętaki… głupki i durnie… bydle… gnoje…”
    To jest twój poziom “dyskusji”.
    Jesteś cham i debil. Tyle.

  44. Wereszko mówi:

    Moje dziecko pyta mnie: Tato, co to była ta “Targowica”? A ja jej mówię: Dziecko, poczytaj wpisy Marko. Teraz rozumiesz?

  45. Marko mówi:

    do Marko, 18 grudnia 2017 o godz. 15:20

    I to są te Twoje argumety? To są te zasługi pobożnego działacza religijnego, Waldemara Tomaszewskiego? Tylko tyle masz do powiedzenia? Tylko tyle zrozumiałeś z moje argumentacji, że użyłem trafnych epitetów?

    Napisałem, że mam takie wrażenie, jakbym w tej dyskusji o rzekomych zasługach Tomaszewskiego miał do czynienia z… Ta forma w języku łacińskim nazywa się koniunktiwem, a w języku polskim – trybem przypuszczającym. Ty zrozumiałeś z tego tylko komplementy kierowane prosto do Ciebie. Niniejszym potwierdzam. Tak jest, Ty masz rację. Działalnością pana Tomaszewskiego zachwyceni są jedynie takie osobowości, jak Ty. W tej sytuacji, Twój bluzg uważam za wyróżnienie. Jestem chamem i debilem, bo nie znoszę Czy tu wypowiadają się osób “niezorientowanych, nieduczonych, niepoinformowanych, głupków i durni, czy po prostu zwykłych, obrzydliwych klakierów religianctwa. Nie mają (oni) żadnych argumentów, tylko bezczelnie i z arogancją mają Diabła za skórą? – jak mówi przysłowie”.
    A Ty takich dewiantów, onanistów, pedofili, potajemnych homoseksualistów najwidoczniej uwielbiasz. Bronisz ich, tak, jakby ta prawda o nich również Ciebie dotyczyła. Zareagowałeś na zasadzie, uderz w stół, a nożyce się odezwą. Poczuwasz się do solidarności z dewiantami i religijnymi durniami. Współczuję. Uważam Ciebie za dobrego katolika i wielkiego mędrca. Ale ostrzegam: Nie zadław się swoją katolicką pychą.

    Aha, za chwilę jeszcze dostaniesz wsparcie od szowinistycznego bydlaka, również – jak Ty – dobrego katolika. Poczytaj sobie i zastanów się kim jesteś i do jakiego towarzystwa należysz.

  46. Ala mówi:

    działanie tego “lidera” Tomaszewskiego to typowo komunistyczna zasada…przed wyborami promuje sie facet na potegę. Ciepła miejscówka w Brukselce jest fajna. Nikt z tu go popierajacych nie powiedział nic na temat jego “zasług”…co takiego on zrobił, że mam go popierać? Uciekł i zaginął. Teraz sie objawia i twierdzi,że bardzo jest zaangażowany w sprawy…Ja jestem przeciw Tomaszewskiemu. Uważam , że nie zrobił i nie robi nic w sprawie POLAKÓW na Litwie. Uważam, ze nie jednoczy ludzi rożnych narodowości lecz bardziej dzieli. Wzywam do wytypowania innej osoby na stanowisko Tomaszewskiego. Osoby bardziej godnej, pracowitej, zasłużonej. Tyle w temacie. Nikt z popierajacych tego pseudo działacza nie jest w stanie podać przykładu jego zaangażowania w sprawy POLAKÓW na Litwie. Nie zrobil nic a nic!

  47. A. ma kota mówi:

    Podszczekują bezradni maruderzy, jakieś klubiki pseudo-dyskusyjne same ze sobą, stajnia mecenasowa, coś w stylu starego nudnego “tomasza” – tak jakby jego kolejne wcielenie się objawiło w ‘”marko” tyle że bardziej ordynarne.

  48. do Admina mówi:

    Ciekawe dlaczego admin tego forum (jest chyba ktoś taki…) toleruje wulgarne i pełne nienawiści komentarze niejakiego Marko, o ile pamiętam jakiś czas temu Admin stosował banowanie i inne ostrzeżenia, powołując się na regulamin forum.

  49. Marko mówi:

    do Admina mówi, 19 grudnia 2017 o godz. 23:08

    Odpowiem za Admina. Nie jestem do tego nijak uprawniony, ale odpowiem.

    Wyobrażam sobie, że forum internetowe KW służy do wyminy argumentów. Wymiana argumentów nazywa się dyskusją. Jest dobrze, jeśli dyskutanci w dyskusji posługują się argumentacją. Wszystkie poglądy powinny być równouprawnione, ale pod warunkiem ich uargumentowania. Chodzi o to, żeby przedstawić poglądy, argumentować je, a w przypadku braku zgody na poglądy warażone przez innych uczestników dyskusji, należy sprecyzować, które poglądy uważam za sporne czy fałszywe/nieprawdziwe oraz – uwaga! – wyjaśnić, dlaczego owe poglądy uważam za sporne albo fałszywe/nieprawdziwe.

    I jeszcze jedna bardzo ważna uwaga. Przekonania wynikające z wiary nie podlegają dyskusji!!! Bowiem wiara wynika z religijnej indoktrynacji i nie podlega żadnym wątpliwościom. Kto szanuje swoją wiarę, pozostaje cichym i skromnym, a swoim życiem i postępowaniem potwierdza prawdy swojej wiary. Kto problemy wiary wywleka na forum dyskusyjne, musi godzić się na to, że będzie trafiał na kontrargumenty i – nierzadko – ostrą krytykę. Na kontrargumenty można z kolei odpowiadać kontrargumentami. Ale kontrargumenty zawsze są poglądmi racjonalnymi, a nie prawdami z kanonu wiary. Bowiem kanon prawd wiary nie podlega żadnej dyskusji.

