Zostaliśmy przekazani Sowietom jak przedmiot

9
98
prof. Jan Żaryn, historyk, senator RP Fot. Marian Paluszkiewicz

Oba państwa, III Rzesza i Związek Sowiecki, niezależnie od dalszych ich losów, są współodpowiedzialne za wybuch II wojny światowej. O ile Niemcy swoją część odpowiedzialności wzięły na siebie, o tyle Rosja nie chce przyjąć do wiadomości, że ponosi odpowiedzialność za atak na ówczesny pokojowy porządek świata – mówi prof. Jan Żaryn, historyk, senator RP.


*17 września 1939 r. to data tragiczna. Jak w tym dniu zmieniła się historia Polski?

Wtedy, w 1939 r., dla Polski sowiecki atak oznaczał kres jakichkolwiek planów operacyjnych wojny obronnej. Właśnie dlatego w nocy z 17 na 18 września władze polskie ewakuowały się na teren Rumunii, mając nadzieję, że będą mogły tam kontynuować działalność, co uniemożliwił szantaż wobec tego państwa ze strony Niemiec. Ten nóż w plecy był więc wówczas widmem klęski. Teraz możemy tę sytuację zrozumieć znacznie lepiej. Sowieci zaatakowali nas 17 września, ale wiemy, że ten atak przygotowywany był wcześniej, co wyrażało się choćby w przygotowaniu od początku września kadr NKWD i całej logistyki, rozkazów dotyczących aresztowań potencjalnych wrogów. Na tę datę należy więc patrzeć w kontekście wydarzeń wcześniejszych, czyli 23 sierpnia i paktu Ribbentrop-Mołotow, który wyznaczył Polskę jako kierunek imperialnych planów ataku obu państw. Oba państwa, III Rzesza i Związek Sowiecki, niezależnie od dalszych ich losów, są więc współodpowiedzialne za wybuch II wojny światowej, w której zginęło według różnych szacunków od pięćdziesięciu kilku, sześćdziesięciu aż do osiemdziesięciu milionów ludzi. O ile Niemcy swoją część odpowiedzialności wzięły na siebie i dziś bez wątpienia ją niosą, o tyle Rosja nie chce przyjąć do wiadomości, że ponosi odpowiedzialność za atak na ówczesny pokojowy porządek świata.

*Jednym z wymiarów tej odpowiedzialności są odszkodowania za straty wojenne. Temat reparacji ze strony Niemiec wobec Polski jest często obecny w przestrzeni publicznej, nie ma natomiast nawet mowy o podobnych próbach rozliczenia Rosji jako spadkobierczyni Związku Sowieckiego.

Niewątpliwie dzisiejszy dialog z Niemcami jest możliwy dzięki temu, że jesteśmy, razem zresztą z Litwą, w tym samym układzie politycznym, czyli w Unii Europejskiej. Prowadzimy aktywne relacje na wielu poziomach i możemy rozmawiać ze sobą jako suwerenne strony, które wyznaczają sobie tematy rozmów. Polska bez wątpienia wyznaczyła kwestię zadośćuczynienia za straty materialne II wojny światowej jako temat takich rozmów. Oczywiście, bez woli politycznej z obu stron ten temat będzie istniał jedynie w kwestii edukacyjno-poznawczej, która również jest ważna, bo rozpoznanie skali zniszczeń wojennych jest lekcją historii nie tylko dla współczesnych Niemców, ale dla całego świata. Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że każda polska rodzina doznała represji i strat osobowych, a także strat majątkowych. Działo się tak od pierwszych dni okupacji. Przypomnę choćby zbrodnię pomorską, w której zamordowanych zostało kilkanaście tysięcy Polaków już jesienią 1939 r. Tego rodzaju dialog nie jest dziś możliwy z Rosją, która pozostaje w zupełnie innym układzie politycznym.

*Jakie były skutki okupacji sowieckiej?

