Lasy — interes społeczny czy wszechmoc gospodarzy

241
Aktorski „popis” demonstrantów Fot. Marian Paluszkiewicz

„Las to nie miejsce do budowy! Zostawcie w spokoju lasy i jeziora!” ― wołali we wtorek pikietujący pod Sejmem.

Protest przeciwko nowelizacji Ustawy o Lasach odbywał się przed rozpoczęciem rozważania tej kwestii na posiedzeniu plenarnym. Pikieta była zorganizowana z inicjatywy ruchu „Už gamtą” i litewskiego Ruchu Zielonych.

Protestującym towarzyszył hałas gwizdków, fujarek i grzechotek oraz wymachiwanie plakatami. Demonstranci dali również aktorski „popis”. Zrobili parodię na właścicieli leśnych i przyjeziornych działek, która miała ilustrować nieprzychylne przyrodzie wyniki nowelizacji Ustawy o Lasach

― Zmieniona Ustawa o Lasach uprości dysponowanie nimi ich właścicielom i umożliwi wyrąb drzew bez żadnych pozwoleń. To też utworzy prawne przesłanki do niszczenia lasów, zanieczyszczenia zbiorników wodnych oraz jeszcze bardziej ograniczy ludziom możliwość dojścia na brzegi jezior i rzek ― powiedział „Kurierowi” przewodniczący Ruchu Zielonych Rimantas Braziulis.

Celem protestujących było zwrócenie uwagi społeczeństwa i posłów na brak potrzeby nowelizacji Ustawy o Lasach.

― Protestujemy przeciw temu, że własność prywatna jest stawiana wyżej niż interes społeczny. Dążymy do tego, żeby nie było zezwoleń na budowy w lasach. Wywołałoby to zgubne skutki dla przyrody i społeczeństwa. Przecież od wieków litewskie domy prawie nigdy nie były budowane w lasach. Obecnie wsie wymierają ― zostaje tam coraz mniej mieszkańców i coraz więcej pustych domów. Więc sądzę, że zamiast budowy nowych domów trzeba zachęcać naród do „ożywienia” tych pustych domostw ― stwierdził przewodniczący ruchu „Už gamtą” Algirdas Knystautas.

Przed budynkiem Sejmu we wtorek odbywała się też alternatywna, co prawda mniej liczna pikieta, której uczestnicy wyrażali swój protest przeciwko oponentom nowelizacji Ustawy o Lasach. Byli to członkowie Stowarzyszenia Lasów na Litwie.

― Właściciel lasu nie jest wrogiem ani Litwy, ani przyrody. Komu przeszkadza, że ktoś ma domek w lesie? Dlaczego właściciel powinien otrzymać pisemne zezwolenie, jeżeli chce zrąbać kilka drzew na własnej działce? Mam nadzieję, że na posiedzeniu zostanie przyjęta właściwa decyzja i ustawa będzie poprawiona ― powiedział dla „Kuriera” prezes tego stowarzyszenia Algis Gaižutis.