    O tym nie wiedzieli ci wszyscy, którzy popisują się odurnieniem religijnym i próbują bronić swoich przekonanń religijnych opluwaniem mnie. Taka reakcja tylko potwierdza odurnienie. Dobry katolik, którego nie stać na swobodne myślenie i zdolność argumentacji obraża się i opluwa przeciwników dyskusji. Bowiem indoktrynacja religijna usztywnia zdolność rozumowania na stałe i “na fest”, narzuca klapki na oczy i pobudza do dziwnych ruchów czy gestów, które osobom religijnym wystawiają tylko złe świadectwo moralne.

    Zachęcałbym więc do dyskutowania. Do swobody formułowania poglądów, ich bronienia i wskazywania błędów w argumentacji innych uczestników dyskusji. Tak jest! Dyskusji można się nauczyć. Kto tylko pluje, bluzga i obraża się na innych uczestników dyskusji, ten jest tylko dobrym katolikiem. I nie ma kwalifikacji na dyskutanta. Dobrzy katolicy zawsze posługiwali się zakazami głoszenia niewygodnych prawd. Temu służył indeks zakazanych ksiąg i morderstwa Inkwizycji, dokonywane na innowiercach i heretykach. I dzisiejsi dobrzy katolicy chcieliby kontynuować te mordercze metody swojej religii. Stąd ten apel do Admina: Zabronić mówienia tego, co nam się nie podoba. Mordercza tradycja Kościła katolickiego! I zego są nawet dumni! Dobrzy katolicy. Nie zauważyli że epoka średniowiecza dawno przeminęła.

  50. Jagmin mówi:

    Jak zwykle, gdy pojawia się wywiad z jakimś politykiem AWPL, a zwłaszcza gdy chodzi o Waldemara Tomaszewskiego, to od razu na forum Kuriera pojawiają się komentarze dyżurnych saugumiaków, którzy w bezczelny sposób, bezpardonowo i bez argumentów opluwają i ujadają, byle tylko oczernić porządnych ludzi i porządne polskie organizacje na Litwie. Lietuviską agenturę wpływu od razu da się poznać, zwłaszcza w komentarzach jednego osobnika, który używa tu różnych nicków Marko, Ala , Dudak itp. (przypomina to dawne wpisy Tomasza, Bena i Astorii-pewnie to kolejne wcielenie agentasa). Ich wpisy wprowadzają ludzi w błąd. Dlatego przedstawiam kilka argumentów zadających kłam oszczerstwom wypisywanym tu na Tomaszewskiego.

    Pod przewodnictwem Waldemara Tomaszewskiego polskie organizacje na Litwie stały się silne, ludzie są zjednoczeni i odważnie walczą o swoje prawa, dzięki temu udało się wiele osiągnąć, oto przykłady:

    1.Polskim organizacjom udało się w ostatnich latach zachować stan posiadania polskiego szkolnictwa, a nawet je wzmocniono. Według założeń wrogów polskości, na Litwie miało zostać 13 polskich gimnazjów, a jest ich teraz aż 37, to jest 10% w skali całego kraju, to prawdziwy sukces i miara skutecznej działalności.

    2.Udało się uzyskać władzę w siedmiu samorządach na Litwie rządząc samodzielnie lub w koalicji. AWPL wprowadziła aż 70 radnych, to sukces biorąc pod uwagę skalę antypolskiej dyskryminacji na Litwie

    3.AWPL regularnie przekracza próg wyborczy wprowadzony specjalnie przeciwko tej partii, chociaż np. w Polsce takiego progu dla mniejszości narodowych nie ma w ogóle.

    4.AWPL/ ZChR ma własną frakcję w sejmasie i to jest potężny sukces, która składa wiele projektów pro obywatelskich, prorodzinnych, dbających przede wszystkim o zwykłego obywatela i zwykłych ludzi potrzebujących pomocy.

    5.Udało się skutecznie zjednoczyć Polską wspólnotę na Litwie, to ewenement w skali polonijnego świata, bo Polacy są tu dobrze zorganizowani, wychodzą do ludzi i współpracują także z innymi mniejszościami narodowymi, ale co warto zauważyć również coraz więcej Litwinów głosuje na AWPL, czego potwierdzeniem jest prawie 8,5% poparcie wyborcze w skali całego kraju.

    6.W żadnym innym kraju na świecie, gdzie jest Polonia lub Polacy (oczywiście poza Macierzą) nigdzie nie ma tak dobrych rezultatów działalności organizacyjnej, oto one:

    70 przedstawicieli w samorządach
    8 posłów w sejmasie i własna frakcja w parlamencie
    mandat europosła, który piastuje Waldemar Tomaszewski
    mandat w Radzie Europy – Rita Tamašunienė
    mandat w Komitecie Regionów – Tadeusz Andrzejewski

    To jedyny taki przykład wśród Polonii na świecie, gdzie Polacy mają taką reprezentację w tak ważnych instytucjach, nawet 10 milionowa Polonia w USA czy 2 milionowa w Niemczech nie mają nawet namiastki takiej reprezentacji.

    7.AWPL samodzielnie rządzi w dwóch rejonach, ma dwóch merów, a w kilku rejonach współrządzi i ma wicemerów. Ostatnim wielkim sukcesem jest uzyskanie wicemera Wilna. A wszystko to dzięki rozsądnej prospołecznej i uczciwej polityce, którą prowadzi AWPL i jej lider.

