Tegoroczne spotkanie odbyło się z inicjatywy Jolanty Szyłkowskiej, prezes Okręgu Szczecińskiego Światowego Związku Żołnierzy AK, w 10. rocznicę odsłonięcia w Międzyzdrojach Pomnika Kresowym Żołnierzom Armii Krajowej. Dzięki przychylności i dużemu zaangażowaniu samorządu międzyzdrojskiego wydarzenie zyskało rozbudowaną formę, za co szczególne podziękowania należą się burmistrzowi miasta Międzyzdroje Mateuszowi Bobkowi.

Uroczystości rozpoczęła Msza Święta w kościele parafialnym, po której złożono wieńce i znicze pod Pomnikiem Kresowym Żołnierzom AK ulokowanym tuż przy kościele. Następnie uczestnicy udali się do Międzynarodowego Domu Kultury, gdzie część oficjalną rozpoczęło odśpiewanie Hymnu Rzeczypospolitej Polskiej w asyście pocztów sztandarowych Okręgu Wileńskiego ŚZŻAK, Okręgu Nowogródzkiego ŚZŻAK oraz IV batalionu 77. pp AK „Ragnerowców”, dzierżonych przez rekonstruktorów z KH „Szlakiem Narbutta” oraz GRH „Nałęcz”.
W uroczystościach wzięli udział kombatanci: Stanisława Kociełowicz ps. „Iskierka”, Janina Ostrowska — Kin ps. „Janeczka”, Józef Jastrzębski ps. „Jastrząb”, Edward Zamiara ps. „Hrabia” oraz potomkowie AK-owców: Maria Kozłowska — córka dowódcy IV batalionu 77. pp AK, ppor. Czesława Zajączkowskiego ps. „Ragner”; Sławomir Sędziak — syn ppłka dypl. Stanisława Jerzego Sędziaka ps. „Warta” i Aldona Wasiak — córka Stanisława Piszczka ps. „Pogoń”, żołnierza 27. Pułku Ułanów AK.

Po części oficjalnej szerokiej publice została udostępniona diorama przedstawiająca obozowisko partyzanckie. Tłumnie odwiedzający promenadę ludzie mieli możliwość wysłuchać świetnego występu orkiestry wojskowej oraz wzmocnić się serwowaną z kuchni polowej grochówką. Zwieńczeniem widowiska była rekonstrukcja sceny odbicia więźnia z rąk Niemców. W drugim dniu wydarzenia powtórzono tę samą scenę, tym razem oswabadzając więźnia z rąk sowieckich okupantów. Tą symboliczną klamrą ukazano wymownie fakt podwójnej okupacji Rzeczypospolitej w okresie II wojny światowej. W obozowisku partyzanckim kombatanci byli oblegani przez zwiedzających, a ich opowieści przykuwały uwagę słuchaczy niezależnie od wieku.
Wydarzenie dzięki dużemu zróżnicowaniu i dynamice na pewno zapadło w pamięć zarówno organizatorów, jak i publiczności.
Inf. Romuald Sadowski





