„Kurier Wileński” — w kolorze

Czytaj również...

_

Szanowni Czytelnicy, od dzisiaj „Kurier Wileński” stale będzie się ukazywał w kolorze. Redakcja od blisko ośmiu lat czyniła starania, aby jedyny polski dziennik na Litwie był drukowany w kolorze.

Niestety, z przyczyn niezależnych od nas dotychczas nie mieliśmy możliwości zrealizowania tego zamiaru. Poza dwoma wyjątkami: wydanie jubileuszowe na 50-lecie dziennika (wydrukowane własnym sumptem) i 15-tysięczny numer (pomoc z Polski).

Przed dwoma laty „Kurier Wileński” zmniejszył swój format. Związane to było, między innymi, z przygotowaniami do przejścia na kolor. Z powodów braku środków właśnie tylko przejście na mniejszy format dawało nam możliwość wydawania gazety w kolorze na odpowiedniej do tego procesu maszynie drukarskiej.

Niestety, wówczas te plany pokrzyżował kryzys gospodarczy.

Sytuacja finansowa „Kuriera Wileńskiego” nadal pozostaje bardzo trudna, jednak mimo to, dzięki wielkim wyrzeczeniom, udało nam się zrealizować swoje zamiary. Jak na razie z powodu wysokich kosztów druku, kolorowa będzie tylko okładka wydania magazynowego naszego dziennika. Redakcja jednak czyni wszelkie starania, aby w najbliższej przyszłości cała gazeta ukazywałaby się w kolorze.

Redakcja

Afisze

Więcej od autora

Pomóżmy wygrać prof. Annie Czyż!

Szanowni Państwo, pomóżmy wygrać prof. dr hab. Annie Sylwii Czyż, jedynej Polce nominowanej do TOP3 konkursu „Vilnius Is My City Awards” w kategorii Ambasador Wilna!

Zespół Pieśni i Tańca „Jawor” z Awiżeń wystąpił na Dożynkach Gminno-Parafialnych w Jedwabnie [Z GALERIĄ]

Wspólna modlitwaTegoroczne dożynki w Jedwabnie zgromadziły mieszkańców regionu, licznych gości oraz zespoły artystyczne z Polski i Litwy. Uroczystości rozpoczęły się Mszą Świętą. Wspólna modlitwa była okazją do podziękowania za...

„Rudomianka” wzięła udział w Festiwalu „Koronkowe Dźwięki” [Z GALERIĄ]

Festiwal odbył się w wilkaskim amfiteatrze. Zgromadził ogromną rzeszę miłośników folkloru oraz dawnych tradycji. Organizatorzy zadbali o to, aby każdy, zarówno dorosły, jak i dziecko, znalazł coś dla siebie...