    8.AWPL, co jest bardzo ważne, zapewnia prowadzenie uczciwej działalności i uczciwej polityki, bez korupcji, skierowanej na człowieka i dla człowieka, to dobry i pozytywny wyjątek na litewskiej scenie politycznej.

    9.Dzięki jedności Polacy na Litwie mają mocną pozycję, w polskich szkołach uczy się 12 000 uczniów, to jest 3,5% w skali całego kraju, chociaż kilka lat temu uczyło się zaledwie 3% w skali kraju, działa około 200 polskich zespołów artystycznych w gminach i szkołach, to ewenement wśród Polonii i Polaków na świecie.

    10.Przedstawiciele polskiej społeczności regularnie zajmują stałe miejsca na podium, pierwsze, drugie, trzecie w letnich i zimowych Igrzyskach Polonijnych, to także ewenement w skali Polonii na całym świecie.

    11.Dzięki tej wyjątkowej, ogromnej samoorganizacji polskiej Wspólnoty możliwe też są sukcesy natury finansowej, dzięki czemu polskie organizacje mogą lepiej funkcjonować. Na AWPL-ZChR odpisało 1% swojego podatku najwięcej mieszkańców Litwy!!! Spośród wszystkich partii politycznych AWPL zajęła pierwsze miejsce jeśli chodzi o liczbę osób, które dokonały odpisu, świadczy to o wielkim poparciu i zaufaniu wyborców do AWPL.

    12.Natomiast ZPL z odpisu 2% podatku na organizacje społeczne, mieści się w pierwszej dziesiątce spośród kilku tysięcy organizacji społecznych ubiegających się o taki odpis podatkowy, to kolejny dowód na świetną pracę organizacyjną i zaufanie do polskich organizacji.

    To wszystko udało się osiągnąć działając w tak bardzo nieprzychylnych warunkach stworzonych przez władze litewskie, przy ataku bezpieki i antypolskiej propagandy. A mimo tych przeciwności 99% Polaków na Litwie głosuje na AWPL -ZChR i to jest najlepsze świadectwo ukazujące wielkie poparcie i jedność wśród Polaków. Świadczy to też o wielkiej pracy, której efektem jest ten wielki dorobek ostatnich lat. Taka jest prawda o efektach pracy Waldemara Tomaszewskiego i kierowanych przez niego organizacji. To prawdziwy lider na trudne czasy, co pokazują sukcesy polskich organizacji. Polacy na Litwie ufają Tomaszewskiemu i popierają go. To dlatego jego pryncypialna postawa i odnoszone sukcesy oraz sukcesy polskiej społeczność na Litwie tak bardzo bolą wszystkich przeciwników Polaków i polskości w tym kraju. Stąd też biorą się pełne agresji i podłości ataki.

  51. Marko mówi:

    Jagmin, 20 grudnia 2017 o godz. 00:09

    OK, Jagmin. W ten sposób należy prowadzić dyskusję. Argumentując. Ale bez czerpania argumentów zpropagandowego odurnienia.

    Podajesz przykłady politycznych sukcesów Pobożnej Partii pana Tomaszewskiego. Tylko zaraz… Czy Twoja litania ma cokolwiek wspólnego z politycznymi sukcesamii tej partii? Wymieniasz normalne działania społeczności polskiej w RL. I przypisujesz je partii. To nieuczciwe! To jest wielkie nadużycie. Albo nie rozumiesz, na czym polega polityczna rola partii, albo kłamiesz.

    Piszesz na przykład, że “Polskim organizacjom udało się”… OK. Bardzo dobrze, że się “udało”. Związane jest to z aktywnością całej polskiej wspólnoty. Ale co ma z tym wspólnego Pobożna Partia, która zajmuje się tylko umacnianie roli Kościoła katolickiego w RL?

    Piszesz: “Udało się uzyskać władzę w siedmiu samorządach na Litwie”. Znowu: “udało się”. Tak, jak gdyby sukcesy partii możnaby mierzyć osiągnięciami japońskiego sportu: “Judo! Udo się, albo i nie udo!”. To, o czym Ty piszesz, to jest wyłącznie rezultat aktywności społeczno-politycznej Polaków w RL. Z tymi sukcesami wyborczymi Pobożna Partia, a tym bardziej pan Tomaszewski, nie ma nic wspólnego. Sukcesów wyborczych w wyborach regionalnych nijak nie możemy zaliczyć do sukcesów Partii. Ty tu kręcisz wprost niemożliwie. Albo nie rozumiesz, o czym mówisz, albo jesteś nieszczery i wyjątkowo zuchwały.

    “AWPL regularnie przekracza próg wyborczy”. To ma być sukces na rzecz społeczeństwa polskiego? To jest fakt. Fakt, który – niestety – moim zdaniem nijak nie wpływa na poprawę interesów społeczeństwa polskiego w RL. I to jest ten powód, który ja podnoszę, że owszem, posłami zostali, ale zajmują się wyłącznie umacnianiem odurnienia religijnego, a nie poprawą uprawnień politycznych Polaków w RL. Pan Tomaszewski jest wybitnym ministrantem. Jego zabiegi – jak dotychczas – zmierzają wyłącznie do ograniczenia praw kobiet zgodnie z religijną teorią, zaczerpniętą z mitologii egipsko-semickiej.