Pakt Ribbentrop-Mołotow wyznaczał granicę na Wiśle, ostatecznie jednak, ze względu na szybkość poruszania się armii niemieckiej, Sowieci zatrzymali ziemie polskie do Brześcia, a jako rekompensatę ze strony Niemiec otrzymali możliwość dyktowania warunków Litwie, która w pierwotnej wersji miała się znaleźć pod hegemonią niemiecką. Jak wiemy, podjęli decyzję o przekazaniu Litwie Wileńszczyzny, odebranej Polsce, co zapoczątkowało krótką, ale dotkliwie odczuwaną przez Polaków okupację tych ziem. Sowieci, wkraczając 17 września, wzięli do niewoli ok. 250 tys. żołnierzy polskich, z których wielu nie podjęło walki z Armią Czerwoną zgodnie z niefortunnym rozkazem wodza naczelnego Edwarda Śmigłego-Rydza. Temu marszowi Armii Czerwonej towarzyszyło NKWD, natychmiast wprowadzające sowiecką administrację. Wiązało się to z aresztowaniami i wywózkami ludzi, którzy mogli być potencjalnymi wrogami dla władzy sowieckiej.

*Mówi Pan również o litewskiej okupacji Wileńszczyzny… Na wydarzenia z 1939 r. litewska historiografia patrzy zupełnie inaczej. Litwini nigdy w okresie międzywojennym nie zrezygnowali z Wilna…

Tak, ale to litewski punkt widzenia. Dla Polski, dla mieszkających wówczas na Wileńszczyźnie Polaków nie było to nic innego jak okupacja. Krótka, bo sama Litwa po kilku miesiącach stała się obiektem sowieckiej agresji, nie tak brutalna jak okupacja niemiecka i sowiecka, bo bez aktów ludobójstwa, ale okupacja. Najlepiej świadczy o tym seria posunięć władz litewskich, które były jednoznacznie nastawione na lituanizację. Można wymienić choćby wprowadzenie języka litewskiego jako jedynego języka państwowego, zwolnienie z pracy blisko 600 nauczycieli, ok. 81 tys. pracowników, wśród których byli kolejarze, pracownicy administracji czy kas chorych. Najbardziej bolesne było oczywiście zamknięcie Uniwersytetu Stefana Batorego. W książce dr Moniki Tomkiewicz poświęconej Łukiszkom możemy natomiast przeczytać, jak szybko w tym okresie to więzienie zapełniało się Polakami, którzy znaleźli się tam z racji politycznych. Trudno nazywać więc ten okres inaczej.

CZYTAJ WIĘCEJ: Bumblauskas: Agresję na Polskę można uznać za początek II wojny światowej

*Najbardziej trwałym skutkiem obecności Armii Czerwonej na ziemiach II RP okazały się powojenne zmiany granic. Po upadku Związku Sowieckiego Polska nigdy nie próbowała ich podważyć.

W 1944 r., gdy Armia Czerwona ponownie wkraczała na ziemie II RP, traktowała je nie jako teren polski, ale sowiecki. Sprawnie zamieniając linię paktu Ribbentrop-Mołotow na Linię Curzona, Sowietom udało się również uzyskać uznanie tych granic na arenie międzynarodowej. W ten sposób fragment Europy Środkowo-Wschodniej został przekazany jednemu z państw odpowiedzialnych za rozpętanie światowego konfliktu. Zarówno Polacy, jak i Litwini stali się nie podmiotem troski amerykańskiej, ale jako przedmiot zostali przekazani Sowietom. Rzeczywiście, dzisiaj w Polsce nie ma żadnej siły politycznej, która by artykułowała potrzebę zmiany granic. Widzimy naszą polską tożsamość jako głęboko związaną z dziedzictwem kresowym i nikt nie ma prawa nam tego odbierać, ale nie jest ona agresywna wobec naszych sąsiadów. Nasze granice zatwierdziliśmy już jako wolne państwo, po 1989 r., i nikt nie ma zamiaru tych granic rewidować.

*Druga okupacja sowiecka i wspólny wróg, z którym Polacy i Litwini musieli się zmagać od 1944 r., sprawili, że polsko-litewskie konflikty z pierwszej połowy XX w. stały się mniej widoczne. Dziś bardzo często działalność powojennego podziemia zbrojnego staje się punktem historii, w którym najłatwiej osiągnąć porozumienie. Czy na tym wspólnym doświadczeniu możemy budować współpracę w przyszłości?

