Komentarz dnia: Wszyscy do samolotów

Czytaj również...

I jazda do różnych krajów. Najlepiej ciepłych, by przedłużyć sobie sezon letni. Co to, szyderstwo? W tak trudnym okresie kryzysowym zwiedzać kraje?

A czemu by nie, jeżeli bezpłatnie. Znów coś się nie zgadza.

Poniżej udowodnimy, że jak najbardziej. Co prawda, dotyczy to nie nas, szeregowych obywateli, ale naszych wybrańców, którzy skonstatowali, że w tym roku bardzo mało podróżowali i, o ile nie wykorzystają środków delegacyjnych, to trzeba będzie te pieniądze (zaznaczamy — nasze — podatników) zwrócić do budżetu państwa. Do bardzo dziurawego budżetu. Zdecydowali więc, po co? I tak tego budżetu nie załatają, więc lepiej niech odpoczną.

Jedynie w ciągu dwóch tygodni października zdecydowano wysłać 36 polityków do 18 krajów. Nie tylko posłów, ale także pracowników kancelarii sejmowej. I niech tam sobie nasze problemy analizują, np. we Francji — wyjedzie aż 6 posłów, czy też w Afganistanie lub słonecznej Turcji. Najważniejsze, by pieniądze „nie zginęły”. No, i będąc dalej od Litwy, nie będą słyszeli tego rodzaju narzekań, że zapomóg socjalnych nie ma z czego płacić, że emerytury się spóźniają, że obecnie ponad 160 tysięcy osób jest na granicy ubóstwa. Będąc dalej od kraju nad Niemnem, chociaż przez jakiś czas nie będą tego słyszeli. Chociaż, jeżeli tak naprawdę, to i na miejscu tego nie słyszą.

Afisze

Więcej od autora

Taką politykę dot. telefonów ma „Kalinowski” w Niemieżu. Dyrektor wyjaśnia swoje łagodne podejście

W wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” nr 19 (53) z 16–22 maja 2026 r. ukazał się wywiad ze Zbigniewem Maciejewskim, dyrektorem polsko-litewskiego Gimnazjum im. św. Rafała Kalinowskiego w Niemieżu. Dyrektor w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” opisuje szkolny model na telefony i przyznaje, że nawet on nie rozwiązuje problemu. Jest jednak sceptykiem zakazu telefonów, porównuje to z alkoholem.

Radczenko pierwszym Polakiem na Litwie na stanowisku kontrolera. W rozmowie z „KW” liczy na przełom

W wywiadzie dla „Kuriera Wileńskiego” nowo mianowany kontroler sejmu ds. małych i średnich przedsiębiorstw Aleksander Radczenko przyznaje, że „dotychczas ani Polacy, ani przedstawiciele innych mniejszości narodowych nie pełnili takich funkcji”. Ma nadzieję, że jego nominacja będzie przełomowa i wyjaśnia, jak tę nominację traktuje.