    Owszem: “AWPL/ ZChR ma własną frakcję w sejmasie…”. Nikt temu nie zaprzecza. Normalna sprawa organizacyjna posłów w parlamencie. Gdzie tu sukces Partii? Moją wątpliwością jest jednak to, że ta frakcja nic konkretnego ani nie zainicjowała na forum Sejmasu, ani tym bardziej nie osiągnęła. Wygląda na to, że posłowie w Sejmasie są, pobierają obfite wynagrodzenia i są z siebie dumni. Podkreślasz, że frakcja “składa wiele projektów pro obywatelskich, prorodzinnych, dbających przede wszystkim o zwykłego obywatela i zwykłych ludzi potrzebujących pomocy”. Mógłbyś wymienić chociaż niektóre z tych projektów, zwłaszcza tych, które rzeczywiście zostały zrealizowane? I kto – konkretnie! – odniósł z tego korzyść? Jaką korzyść? Czytając Twoje wywody odnoszę wrażenie, że jesteś dobrym propagandzistą. Z jakiej epoki wyniosłeś tę umiejętność? A poza tym, “składanie wniosków”, niechby nawet bardzo licznych (kto je policzył?), nie stanowi o rzeczywistym sukcesie, prawda? Więc czemu bałamucisz?

    “Udało się skutecznie zjednoczyć Polską wspólnotę na Litwie”. Owszem, Polacy w RL mają swoją Pobożną Partię i inne przedstawicielstwa. Zawdzięczają to swojej aktywności i świadomości politycznej. Ale ja pytam o konkretne sukcesy tej Partii. Ty chyba nie bardzo rozumiesz, co piszesz? Aha, inne kraje pozostawiłbym tu na boku. Nie o nich rozmawiamy. Rozmawiamy o sytuacji w RL. Moim zarzutem jest to, że reprezentacja polityczna pana Tomaszewskiego Polaków na Litwie gwiżdże na polityczne interesy swoich wyborców i przeobraziła się wyłącznie w organizację stojącą na straży religijnych interesów Kościoła katolickiego. I taka jest prawda. Celem Pobożnej Partii stało się wyłącznie odurnianie religijne.

    “AWPL, co jest bardzo ważne, zapewnia prowadzenie uczciwej działalności i uczciwej polityki, bez korupcji, skierowanej na człowieka i dla człowieka, to dobry i pozytywny wyjątek na litewskiej scenie politycznej.” Brawo, podwójne brawa dla AWP (dlaczego okroiłeś Pobożną Partię z pełnej nazwy, nazwy jakże katolickiej, a tym samym obłudnej i grzesznej, jak wszystko, co jest katolickie?). Ale tu, po raz pierwszy, przytoczyłeś konkretną zasługę. Jeśli rzeczywiście tak jest, że Pobożna Partia jest “wyjątkiem na litewskiej scenie politycznej” pod względem uczciwości, walki z korupcją czy zabiegów na rzecz konkretnych praw człowieka. Ale w takim razie powinieneś poprzeć to konkretnymi przykładami. Bo my tu nie rozmawiamy o pobożnych życzeniach, tylko o konkretnych osiągnięciach. Być uczciwym, to żaden sukces. To obowiązek moralny każdego człowieka. A co do korupcji, to jest to taka działalność, którą się ukrywa. Przechwalasz się tym, co jest niewiadome? Czy może masz konkretne przykłady z wykryciem działalności korupcyjnej, które zawdzięczamy pobożnej Partii? Czemu o tym nie napiszesz, tylko przechwalasz się, jak na pawia przystało?

    W punkcie dziewiątym znowu przywołujesz przykłady społecznej aktywności Polaków i przypisujesz je rzekomym zasługom Partii. Jest to nieuczciwy zabieg propagandysty, który z igły robi widły, a z normalnej aktywności społeczeństwa chce zrobić sukces Pobożnej Partii. Powórzę więc, bo to nie pierwszy raz Ci się zdarza: Taka argumentacja jest nieuczciwa. Sukcesy jednych przypisujesz innym. Tak było w Sowieckim Sojuzie. Za osiągnięcia ciężkiej pracy ludu, partia prznawała sobie nagrody i zaszczyty. Pobożna Partia postępuje dokładniutko tak samo. Ma nawet swoich propagandystów. A członkowie tej Partii “zajmują miejsca na podium”. Pięknie to ująłeś. Tak się w swojej propagandzie zagalopowałeś, że zgubiłeś wątek. Stawanie na podium, to sukces Pobożnej Partii! Nawet działalność ZPL zaliczyłeś do sukcesów Pobożnej Partii. Ty chyba nie kojarzsz tego, o czym mówisz. Cieknie Ci ślina obłudy katolickiej z podbródka. I jesteś – najwyraźniej! – katonacjonalistą o polskim zabarwieniu. Dowodem na to jest schematyzm Twojego sposobu myślenia. Wyraziłeś to zaliczając krytcznych dyskutantów do kategorii “dyżurnych saugumiaków, którzy w bezczelny sposób, bezpardonowo i bez argumentów opluwają i ujadają, byle tylko oczernić porządnych ludzi i porządne polskie organizacje na Litwie. Lietuviską agenturę wpływu od razu da się poznać”. To jest myśl nieodpowiedzialna. Nie miałeś żadnych podstaw, żeby sformułować tak absurdalny zarzut. Tak postępują moralne świntuchy, którym brakuje argumentów. Jestem głęboko przekonany, że jesteś świadomym szkodnikiem na rzecz opuszczonej społeczności polskiej w RL. Po niemiecku taka postawa nazywa się “Rattenfaenger”, dosłownie “łapacz szczurów”, a w tłumaczeniu – uwodziciel odurniałego pospólstwa lub demagog. Z sowieckim wykształceniem!