Myślę, że tak, uważam jednak, że muszą być spełnione dwa warunki. Pierwszy to danie sobie nawzajem prawa do mówienia o najtrudniejszych wydarzeniach XX w. w naszej historii prawdy. Będziemy się starali szukać jej wspólnie, a tam, gdzie nie da się dojść do podobnych wniosków – uszanujemy odrębne spojrzenia. Drugi warunek, w którym jest ogromny potencjał, to korzystanie ze wspólnego dziedzictwa Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Doskonałym przykładem tego były wspólne obchody 450. rocznicy zawarcia unii lubelskiej. Uważam, że bardzo cenne będzie poszukiwanie odpowiedzi na pytanie, w jakim stopniu ten projekt był zdominowany przez dążenie do jedności, czego najbardziej bardziej imponującym wyrazem była Konstytucja 3 maja, a w jakiej mierze wartością tego państwa było dążenie do zachowania odrębności, czy wreszcie – jak inaczej mogły potoczyć się nasze dzieje w XIX w.


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym “Kuriera Wileńskiego” nr 36(174); 14-20/09/2019

9 KOMENTARZE

  1. Wreszcie nalezaloby sie okreslic, co to jest Rosja i co ZSRR i za co sa odpowiedzialni. W 1939 roku to byl ZSRR, w sklad ktorego wchodzily Bialorus i Ukraina, to nalezy sie i odpowiedzialnosc, o ile taka byla, tez dzielic na wszystkich. I dzisiejsza Rosja jest tylko czescia bylego ZSRR i nie musi niesc i byc odpowiedzialna zz ZSRR.
    W dodatku dlaczego ma byc odpowiedzialny ZSRR za rozpoczecie IIWS.Dlaczego kraje Zachodu, Anglia i Francja pasywnie obserwowaly jak sie panoszyl Hytler w Europie, jak Niemcy wchlonely Austrie w 1939, pozniej jak Hytler razem z Polska podzielili Czechoslowacje. I to wszystkich zadowolalo, gdyz nikt nie chcial nerwowac Adolfka w jego rosnacym apetycie. Dlaczego by za poczatek IIWS nie wziac rok 1938.Gdy Polska z Hytlerem dzielila Czechoslowacje to bylo dobrze, a gdy rok pozniej ten ze przyjaciel Polski podzielil ja z ZSRR to juz jest zle. Nie nalezy sie malowac historie jedynie w kolorach czarno-bialych, gdyz historia ma mnostwo odcieni szarosci.

  2. Wilna Polsce Litwa nigdy nie oddała.
    Przed Unią Polsko-Litewską Wilno należało do Litwy.
    Unia Polsko-Litewska nie oznaczała przywłaszczenia sobie przez którąkolwiek ze stron jakichkolwiek ziem drugiego państwa.
    Unia pozwalała obywatelom na osiedlanie się Polaków na ziemiach litewskich i odwrotnie.
    To, że Polacy osiedlali się na wileńszczyźnie nie oznaczało, że wileńszcztzna zaczęła przynależeć do Polski.
    Podobnie jest dziś – to, że Polacy są największą mniejszością narodową w UK nie oznacze, że Londyn należy do Polski.
    Jednym słowem reasumując – Polska przywłaszczyła sobie wileńszczyznę a dzisiejsi Polacy lepiej znają trylogię Sienkiewicza niż prawdziwą historię.
    Tzw. bunt Żeligowskiego i późniejsza okupacja przez Polskę wileńszczyzny była okupacją.
    Rosjanie na Krymie powtórzyli dokładnie to, co Piłsudski z Żeligowskim na wileńszczyźnie zrobili.

  3. Rebus
    Nie idź drogą wrogów Polski i nie pisz bzdur o wspólnym udziale razem z III Rzeszą w podziale Czechosłowacji! Może lepiej napisz jak nasi “pacyfistycznie” nastawieni południowi sąsiedzi zaatakowali Polskę w 1919r., wykorzystując sytuację, gdy byliśmy zajęci walką z bolszewikami. Już jest wystarczająco dużo tych co plują na Polskę kłamliwie wykorzystując historię i nie musisz do nich dołączać

  4. Dokładnie, “Zostaliśmy przekazani Sowietom jak przedmiot”, zapomniał dodać, że potem Litwinom, ale też jak przedmiot.

  5. dop Mir: polska podpisala umowe z Niemcami o nieagresji w 1934 roku, a ZSRR tylko w 1939. Na mocy Ukladu monachijskiego Niemcy zabrali czesc Czechoslowacji i Polska skorzystala z tego ukladu przylaczajac tez czesc ziem Czechoslowacji. Hitler mial takie zaufanie do Polski, ze planowal wspolnie uderzyc na ZSRR. Jednak powialy inne wiatry i sytuacja sie zmienila. Takie sa fakty o ktorych w Polsce stara sie przemilczec, kladac akcent tylko na pakcie Ribbentropa-Molotowa,wyrywajac jego z kontekstu historycznego, ktory nie spadl raptem z nieba, a byl tylko skutkiem zachodzacych zmian w Europie, prowadzacych do wojny.Wlasnie dlatego Churchill i nazwal Polske hiena Europy, gdyz zywi sie padlina, to co zostalo od innych.

