W Sejmie chcą przyjaznych kontaktów z… Zambią!

Czytaj również...

Obok entuzjastów piłki nożnej, przyjaciół Dzukii w Sejmie znalazła się też grupa chętna nawiązania kontaktów z egzotycznym państwem afrykańskim.
Grupa parlamentarna ds. kontaktów z Republiką Zambii została
zarejestrowana tuż przed zakończeniem wiosennej sesji Sejmu. Jak powiedział jej inicjator, członek Partii Pracy Siergiej Dmitrijew, posłowie na razie tylko się do tego sposobią. Liczy on na to, że w końcu roku uda się zorganizować pobyt kolegów z Zambii na Litwie.
Zaprosić kolegów do grupy kontaktów parlamentarnych z Zambią Dmitrijew postanowił z kilku powodów. Jego zdaniem, to państwo afrykańskie jest bardzo interesujące i należy utrzymywać z nim kontakty, zwłaszcza z uwagi na jego rozwój gospodarczy. Perspektywy współpracy obu krajów są bardzo obiecujące. Niemniej, niektórzy członkowie grupy przyznają, że nie widzą perspektyw aktywniejszej współpracy z parlamentarzystami tego kraju.
Zdaniem wiceprzewodniczącego Sejmu Kęstasa Komskisa, „jest to raczej przychylny gest utrzymania przyjacielskich stosunków nie tylko z państwami europejskimi, ale też z innymi krajami”.
Część posłów utworzyła grupę parlamentarną ds. kontaktów z Republiką Kubą, jak też z Górnym Karabachem.

Opr. B. M.

Afisze

Więcej od autora

Migawki z 31. Festiwalu Kultury Kresowej w Mrągowie [GALERIA]

Temat na łamach „Kuriera Wileńskiego” już opisywaliśmy i do tematu jeszcze wrócimy, aby przybliżyć Czytelnikom tegoroczne wyzwania i atmosferę, jaka towarzyszyła naszym artystom z Litwy i nie tylko.https://kurierwilenski.lt/2026/08/16/mragowo-po-raz-31-stolica-kultury-kresowej/Zdjęcia wykonał...

Wyjazd kwalifakacyjny pracowników Centrum Kultury w Rudominie

11 sierpnia administratorzy filii Centrum Kultury w Rudominie oraz pracownicy tej placówki odbyli wyjazd służbowy do Trok, którego celem było podnoszenie kwalifikacji.

Sygnatariusz Aktu Niepodległości skrytykował nacjonalizm, ale też broni niepodległej Litwy

Sygnatariusz Aktu Niepodległości Litwy w rozmowie odpowiada na pytanie, czy po latach uważa swój podpis pod aktem 11 marca 1990 r. za błąd. Pytanie jest zasadne, gdyż były redaktor „Kuriera Wileńskiego” krytykuje litewski nacjonalizm i problemy w państwie.