  52. Stocia mówi:

    Jestem Polką i katoliczką i czuję się źle gdy na tym forum niejaki Marko drwi i obraża wartości chrześcijańskie i osoby oraz organizacje polskie, które te wartości wyznają. Język Marko jest pełen pogardy i nienawiści, co sugeruje że jest skrajnym lewakiem o marksistowskich poglądach, zapewne potomkiem bolszewika, Który nie możesz zcierpieć, że porządni i przyzwoici ludzie jak Pan Tomaszewski promują prawdziwe wartości. Cieszę się że mamy takiego polityka i że mamy Polską partię która reprezentuje nas Polaków i Polskie wartości które od 1000 lat nierozerwalnie związane są z chrześcijaństwem. Jeśli nie możesz Marko wyleczyć się z nienawiści, To okaż więcej szacunku i kultury, jeśli na nią cię stać. A jeśli nie to wyjedź do Korei Północnej, tam będziesz się czuł dobrze i nie będzie ci przeszkadzać religia i pobożność ludzi.

  53. Wincuk mówi:

    Moglibyście w końcu się przenieść ze swoimi kłótniami i durnowatymi dyskusjami nad Wisłę, a nie tu majaczyć przepełnieni złośliwościami. Choćby do GW albo GP. Tu niepotrzebnie mącicie.

  54. Marko mówi:

    Stocia, 20 grudnia 2017 o godz. 16:21
    Kochana Stociu, mogłabyś wymienić “wartości chrześcijańskie”, z których ja niby drwię i które ja obrażam? Czy Ty wiesz w ogóle, co to są te “wartości chrześcijańskie”? I co to w ogóle znaczy, że ja je niby obrażam? Możesz w tej sprawie wypowiedzieć się konkretnie? I nie bujać w abstrakcji?

    Bez żadnych podstaw, ale najwidoczniej w duchu miłości bliźniego, zarzucasz mi, że mój język jest “pełen pogardy i nienawiści” i natychmiast wyjaśniasz, co masz na myśli: Uważasz, że jestem “skrajnym lewakiem o marksistowskich poglądach i zapewne potomkiem bolszewika”. Innego wyjaśnienia nie dajesz. Jakimże jest w takim razie Twój język? Czy jest to język miłości bliźniego, język dobrej i pobożnej katoliczki? Czy stać Cię na szczerość, by ocenić swoje postępowanie?

    Zarzucam Ci oczywisty fałsz, zakłamanie, obłudę i pychę oraz pogardę dla Twoich własnych wartości chrześcijańskich. I już wyjaśniam, co pod tymi zarzutami rozumiem. Są to zarzuty z katalogu grzechów głównych, czyli śmiertelnych. Mnie zarzucasz, że niby jestem lewakiem o marksistowskich poglądach i potomkiem bolszewika. Nie jestem! A cechy te nie mają nic wspólnego z naruszaniem wartości chrześcijańskich. Nie tylko bredzisz, ale w swojej katolickiej arogancji dopuszczasz się oszczerstwa. Filozofię marksistowską znam w tak niewielkim stopniu, że w ogóle nie jestem w stanie zrozumieć, o co Ci chodzi. Może o to, że wolę filozofię od religijnego odurnienia? Tak, wolę! Ale nie tylko marksistowską.

    Bezpodstawnie usiłujesz obrazić moich rodziców. To jest grzech przeciwko IV przazaniu Dekalogu. Nie, moi rodzice nie byli bolszewikami, tylko ofiarami bolszewizmu. Ale co to dla Ciebie, dobrej katoliczki, rzucić sobie takim sobie jeszcze jednym oszczerstwem? Zapewne jest to oszczerstwo zgodne z wartościami chrześcijańskimi. Gratuluję!

    Bronisz pana Tomaszewskiego, który jest działaczem Kościoła katolickiego i tylko udaje polityka. Fałszywa postawa ludzka. Masz do tego prawo. Solidaryzujesz się z nim, bo najwidoczniej masz takie same poglądy, jak on. Przykro mi. Razem bronicie międzynarodowej korporacji kapłanów, korporacji onanistów, pedofilów, potajemnych homosiów i pazerniaków na pieniądze. Uprawiają oni oszukańczą działalność, twierdząc, że opłatek potrafią przemienić w prawdziwe Ciało Chrystusa, a wino w prawdziwą Krew. Ty bronisz tego oczywistego oszustwa. Może to oszustwo uważasz za wartość chrześcijaską? To ja w takim razie muszę się wycofać. Bo to mi zakrawa na nienormalność. Podobnie postępuje pan Tomaszewski. Zamiast dbać o prawa polityczne społeczności polskiej w RL, on się uwziął na kobiety i koniecznie chce je pozbawić suwerennych praw przysługujących każdemu człowiekowi, w tym kobietom, zwłaszcza kobietom! A Ty nie jesteś kobietą? Ja jestem przeciw takiej działalności. A Ty, jak przystało na dobrą katoliczkę, darzysz mnie za to “miłością bliźniego”? I nadstawiasz drugi policzek? Brawo. Pójdziesz żywcem do piekła!