  6. @benek : A jak było z Kłajpedą ? Należała kiedykolwiek przed rokiem 1923 do Litwy ? Jeśli nie, to dlaczego dzisiaj do niej należy ?
    @Rebus :Polska zawarła układ o nieagresji nie tylko z Niemcami. Dwa lata wcześniej, w roku 1932, zawarła taki układ z ZSRR. O tym Rosjanie nie chcą jakoś pamiętać. Obydwa pakty o nieagresji zawarte przed wojną przez Polskę nie zawierały żadnych tajnych dodatków. Nie dzielono się innymi państwami. Pakt Ribbentrop-Mołotow dzielił całą wschodnią Europę. Nie tylko Polskę. Dotyczył także krajów bałtyckich i stąd potępienie tego paktu również przez Litwinów, Łotyszy i Estończyków. Oni nie zajmowali ziem czeskich w roku 1938, a jednak ZSRR o nich także “pomyślał”.
    Co do “zaufania” Hitlera do Polski, najlepiej oddaje to stara biblijna maksyma “po owocach ich poznacie”. Hitler nie potrafił namówić Polaków do wspólnego uderzenia na ZSRR, chociaż obiecywał połowę Ukrainy i dojście do Morza Czarnego, Potrafił natomiast namówić Stalina do wspólnego uderzenia na Polskę i podzielenia się jej terytorium. Okazało się, że Hitler miał do ZSRR zaufanie.
    Churchill mógł sobie nazywać Polskę jak mu się żywnie podobało. Prawda jest taka, ze zaczynał tę wojnę jako premier największego imperium na świecie, a zakończył jako bankrut. A jak powstało owo największe na świecie imperium, gdzie “słońce nigdy nie zachodziło” ? Czyżby zawsze na drodze pokojowej ? Sam Churchill był oficerem imperialnej armii brytyjskiej. Walczył z Burami w Południowej Afryce, walczył z wojskami Mahdiego w Sudanie. Być może Wielka Brytania nie była wtedy hieną, ale z pewnością dużo większym drapieżcą. Po wygranej wojnie z Niemcami ten arogancki pyszałek musiał patrzeć bezsilnie jak jego wspaniałe imperium błyskawicznie się kurczy i zamienia w pokornego wasala USA. Tyle z tego miał.

  7. No, benek niezły jesteś. To teraz Białoruś i Ukraina, że o innych nie wspomnę, powinny zaprzestać natychmiast okupacji terytorium Litwy, pomimo tego, że tam praktycznie Litwini nie mieszkają, bo przecież nie ważne, kto zamieszkuje i zamieszkiwał te tereny, to była i jest Litwa, tylko pod okupacją.

  8. Ten polskojęzyczny benek nie wie albo nie chce wiedzieć, że obecni litwini NIE MAJĄ nic wspólnego z tymi z Rzeczpospolitej Obojga Narodów i są tylko chwilowymi okupantami polskiego Wilna i polskiej Wileńszczyzny. Są zwykłymi imigrantami przybyłymi ze Żmudzi
    Rebus
    Widzę, że temat dotyczący napaści Czechosłowacji na polskie terytorium w 1919r. jest niewygodny do tego, żeby pisać jak to Polska jest winna wszystkim złym rzeczom, które się działy w Europie. To nie było zaufanie Hitlera do Polski tylko przemyślana strategia wojenna. Patrząc z perspektywy 80 lat to Polska niestety dla swojego dobra powinna pójść na ten układ
    Ali
    Brytole panowali na morzach i oceanach, a teraz panują na brytyjskich rzekach i jeziorach:-)

  9. Mir – tak Na potwierdzenie polskości tych terenów wystarczy pójść do Hipoteki. Tam zachowały się wpisy z ksiąg wieczystych z których wyłania się obraz że nie większa niż 10% stanowiła własność Litwinów . Padło zresztą takie wezwanie ze strony litewskiej przed 1939r aby Litwini zaczęli wykupować nieruchomości w Wilnie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.