Sygnatariusz Aktu Niepodległości skrytykował nacjonalizm, ale też broni niepodległej Litwy

Sygnatariusz Aktu Niepodległości Litwy w rozmowie odpowiada na pytanie, czy po latach uważa swój podpis pod aktem 11 marca 1990 r. za błąd. Pytanie jest zasadne, gdyż były redaktor „Kuriera Wileńskiego” krytykuje litewski nacjonalizm i problemy w państwie.

Czytaj również...

W wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” nr 29 (83) z 25–31 lipca 2026 r. ukazał się wywiad ze Zbigniewem Balcewiczem, sygnatariuszem Aktu Niepodległości Litwy i pierwszym redaktorem naczelnym „Kuriera Wileńskiego”. Balcewicz w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” mówił o kulisach zmiany tytułu „Czerwonego Sztandaru”, o rodzinie i o dzisiejszych polskich mediach na Litwie.

Czy Zbigniew Balcewicz żałuje swojego podpisu?

Zapytany, czy dziś ocenia ten podpis inaczej, rozdzielił państwo od ludzi, którzy go atakowali.

„Przykrości doznałem nie od Litwy jako państwa. Raczej — od niektórych polityków, urzędników oraz działaczy społecznych. Nie widziałbym tu związku z niepodległością Państwa Litewskiego. W warunkach demokracji oraz pluralizmu podobne zjawiska są rzeczą raczej normalną. Te ataki na gazetę oraz jej redaktora nie złamały mnie, wręcz odwrotnie — tylko zahartowały” — powiedział „Kurierowi Wileńskiemu”.

„Mamy inne przykłady w innych republikach”

Swoje głosowanie 11 marca 1990 r. uzasadnia dziś sytuacją w innych byłych republikach sowieckich.

„Gdy przyszedł 11 marca, zagłosowałem w zgodzie z przekonaniami. Nie żałuję, innej drogi nie było. Mamy przecież dziś przykłady w innych republikach: Naddniestrze, Gagauzja, Abchazja — do dziś istnieją i krwawią. Lepszego życia tam nie ma, szerszych praw nie załatwili” — zaznaczył w rozmowie z „KW”.

Pytany o to, czy powstało państwo, jakiego oczekiwał w 1990 r., odpowiedział, że nie.

„Nie zaskoczę: oczekiwaliśmy zupełnie innej (Litwy — przyp.red.). Mówiono o prawach mniejszości narodowych, w tym Polaków, że nie będzie nacjonalizmu — a nie zawsze było i jest tak kolorowo. Mamy jednak swoje państwo i w nim te problemy możemy i powinniśmy rozwiązywać” — wyjaśnił sygnatariusz aktu, sugerując, że dziś złożyłby podpis tak samo pewnie, jak wtedy.

Czy Litwa jest państwem prawa?

Na pytanie dziennikarza „Kuriera Wileńskiego”, czy dzisiejsza Litwa jest państwem prawa, odpowiedział twierdząco.

„Jest. Wiele rzeczy w czasach sowieckich było nie do pomyślenia, a dziś mamy. Choć nic nie przyszło lekko i wiele pozostaje do zrobienia. O prawa, jak i o wolność, trzeba walczyć, a potem je pielęgnować. Nikt niczego ot tak nie da. Nawet przegłosowana ustawa nie realizuje się sama” — powiedział „KW”.

Więcej w pełnym wywiadzie opublikowanym w wydaniu magazynowym „Kuriera Wileńskiego” nr 29 (83) z 25–31 lipca 2026 r.

Afisze

Więcej od autora

Budowanie relacji ponad granicami — wymiana uczniowska Gdynia–Landwarów

21-25 września uczniowie z Gdyni oraz Landwarowa zrealizowali już drugą edycję wymiany młodzieży. Projekt „Budujemy mosty, nie mury” realizowany przez Szkołę Podstawową im. Stefana Żeromskiego w Gdyni i Gimnazjum im. Henryka Sienkiewicza w Landwarowie jest wyjątkową okazją do poznawania historii, kultury i codziennego życia obu narodów, a przede wszystkim do budowania relacji ponad granicami. W projekcie uczestniczą uczniowie klas siódmych i ósmych, którzy podczas wspólnego pobytu biorą udział w licznych zajęciach oraz aktywnościach integracyjnych.

Kampania „Pola Nadziei” 2026 [GALERIA]

Własnoręczne zasadzenie żonkili jest symbolem nadziei, życia i odnowy, do zgromadzenia się na modlitwie o pokój.— Wszystko jest zawarte w nazwie tego wydarzenia — kampania „Pola Nadziei”. Chodzi o...

Film dokumentalny „Świat smaków, zapachów i kolorów Fani”

Fania LewandoFilm dokumentalny „Świat smaków, zapachów i kolorów Fani” opowiada o mieszkającej w Wilnie pionierce kuchni wegetariańskiej Fani Lewando (1887–1941). Przed II wojną światową prowadziła ona w Wilnie popularną...