  55. tak jest mówi:

    Tomaszewskiego nie znam z bliska , wiem ze walczy o polskosc,p R. Cytacka jest energiczna i zyczliwa , zawsze wyslucha i podpowie zwyklemu czlowiekowi, p A. Lutkowki jest porzadnym i rozumnym ,a innych malo i slabo znam.Od 20 lat ile razy nie zwracal sie do ZPL i teraz o pomoc prawna czy inna dla chorych i potrzebujacych, odpowiedz byla zla i albo nie jaka. Chcialo by sie to wszystko wypowiedziec, ale przemilcze, wybrano nowego prezesa moze cos zmieni sie. Moze ZPL i partia bedzie sluzyc dla wszystkich Polakow na Litwie a nie dla swych partyinych.

  56. Marko mówi:

    Wielu naszych Polaków w RL (ale i w Polsce też) jest zachwyconych sobą tylko dlatego, że są katolikami. Tymczasem świat widzi to inaczej. I nieomylnie kojarzy kołtunizm polski (plica polonica) z katolickim odurnieniem. Kościół i jego pomagierzy, jak przykładowy już pan Tomaszewski z gromadką swoich katolickich owieczek, robią wszystko, żeby ludzie z religijnego odurnienia byli dumni. I ludzie są dumni. I prezentują swoją dumę w sposób nierzadko właściwy smarkaczom w piaskownicy. Nie znają pokory ani zasady nadstawiania drugiego policzka czy miłowania nieprzyjaciół. Gardzą naukami Jezusa. Z drugiej strony, jak wiadomo, z dumnego podłoża wyrastają ludziom diabelskie rogi. A potem wszyscy wychodzimy na europejskich odurnieńców i warchołów.

    https://wiadomosci.wp.pl/tylko-w-wp-nie-myslalem-ze-kiedys-tego-dozyje-katastrofalne-komentarze o Polsce w Szwecji-6200724161a

  57. Marko mówi:

    A tu jeszcze o pedofilach w złocistych chałatach. Pedofilia w kręgach międzynarodowej kasty kapłanów jest codziennym tematem. Kościół święty Matka Nasza robi wszystko, żeby sprawy nie wychodziły na wierzch. Długo ukrywał swoich zbrodniarzy i zaprzeczał, i kłamał, i żalił się, że jest wrednie oczerniany. Ale świat ma już dość tych kłamstw i katolickiej arogancji. I sprawy są coraz częściej ujawniane. Tak było też z pupilkiem naszego świętego Ojca świętego, abp. Wesołowskim. Tak się dzieje na codzień w tych świętych kręgach. Radujcie się katolicy, bo nadchodzi święto Bożego Narodzenia. A seminaria wciąż produkują nowych onanistów, pedofili itp.

    https://wiadomosci.wp.pl/skandal-w-witaszycach-pod-jarocinem-ksiadz-wybral-sobie-14-letnia-ofiare-6200665184053377a

  58. Jacek mówi:

    Marko, ty tylko o pedofilach w sutannach. Pewnie masz jakieś osobiste, bolesne doświadczenie w tym temacie, a skoro tak to współczuję. Tym bardziej, że dodatkowo czujesz się jednym z “europejskich odurnieńców i warchołów”, czyli jesteś bardzo samokrytyczny. Mimo wszystko wesołych świąt!

  59. Marko mówi:

    Jacek, 22 grudnia 2017 o godz. 17:17

    Mówię o tym, co uważam za niepożądane, szkodliwe. Ostrzegam. Wydaje mi się, że trzeba ostrzegać. Ostrzegać przed łajdactwem. Jeśli się nie zgadzasz z moimi tezami, to napisz, śmiało, miej cywilną odwagę. To jest cenna cecha osobowości.

    Samokrytyka na ogół chodzi razem ze skromością. I odwagą. Odwagą intelektualną i moralną. Nikomu nie sprawia przyjemności, jeśli spotyka się z nienawiścią. A jest jej w naszej kulturze i naszej mentalności niemało. A nawet dużo za dużo. Nie jest przyjemnie być celem negatywnych namiętności. Narażając się, pokazuję zakłamanie. Zakłamanie jest szkodliwe, w sumie także szkodliwe samym zakłamańcom. Trzeba je pokazywać. Pokazywać bezprawność noszenia złoconych chałatów i koron świętoszkowatej glorii nad głowami łajdaków.

    Ale trochę się też dziwię, że musiałem powiedzieć to tak otwartym tekstem. Coś niedobrego jest w atmoserze pychy, obłudy i nienawiści. Zobacz, co się dzieje w naszej starej ojczyźnie. Szkoda komentarza. A wszystko to pod wzwaniem Chrystusa Króla Polski.

    Za życzenia bardzo Ci dziękuję. Tobie też życzę wesołych świąt. Wszystkiego dobrego.

  60. Wesołych Świąt mówi:

    „Albowiem Dziecię nam się narodziło,
    Syn został nam dany,
    na Jego barkach spoczęła władza”.
    (Iz. 8,23 – 9,6)
    W te nadchodzące Święta niech nie zabraknie wśród nas miłości i zgody, zrozumienia i ludzkiej życzliwości. Składając sobie nawzajem życzenia przy wigilijnym stole i dzieląc się opłatkiem każdy z Was niech będzie radosny i skupiony na rozważaniu Wielkiej Tajemnicy przyjścia na świat Boga-Człowieka. Cieszmy się tymi niezwykłymi chwilami nie tylko w gronie swych bliskich, lecz także ogarniajmy modlitwą wszystkich ludzi. Życzę swoim Rodakom i wszystkim ludziom dobrej woli: wiary, nadziei, mocnego zdrowia, obfitych łask Bożych, pięknego polskiego świętowania oraz pomyślnego Nowego 2018 Roku!
    Waldemar Tomaszewski
    Przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie-Związku Chrześcijańskich Rodzin, Poseł do Parlamentu Europejskiego

  61. Wereszko mówi:

    @ Marko
    wyjątkowo zwracam się wprost do ciebie, antychrześcijańska kanalio. W te Święta życzę tobie wszystkiego najgorszego, w życiu osobistym, zawodowym i wszelkim innym. Niech ci Bóg NIE błogosławi! Niech twoje plemniki będą bezowocne, niech ci zawsze on będzie miętki, a żonę zawsze niech będzie “bolała głowa”. I tak przez cały 2018 rok! HOWGH!

