Afrykański pomór świń – chorobę musimy i możemy powstrzymać sami

0
57

Liczba ofiar afrykańskiego pomoru świń — dziesiątki tysięcy: dopóki nie ma szczepionek, chorobę musimy i możemy powstrzymać sami.

38 razy — tyle wzrosła liczba przypadków afrykańskiego pomoru świń (ASF, lit. Afrikinis kiaulių maras, AKM) na Litwie w porównaniu roku 2018 do wyników z roku 2014, kiedy w kraju odnotowano pierwsze ognisko choroby. Te liczby są rzeczywiście zatrważające, zatem dopóki nie ma szczepionek przed chorobą, funkcjonariusze Państwowej Służby Żywności i Wererynarii (lit. Valstybinė maisto ir veterinarijos tarnyba VMVT) ostrzegają: należy bezwzględnie przestrzegać zasad bezpieczeństwa biologicznego. Tylko w ten sposób będą uchronione gospodarstwa świń, chorobą nie zarażą się dziki, a rozpowszechnianie ASF uda się spowolnić i nawet powstrzymać.

W ubiegłym roku przedsiębiorcy musieli niszczyć tysiące świń.
Pierwszy kwartał 2019 roku nastraja optymistycznie: w tym roku ASF jeszcze nie rozpowszechniło się w nowych rejonach. Także nie odnotowano ognisk choroby w żadnym gospodarstwie świń, ale funkcjonariuszy VMVT niepokoją tendencje rozpowszechniania choroby. W przyrodzie w tym roku pomór został odnotowany zupełnie blisko miejsc hodowli świń. Dlatego jest tylko kwestią czasu, kiedy ASF dosięgnie gospodarstw, a największy niepokój wzbudza zbliżająca się ciepła pora roku.

„Nie chcę prognozować, ale kiedy obserwujemy tendencje rozprzestrzeniania się choroby, widzimy — ogniska w pobliżu miejsc hodowli świń są bezpośrednio związane z zachorowaniami dzików. Wybuchy ASF w gospodarstwach są najczęstsze w ciepłej porze roku, a to wiąże się i z większą aktywnością człowieka — grzybobraniem, zbieraniem jagód, pracami w polu i lesie. Hodowcy świń czasem przez nieuwagę nie przestrzegają wymagań bezpieczeństwa biologicznego i bezwiednie chorobę przynoszą do gospodarstw” — zauważa doradca działu działań nagłych VMVT Paulius Bušauskas.
W tym roku odnotowano 166 zdechłych lub upolowanych dzików, chorych na ASF, a w ubiegłym roku wybuch choroby był największy od czasu pierwszego jej odnotowania w 2014 roku. Wówczas ASF wykryto w 76 dzikach, w roku 2018 — w 2922: liczba zachorowań wzrosła 38 razy.

W 2018 roku choroba została wykryta w 42 gospodarstwach niekomercyjnych, wówczas należało szniszczyć 130 świń. Chociaż ASF wykryto wówczas tylko w 9 gospodarstwach komercyjnych, ale tam straty zwierząt były ogromne. Przedsiębiorcy musieli zlikwidować ponad 22 tysiące świń.
Powstrzymanie pomoru zaczyna się od mycia rąk.
Gdy choroba tak straszliwie rozprzestrzenia się wśród dzików, przypomina się o znaczeniu przestrzegania zasad bezpieczeństwa biologicznego. Odpowiednie ich trzymanie się chroni gospodarstwa nie tylko przed ASF, ale i od rozprzestrzeniania się innych chorób.
Zdaniem profesora Alvydasa Makauskasa z katedry Patobiologii Weterynaryjnej Wydziału Weterynarii Uniwersytetu Nauk Zdrowia Litwy (Lietuvos sveikatos mokslų universitetas, LSMU), w gospodarstwach komercyjnych te zasady są znane, ale należy ich przestrzegać jeszcze skrupulatniej. Ale dla niekomercyjnych hodowców świń te zasady są czymś nowym — i to im bywa najtrudniej zmienić swoje codzienne przyzwyczajenia i postępowanie.
„Często miejsca trzymania świń nie są odpowiednio oddzielone od ludzi i zwierząt, świnie nie są zabezpieczone przed bezpośrednim lub pośrednim kontaktem z dzikami i ich wydzielinami. Ludzie chodzą na pole czy do lasu, tam wykonują różne czynności, a potem, nie zmieniając ubrań i obuwia, przy użyciu tych samych przedmiotów, bez mycia i dezynfekowania rąk, idą do swoich świń, karmią zwierzęta trawą. W ten sposób powstaje największe ryzyko zarażenia ASF” — przestrzega prof. Alvydas Malakauskas.
Gospodarstwa świń doczekają kontroli państwowej.

