„Kurier Wileński” — w kolorze

Czytaj również...

_

Szanowni Czytelnicy, od dzisiaj „Kurier Wileński” stale będzie się ukazywał w kolorze. Redakcja od blisko ośmiu lat czyniła starania, aby jedyny polski dziennik na Litwie był drukowany w kolorze.

Niestety, z przyczyn niezależnych od nas dotychczas nie mieliśmy możliwości zrealizowania tego zamiaru. Poza dwoma wyjątkami: wydanie jubileuszowe na 50-lecie dziennika (wydrukowane własnym sumptem) i 15-tysięczny numer (pomoc z Polski).

Przed dwoma laty „Kurier Wileński” zmniejszył swój format. Związane to było, między innymi, z przygotowaniami do przejścia na kolor. Z powodów braku środków właśnie tylko przejście na mniejszy format dawało nam możliwość wydawania gazety w kolorze na odpowiedniej do tego procesu maszynie drukarskiej.

Niestety, wówczas te plany pokrzyżował kryzys gospodarczy.

Sytuacja finansowa „Kuriera Wileńskiego” nadal pozostaje bardzo trudna, jednak mimo to, dzięki wielkim wyrzeczeniom, udało nam się zrealizować swoje zamiary. Jak na razie z powodu wysokich kosztów druku, kolorowa będzie tylko okładka wydania magazynowego naszego dziennika. Redakcja jednak czyni wszelkie starania, aby w najbliższej przyszłości cała gazeta ukazywałaby się w kolorze.

Redakcja

Afisze

Więcej od autora

„Niezapomniany Fogg” — spektakl muzyczny z okazji Narodowego Święta Niepodległości Polski

W 2026 roku przypada 125. rocznica urodzin Mieczysława Fogga!Jego głos i twórczość na trwałe wpisały się w historię polskiej kultury. Mieczysław Fogg był jednym z najpopularniejszych piosenkarzy przedwojennej i...

Narodowe Święto Niepodległości Polski w Centrum Kultury w Solecznikach

Wystąpi Reprezentacyjny Polski Zespół Pieśni i Tańca „Wileńszczyzna” im. Gabriela Jana Mincewicza — jeden z najbardziej rozpoznawalnych zespołów polskiej kultury na Wileńszczyźnie.Założony w 1980 roku z inicjatywy Maestro Gabriela...

Zdjęcia z Polonijnej Debaty Młodych w Sejmie Litwy [GALERIA]

Więcej na temat debaty w najnowszym numerze codziennym dziennika „Kurier Wileński”.Debatę młodzieży udokumentował na zdjęciach fotoreporter „Kuriera Wileńskiego” Marian Paluszkiewicz.