  62. Marko mówi:

    Ad: “Wesołych Świąt, 24 grudnia 2017 o godz. 13:48”

    Największy mizogin w RL złożył życzenia. O Najświętszej Panience zapomniał.

  63. Ryś mówi:

    Wesołych ,Radosnych Świąt Bożego Narodzenia życzę wszystkim ludziom dobrej woli a agentom saugumy marko,litwin i ali..jak najszybciej odwiedzić psychiatra…tak będzie lepij dla was i dla czytelników “Kurjera wileńskiego”

  64. Marko mówi:

    Ryś, bardzo Ci dziękuję za odesłanie mnie do psychiatry. Zapewne uważasz siebie samego za najwyższy autorytet intelektualny i moralny, o medycynie nie wspomnę. Powiem Ci więc, że to inni decydują o tym, jakim jesteś, jak Cię cenią i kim jesteś. Tymczasem przejawy Twojej moralności i intelektu (Twój komentarz) nie wystawiają Ci dobrego świadectwa. Obrażasz ludzi odsyłając ich do psychiatry. Jest to przejaw Twojej miłości bliźniego? Czy tylko krytycznej oceny moich komentarzy? Domniemuję, że jesteś intelektualistą wysokiej klasy. Ale jeśli nie, to wystawiasz sobie świadectwo katolickiego kołtuna. Przykro mi bardzo. Nie brałeś nijakiego udziału w dyskusji. Nie objawiłeś, co Ci się nie podobało, co uważasz za niesłuszne, ani jakiego zdania jesteś w sprawie dyskutowanych problemów. Stać Cię tylko na zaprezentowanie swoich negatywnych emocji. Tak po prostu nasrać interlokutorom na głowę. Jak na dobrego katolika przystało. Odurniona i zakłamana osobowość. Ale bardzo dobrze pasujesz do kategorii dobrych katolików.

  65. Ryś mówi:

    Nie trzeba nawet mieć podstawowej wiedzy medycznej w psychiatryi,żeby wystawić ci odpowiednią diagnozę.Z zacietrzewieniem mańjaka starasz się przeciwstawić się realnym faktom,histerycznie z pianą w gębie atakujesz swoich aponentów tylko dlatego że są mądrzejsi od ciebie i operują niepodważalnym intelektem i fundamentalną wiedzą w szerokim temacie.A ty dzwonisz jak pusty dzwon i twój bełkot już wszystkim zbrzydł .A propos.Wiesz dlaczego dzwon głośny…?Bo on wewnątrz pusty!

  66. Marko mówi:

    Ryś, 28 grudnia 2017 o godz. 12:51
    Dyskusja polega na wymianie argumentów, na wymianie poglądów, na powiedzeniu na spokojno, co uważam za słuszne, a co nie, i dlaczego. Ty, Ryś, nie masz nijalich poglądów i nie przytaczasz żadnych argumentów. Właściwie nie powiedziałeś, co w moich komentarzach nie podoba Ci się. Prawdopodobnie nie stać Cię na samodzielne przemyślenia. Ale stać Cię, nie tylko Ciebie – na tym forum, niektórzy Cię nawet znacznie przewyższają – wyłącznie na łajanie, obrzucanie inwektywami, na opluwanie, na zachowanie godne smarkacza w piaskownicy. Nie piszę tego, żeby zrobić Ci przykrość. Jesteś mi awersyjnie obojętny. Ale forum to czyta wiele innych osób. I dobrze jest powiedzieć otwartym tekstem, co jest złem w postępowaniu takich jak Ty katolików.

    Jest postawa racjonalna oraz postawa religijnego ogłupienia. Człowiek racjonalny tym różni się od religijnych odurnieńców, że potrafi spokojnie dyskutować, odwołując się do obiektywnej wiedzy. Taki człowiek bardzo chętnie zapoznaje się z podniesionymi przez innych argumentami, zarzutami czy wątpliwościami. Człowiek racjonalny wie, że wiedza ludzka jest niedoskonała, wątpliwa i niepełna. Im więcej wątpliwości, tym bardziej zbliżamy się do poznania sedna tych wątpliwości, dążymy do rozszerzenia wiedzy.

    Inaczej postępuje człowiek religijny. On czerpie swoją wiedzę z indoktrynacji religijnej, indoktrynacji opartej na mitach, snach (weź Biblię do ręki; wszystkie spotkania z Bogiem odbywały się w czasie snu) i wyobrażeniach. Wiedza religijna nie podlega żadnym – żadnym! – wątpliwościom. Bo tam, gdzie wątpliwość aż kłuje w oczy, autorytet religijny (przepraszam za wyrażenie) ustanawia dogmat. Kto wątpi, ten popełnia grzech. Kto wątpi w treść dogmatu, jest heretykiem. Dawniej – nie tak znowuż dawno – Kościół oficjalnie takie osoby mordował. Mordował w bardzo okrutny sposób. Mordował zwłaszcza ludzi kierujących się racjonalizmem, filozofią, rozważaniami naukowymi.

