Wilno po śmierci Witolda

310
Fragment zamku Gedymina Fot. Marian Paluszkiewicz
Fragment zamku Gedymina Fot. Marian Paluszkiewicz

Witold zmarł bez potomka męskiego i Wielkie Księstwo Litewskie wraz z Wilnem wróciło do Jagiełły. Za zgodą bojarów litewskich i zwłaszcza Rusinów, Jagiełło przekazał WKL i Wilno swojemu bratu Świdrygielle (Švidrigaila, ok. 1370-1452) i w 1430 roku w katedrze św. Stanisława został on wyniesiony na Wielkie Księstwo Litewskie ze stolicą w Wilnie. Świdrygiełło dążył do zerwania unii z Polską, groził uwięzieniem Jagiełły i Polaków z nim przebywających w Wilnie.
J. I. Kraszewski pisze, że „przez ciąg cały bytności Jagiełły w Wilnie, Polacy nie mogli go z oka spuścić, lękając się, aby pijany Świdrygiełło nie zabił go kiedy w chwili gniewu”.
A Wilno około 1430 roku poważnie się rozbudowało: był tam Wysoki albo Górny Zamek z niewielkim kościółkiem św. Marcina, zbudowano kościół św. Anny w obrębie zamku, stał Zamek Niski albo Dolny, były domy murowane biskupie, stała już katedra św. Stanisława oraz domy kapitulne ze szkołą. Za bramą grodu książęcego był ogród biskupi między rzeką Wilenką i drogą, istniał też ogród Gasztołda, stał już kościół św. Jana, nieco dalej kościół św. Ducha dominikanów, kościół i klasztor franciszkanów (braci mniejszych) na Piaskach oraz kościół św. Mikołaja z cmentarzem, później, po 1469 zbudowano kościół i klasztor bernardynów.
W tak zwanym Civitas Rutenica, czyli Ruskim mieście, na lewym brzegu Wilenki i dalej na południe stały już cerkwie: Jekatierińska, Michajłowska, Iwanowska; cerkiew Uspienska, św. Nikoły, cerkiew Preczystieńska, przy trakcie połockim cerkiew Spasa, cerkiew Rożdiestwienska, Piatnicka, Pierieniesienska, św. Nikołaja, cerkiew Woskriesieńska i na wzgórzu, najdalej na południe — monaster Świętej Trójcy. Wówczas w Wilnie, jak to obliczył Jerzy Ochmański, więcej było cerkwi prawosławnych niż katolickich, świadczyło to o tym, że w Wilnie przeważała ludność rusińska, prawosławna.
19 czerwca 1431 roku wielki książę Świdrygiełło zawarł przymierze z  Zygmuntem Luksemburczykiem (1368-1437), który obiecał mu koronę, porozumiał się z Zakonem Inflanckim i Krzyżakami. Polacy  zbrojnie wtedy ruszyli na Wołyń, wypierając stamtąd załogi litewskie. Oparł się Łuck, wobec czego Polacy zawarli rozejm ze Świdrygiełłą i pragnęli go przejednać. Świdrygiełło nie okazał chęci do zgody, wówczas panowie polscy i bojarzy litewscy postanowili usunąć go z tronu w Wilnie. Bojarzy litewscy nie mogli mu darować, że książę otaczał się Rusinami i powierzał im ważniejsze urzędy i grody. I w porozumieniu z Polakami spiskowcy litewscy w nocy z 31 sierpnia na 1 września 1432 roku dokonali zamachu na Świdrygiełłę, który w ostatniej chwili zdołał ujść z ich rąk. Dwuletnie rządy Świdrygiełły dla Wilna były niepomyślne i miasto w tym okresie wiele ucierpiało.

Zygmunt Kiejstutowicz

Wielkim księciem litewskim został okrzyknięty Zygmunt Kiejstutowicz, brat Witolda, który 15 października 1432 roku w Grodnie podpisał akt potwierdzający  wcielenie Litwy do Polski, co zapewniło mu poparcie Polaków. W Wilnie tymczasem  wybuchł pożar, który strawił większą część miasta.

Cerkiew św. Ducha w Wilnie Fot. Marian Paluszkiewicz
Cerkiew św. Ducha w Wilnie Fot. Marian Paluszkiewicz