Rozmówcy jednogłośnie się zgadzają — gospodarstwa świń powinny być obserwowane niczym przez szkło powiększające. „Komercyjni hodowcy świń inwestują dużo pieniędzy, dążąc do zapewnienia przestrzegania zasad bezpieczeństwa biologicznego. Ale hodowcy niekomercyjni uważają, że reguły są potrzebne tylko dla kontrolerów. Chociaż w ciągu ostatniego roku i te gospodarstwa poprawiły przestrzeganie zasad bezpieczeństwa biologicznego, ale wciąż trafiają się i nieodpowiedzialni rolnicy” — zauważa Paulius Bušauskas.
W obecnej chwili na Litwie jest około 13 tysięcy miejsc niekomercyjnego trzymania świń, dlatego zdaniem funkcjonariuszy VMVT czeka prawdziwe wyzwanie, ponieważ gospodarstwa będą sprawdzane inaczej. „W tym roku do gospodarstw ze świniami będą wybierali się państwowi inspektorzy weterynarii — zrezygnowano z kontroli przez prywatnych weterynarzy. Urzędnicy państwowi mają obowiązek natychmiast stosować środki proceduralne. U prywatnych weterynarzy tego nie było i zauważyliśmy, że przez palce patrzono na gospodarstwa, które nie przestrzegały wymogów bezpieczeństwa biologicznego” — mówi funkcjonariusz VMVT.
Zdaniem Pauliusa Bušauskasa, prewencja ASF odbywa się nie tylko w gospodarstwach. Intensywnie współpracuje się także z myśliwymi. Ciągle pracuje się z jednoczącymi ich stowarzyszeniami, prezentowane są środki walki z ASF. Myśliwi są kontrolowani przez inspektorów oddziałów terytorialnych VMVT, przeprowadza się nieplanowe kontrole w weekendy.
„Obserwujemy, jak są transportowane upolowane dziki, jak skutecznie używa się środków dezynfekcyjnych, jak pobierane są próbki. Możemy się cieszyć, że kultura polowań i stosunek myśliwych do bezpieczeństwa biologicznego są dość profesjonalne, dlatego te praktyki przekazujemy i innych krajom Unii Europejskiej: Grecji, Słowenii” — nie ukrywając optymizmu mówi Paulius Bušauskas.
Państwo zrekompensuje zakończenie hodowli świń.
Walkę z ASF można ułatwić, poprzez rezygnację z hodowli świń. Państwo udziela pomocy za każdą zarżniętą czy zdechłą świnię — wypłaca 100 euro. Także rekompensuje się do 90 procent kosztów nabycia innych zwierząt gospodarczych, z wyjątkiem świń. Jeśli postanowią zachować swoje hodowle świń, hodowcy mogą też otrzymać zwrot środków wydanych na nabycie i odpowiednie stosowanie środków bezpieczeństwa biologicznego. Wydatki te są pokrywane do 90 procent, ale w wymiarze nie większym niż 900 euro na jednego wnioskującego.
Zdaniem Pauliusa Bušauskasa, ministerstwo rolnictwa dokonało zmian procedury, więc teraz do wypłaty 100 euro mogą pretendować hodowcy z całej Litwy, a nie tylko terenu objętego afrykańskim pomorem świń.
„Zazwyczaj hodowcy zarzynają kilka świń i zaprzestają hodowli. Zauważyliśmy, że po pewnym czasie, kiedy się nie trzyma zwierząt, ludzie i sami tracą zainteresowanie do tej działalności. Mówią, że mają więcej czasu, a dochód i korzyść, kiedy trzeba ciągle pracować, kupować paszę, są bardzo niewielkie” — mówi funkcjonariusz VMVT.
Szukając wyjścia, pracownicy VMVT także zalecają przestrzegania sezonowości, rezygnacji z hodowania zwierząt w ciepłej porze roku. Zdaniem Pauliusa Bušauskasa, kiedy zwierzęta hoduje się przez 8-9 miesięcy w ciągu roku, kiedy jest minimalne ryzyko trafienia choroby do gospodarstw — możliwe jest powstrzymanie ASF.

Publikacja została przygotowana przy współpracy z VMVT

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.