    Czym się kierował w tej swojej morderczej działalności? Pewnością siebie. Pewnością swojej religijnej indoktrynacji. Przez siebie ustanowione dogmaty uznawał za święte. Pokazywanie ich nonsensu czy okazywanie wątpliwości uznał za bluźnierstwo przeciwko Bogu. Kto wątpi, ten zasługuje tylko na potępienie. Najlepiej w taki sposób, żeby okrutnie cierpiał i inni się bali, żeby i ich nie zamordowano. Jeśli w dzisiejszych czasach morderstwa Kościoła są niedopuszczalne (bo są zakazane przez cywilizację), to jednak nie brakuje odurnieńców, którzy specjalizują się w oczernianiu, opluwaniu, w obrzucaniu oszczerstwami i kwalifikowaniu osób myślących do kategorii istot zasługujących na opluwanie. Taki jest w dobie dzisiejszej katolicyzm. Taki, ja Ty, Ryś.

    Fundamentalizm religijny nie różni się w krajach arabskich od fundamentalizmu w krajach chrześcijańskich. “Dżihad” – to religijny obowiązek umacniania swojej religii. Robią to islamiści, ale to samo robią katolicy (tak, jak Ty, Ryś). I inni fanatycy-odrnienńcy. Na przykład buddyści (na Cejlonie Tamilowie (mniejszość hindiustyczna) cierpią przeąladowania buddyjskich Singalezów, w Burmie buddyjska większość morduje i gwałci islamską mniejszość Rohindżów. We wprost przykładny sposób wyznawcy sunnickiego odłamu islamu mordują szyitów, sufistów i wszystkie inne mniejszości, w tym także Jezydów czy ugrupowanie baptysów w Iraku, (którzy co tydzień odnawiają swój chrzest).

    U podstaw tej bandycko-morderczej mentalności religijnej leży właśnie odurnienie religijne. Odurnieniec religijny nie ma żadnych wątpliwości. On wie tylko to, co mu zaindoktrynowali. I jeśliby wątpił, to popadałby w stan grzechu. Więc on nie wątpi. Jemu nie wolno ani myśleć, ani tym bardziej wątpić. On wie, i wszelkimi możliwymi środkami ma tylko bronić swojego religijnego odurnienia. Do postawy moralnej jest mu bardzo daleko. Wszystko bowiem, co czyni zgodnie ze swoim odurnieniem, jest dobre. Tacy ludzie mają odwróconą moralność.

    Do dziś Kościół katolicki stoi na stanowisku, że mordując heretyka działał w jego interesie. Poprzez spalenie w świętym ogniu Inkwizycji oczyszczała się bowiem jego dusza i taki heretyk – zamiast do piekła, trafiał do nieba. Mordowany był w jego własnym interesie! A Kościół – znaczy się – mordował w interesie Pana Boga i heretyka. Dokonywał morderstwa w celu zbawienia duszy błądzącego baranka ludzkiego.

    A Ty, Ryś, myślisz że jesteś lepszy? Jestem głęboko przekonany, że bardzo nadawałbyó się na przewielebnego członka watykańskiej Inkwizycji. Dzisaj Ci następcy świętobliwych morderców Kościoła katolickiego nazywają się: Kongregacją Nauki Wiary. Jak gdyby nie potrafili odróżnić nauki od wiary. Ale to wszysko nie jest przypadkowe. To wszysko jest na użytek odurnieńców. Odurnieńców, którzy nie mają żadnych watpliwości co do tego, że ich poglądy są święte i niepodważalne. A tych, kto w to odurnienie nie wierzy, należy obrzucicć tylko stekiem wyzwisk. Zgodnie z zasadą chrześcijańskiej pychy. I arogancji. Ryś, pokazałeś swoją katolicką twarz.

  67. Wereszko mówi:

    Czubku Marko,
    no jak tam Święta minęły? jajeczko na Wigilię smakowało? koszyczek ze święconym poświęciłeś?
    Dlaczego ty jesteś taki durny? Czy twoja matka była … ? Ojciec … ? Ty … ?

  68. Marko mówi:

    Mauela Gretkowska, pisarka i intelektualistka, złożyła Polakom “Najserdeczniejsze nieżyczenia” z okazji Nowego Roku. Czarno widzi sytuację w Polsce. I wskazuje przyczynę: Powszechne odurnienie religijne i budowa państwa wyznaniowego. Coś na kształt tego, co od 30 lat mamy w Iranie czy w Arabii Saudyjskiej – od zawsze.

    Gretkowska wyjaśnia między innymi znaczenie pojęcia “MIZOGINIZM” (pojęcie, którego użyłem w moim komentarzu) i ostrzega przed tym, jak działacze Kościła katolickiego traktują prawa kobiet w państwie wyznaniowym. Ostrzega przed powrotem do idei średniowiecznych. NIEżYCZENIA Gretkowskiej polecam wszystkim kobietom. Może warto pomyśleć o sprzeciwie, zanim będzie za późno?

    https://www.tysol.pl/a14709-Gretkowska-sklada-niezyczenia-noworoczne-Karnawal-idiotow-

  69. Jagmin mówi:

    Pisanina Marko jako żywo przypomina styl Radczenki, hmm…

  70. Marko mówi:

    Jagmin, 3 January 2018 at 19:35

    Mógłbyś wyjaśnić, co masz na myśli. Dlaczego porównujesz moje komentarze do stylu Radczenki. Bardzo prosiłbym Cię, wytłumacz mi swój pogląd. Może to wyjdzie na korzyść dla nas obu? Przecież o to chodzi w dyskusji, prawda?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.