Zygmunt Kiejstutowicz potwierdził Wilnu prawo magdeburskie. Wilno rozwijało ożywiony handel dalekosiężny. Przywilejem Zygmunta z 1432 roku zostało zwolnione z myt. Pojawił się nowy szlak handlowy Wilno— Ryga — Psków — Nowogród — Połock — Moskwa — Kijów — Królewiec — Gdańsk, coraz większe znaczenie nabrała też droga do Polski: z Wilna na Lublin — Kraków. Z zagranicy szły do Wilna obok niezbędnej soli głównie wyroby żelazne, w tym broń oraz sukno. Z Wilna wywożono futra i wosk.
Gdy wielki książę Zygmunt porządkował WKL i Wilno, a 6 maja 1434 roku zrównał w prawach bojarów litewskich i ruskich, aczkolwiek bojarzy prawosławni nie mogli pełnić wyższych urzędów w WKL, Świdrygiełło nie mógł się pogodzić z utratą tytułu wielkiego księcia i nieraz organizował wyprawy do Trok i Wilna.
Tak w 1433 zdobył Wilno, miasto złupił i częściowo spalił. A w 1435 roku podburzył Ruś, zebrał kilka pułków tatarskich oraz zaprzyjaźnionych rycerzy Zakonu Inflanckiego i wystąpił przeciwko Zygmuntowi w celu odebrania Wilna.
Do bitwy doszło 1 września 1435 roku pod miejscowością Pobojsk (Pabaiskas) w powiecie wiłkomierskim. Przeciwko Świdrygielle wojskiem litewskim dowodził Michał (Michałko) Zygmuntowicz oraz polskim — Jakub z Kobylan. Zjednoczone siły litewsko-polskie pokonały w tej bitwie Rusinów Świdrygiełły i wspierających go rycerzy Zakonu Inflanckiego, których przyprowadził wielki mistrz Franke von Kerskorff. Świdrygiełło zbiegł do Witebska, gdzie starał się zebrać nowe wojsko przeciwko Zygmuntowi. Zwycięstwo Michała Zygmuntowicza pod Pobojskiem stało się kresem walk o tron wielkoksiążęcy.
Zygmunt zaś po przyłączeniu do Litwy Połocka, Smoleńska, Witebska i Nowogrodu Siewierskiego, jak podaje J. I. Kraszewski, „zaczął bez umiarkowania srogie nad Litwą rządy, będąc chciwy, zdzierał i chwytał, co mógł pod rozmaitymi pozorami”.
Był to człowiek podejrzliwy i okrutny, toteż panowie litewscy postanowili pozbawić go życia. Zamachu dokonano w Trokach 20 marca 1440 roku.

Zamach na życie Zygmunta i jego śmierć

Józef Ignacy Kraszewski tak opisuje spisek na życie wielkiego księcia i jego śmierć:
„Niedzielę wierzbną 1430 roku przeznaczono na dokonanie zamachu.  Książę Jan Czartoryski, syn Lubarta Giedyminowicza umówił się z wojewodami wileńskim i trockim, Janem Dowgirdem i Lelusą, aby Świdrygiełłę z Wołoszczyzny wezwać i Zygmunta zabić, a jego syna Michała z Wilna i Trok wygnać. Do spisku zwerbowano dworzan: koniuszego Skobejkę i kilku innych. Nocą 20 marca sześćset ludzi na wozach z sianem dotarło do Trok, a spiskowcy przybyli do miasta różnymi drogami. Rano książę Michał wyszedł na nabożeństwo do farnego kościoła, a na zamku nikogo nie było. Czartoryski zgodnie ze swoim zwyczajem przyszedł bardzo rano, lecz bramę zastał zamkniętą. Nie wiedział jak się dostać do komnat zamkowych. Wtedy przypomniał o ulubionej niedźwiedzicy Zygmunta, której otwierano, gdy we drzwi podrapała. Udał więc drapanie niedźwiedzicy, otwarto bramę, wdarli się sprzysiężeni, żołnierze opanowali korytarze, a Czartoryski do komnaty Zygmunta wpadłszy, pochwycił go i o ziemię rzucił. Skabejko pierwszy pana swojego uderzył, porwawszy z komina widły żelazne, i wysadził mózg z głowy, inni Zygmunta dobili. Jeden tylko dworzanin i ulubieniec Zygmunta, Sławko, rannego rzucił się bronić i sobą chciał zasłonić, gdy Czartoryski swoim sługom kazał przez okno go wyrzucić.
Natychmiast opanowano zamek trocki i gdy książę Michał z kościoła wyszedł, usłyszał w mieście hałas i gwałt wielki, chciał biec na pomoc ojcu, a gdy dowiedział się o śmierci Zygmunta, umknął do mniejszego zamku na jeziorze i tam się zaryglował. Tymczasem Dowgird w Wilnie opanował Zamek Niski, a Narbutt nocą tegoż dnia Górny Zamek zdobył dla Michała Zygmuntowicza”.
Zygmunta pogrzebano uroczyście: Gasztołd i Kieżgajłło przywieźli ciało księcia do Wilna i pochowali w rodzinnym grobie w kościele zamkowym.
Rządy Zygmunta były bardzo okrutne i nieszczęśliwe dla Wilna. Miasto w czasie rządów Świdrygiełły i Zygmunta prawie się nie rozwijało i stopniowo ulegało zubożeniu.
Na wieść o rozruchach w Wilnie do stolicy WKL podążał drugi syn Jagiełły i Sonki Holszańskiej, królewicz Kazimierz (1427-1492), z oddziałem liczącym 2 tysiące koni, z książętami mazowieckimi Kazimierzem i Bolesławem na czele. Czekali na niego w Brześciu panowie litewscy, inni na prawym brzegu Niemna czekali na Kazimierza Jagiellończyka, a książę Michał z oddziałem swoim spotkał księcia w Puszczy Rudnickiej. Książę Michał padł przed księciem Kazimierzem na kolana, uznając go wielkim księciem litewskim. Po tym spotkaniu Kazimierz triumfalnie wjechał do Wilna. Nazajutrz biskup Maciej z Trok (1370-1453), biskup wileński od 1422, w katedrze św. Stanisława namaścił Kazimierza na Wielkie Księstwo Litewskie.