Trwa dyskusja, czy Litwa ma co pokazać w czasie przewodnictwa. A także, czy powinna być skromna

Za niecałe dwa lata Litwa obejmie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej, a do kraju przybędą tysiące dyplomatów, dziennikarzy i przedstawicieli biznesu. Agencja „Keliauk Lietuvoje” („Podróżuj po Litwie”) zastanawia się, czy Litwa jest gotowa skorzystać z tej wizerunkowej szansy.

Czytaj również...

Temat będzie poruszony na „Būtent”

Pierwsze półrocze 2027 r. będzie dla Litwy nie tylko intensywnym czasem dyplomatycznym, ale i największą od lat okazją do budowania rozpoznawalności na arenie międzynarodowej. Litewska Agencja Promocji Turystyki „Keliauk Lietuvoje” zamierza poruszyć te kwestie podczas festiwalu dyskusyjnego „Būtent” — i postawić wprost pytanie, czy kraj jest gotowy zaprezentować się w Europie bez zbędnej skromności.

„Przewodnictwo w Radzie UE to wyjątkowa okazja, dzięki której Litwa w krótkim czasie może zostać dostrzeżona przez bardzo różnych, ale wpływowych ludzi. Dlatego musimy na to patrzeć nie tylko jako na proces polityczny, ale też jako na okazję, żeby pokazać, co Litwa ma do zaoferowania światu — świetną infrastrukturę, utalentowanych ludzi, silny biznes, kuchnię i przyrodę” — mówi Edvinas Grikšas, minister gospodarki i innowacji.

Szefowa Agencji „Keliauk Lietuvoje” Olga Gončarova uważa, że przygotowując się do prezydencji, kraj musi odpowiedzieć sobie na fundamentalne pytanie.

„Na Litwie mamy pewien paradoks — mamy wiele rzeczy, z których możemy być dumni, ale wciąż często mówimy o nich zbyt skromnie. Musimy pokazać się takimi, jakimi naprawdę jesteśmy — jako kraj, który w ciągu ostatniej dekady zasadniczo się zmienił, ale jednocześnie nie stracił swojego charakteru” — zaznacza Gončarova.

Według niej cisza i spokój stają się we współczesnym świecie luksusowym towarem, który Litwa potrafi zaoferować.

Nie wszyscy są zgodni

Nie wszyscy się jednak zgadzają co do kierunku, w którym powinna podążać promocja kraju. Jogaila Morkūnas, dyrektor kreatywny agencji eventowej Pirmoji kava, uważa, że Litwa powinna odejść od sprzedawania wizerunku spokojnego zakątka Europy.

„Nasze państwo potrzebuje inwestycji, kapitału zagranicznego i jasnego przekazu, że jesteśmy stabilnym, cywilizowanym krajem pełnym pracowitych ludzi. (…) Czasami wciąż wyobrażają sobie nas jako kraj z trzeciego świata, który nie umie mówić po angielsku ani zarządzać procesami. Ale po wielkich wydarzeniach czy szczytach NATO pojawia się efekt »wow«. Więc dość już tej skromności” — mówi Morkūnas.

Na potrzebę porzucenia nadmiernej powściągliwości wskazuje też Darius Katinas, prezes organizacji Bocuse d’Or Lietuva, skupiającej czołowych litewskich szefów kuchni.

„Choćby ze względu na jedzenie”

„Myślę, że już możemy śmiało powiedzieć, że warto odwiedzić Litwę choćby ze względu na jedzenie, ale wciąż uczymy się mówić o tym głośno” — ocenia Katinas.

Zwraca uwagę, że prestiżowe przewodniki branżowe, jak Michelin, Falstaff czy Gault & Millau — który wkrótce otworzy biuro na Litwie — budują zaufanie i rozpoznawalność.

„Nie musimy naśladować innych. Mamy swoją tożsamość — od notatek babć i starych przepisów po las, grzyby, jagody, zioła i litewskie masło. Jesteśmy gastronomicznie młodym krajem, ale właśnie dlatego mamy szansę stworzyć coś naprawdę ciekawego” — dodaje Katinas.

Dyskusja pod tytułem „Egzamin z przewodnictwa: jaką Litwę pokażemy europejskiej elicie, czy odważymy się być autentyczni?” odbędzie się 29 sierpnia podczas festiwalu „Būtent” w Ogrodzie Bernardynów, w namiocie Ministerstwa Gospodarki i Innowacji, w godzinach 18:30–19:30. Moderatorem będzie Aidas Puklevičius. Obok ministra Grikšasa i Gončarovej w panelu udział wezmą ambasadorka MSZ RL dla Rady UE, Lyra Puišytė-Boström, a także inni interesariusze.

Afisze

Więcej od autora

Policja chce osądzenia „podwójnych” przestępców

Prokuratorzy okręgu w Kownie przekazali do sądu sprawę, w której trzy osoby są oskarżone o nielegalne nabywanie, przechowywanie, przewożenie i rozprowadzanie substancji odurzających i psychotropowych, a jedna z nich — o posiadanie materiałów pornograficznych przedstawiających nieletnich.

W Połądze utonął nastolatek z Polski

Jak przekazały służby, w sobotę 15 sierpnia wieczorem w Połądze utonął 17-latek z Polski. Wyrazy współczucia przekazał mer Połągi. „W Połądze utonął urodzony w 2009 roku 17-latek z Polski” — powiedziała rzeczniczka departamentu Revita Janavičiūtė.