Linas Linkevičius o stosunkach polsko-litewskich

665
„Współpraca Litwy i Polski jest kluczowa dla bezpieczeństwa obu państw” – mówi Linas Linkevičius Fot. Marian Paluszkiewicz

Możemy śmiało mówić, że tak dobrych stosunków chyba nigdy nie było – powiedział „Kurierowi Wileńskiemu” szef litewskiej dyplomacji Linas Linkevičius


Jak Pan ocenia obecne relacje Litwy z Polską?

Litwa i Polska są najbliższymi sąsiadami i partnerami strategicznymi. Mamy wspólne interesy i wyzwania, toteż nie ma innej alternatywy niż bliska współpraca. Relacje Litwy z Polską są dobre jak nigdy. Możemy śmiało mówić, że tak dobrych stosunków chyba nigdy nie było. Te dobre stosunki polsko-litewskie powinny zostać wykorzystane do rozwiązania problemów związanych między innymi z mniejszościami narodowymi. Nie chodzi tylko o sprawy Polaków na Litwie, ale też Litwinów w Polsce. Mniejszość litewska mieszkająca w Sejnach czy Puńsku również ma problemy, zarówno w dziedzinie kultury, jak i oświaty.
Współpraca Litwy i Polski jest kluczowa dla bezpieczeństwa obu państw. Zawsze, nawet w czasie, gdy nie wszystko w naszych relacjach było łatwe, uważałem, że mamy ze sobą więcej punktów wspólnych niż różnic – niezależnie od historii, od różnych kwestii, jakie zawsze pojawiają się między sąsiadami. Mamy bardzo dużo wspólnych strategicznych celów, które są ważne dla bezpieczeństwa narodowego obu krajów. W NATO jedziemy na tym samym wózku – bo i kraje bałtyckie, i Polska są częścią tych samych planów obronnych. Jeśli nie będziemy ze sobą współpracować, zaszkodzi to naszemu bezpieczeństwu.

CZYTAJ WIĘCEJ: Krok w dobrym kierunku

Jak zmienia się współpraca Polski i Litwy odkąd prezydentem Litwy został Gitanas Nausėda?

Nie zacznę teraz szukać wielkich kontrastów we współpracy z Polską, nie podam też konkretnych przykładów, ale mogę śmiało powiedzieć, że współpraca zmieniła się na lepsze. Ciągle odbywają się wizyty polskich polityków na Litwie i litewskich w Polsce. Przykładem bardzo dobrych relacji pomiędzy oboma państwami był zorganizowany wspólnie listopadowy pogrzeb powstańców styczniowych w Wilnie. W uroczystości wzięli udział przywódcy Polski i Litwy, szefowie rządów obu państw oraz delegacje państwowe. Na wileńskim lotnisku wylądowały trzy polskie, rządowe samoloty, co się nigdy wcześniej nie zdarzyło.

Od lat jednak nierozwiązane pozostają sprawy podnoszone przez polską mniejszość na Liwie: zapisywanie nazwisk polskich w dokumentach, sprawy związane z polską edukacją na Litwie. Czy mniejszość polska może liczyć na realizację tych postulatów w 2020 roku?

Mam nadzieję, że te dawne problemy wkrótce zostaną rozwiązane. Zwłaszcza teraz, gdy nasze stosunki są tak dobre, możemy rozwiązywać dawne problemy i sprawy, które z trudem idą naprzód i warto to wykorzystać. Tym bardziej, że komisje edukacyjne Polski i Litwy zaczęły intensywnie w tym kierunku pracować. Mam nadzieję, że już niebawem zostaną rozwiązane problemy dotyczące braku polskich podręczników na Litwie.
Co tyczy pisowni nazwisk, to rząd w tej sprawie wkrótce zamierza zwracać się do Sądu Konstytucyjnego. A więc sprawy w tym kierunku pójdą do przodu. Zwłaszcza, gdy ostatnio nie jeden i nie dwa razy sąd zezwolił na zapis nazwiska zgodnie z oryginalną pisownią w dokumentach tożsamości. Pisownia nazwisk w oryginale w dokumentach to problem nie tylko Polaków, ale też przedstawicieli innych narodowości. Każdy powinien mieć prawo na zapis swojego nazwiska w oryginale. Mam nadzieję, że ta sprawa wkrótce zostanie załatwiona.

Przykładem bardzo dobrych relacji pomiędzy oboma państwami był zorganizowany wspólnie listopadowy pogrzeb powstańców styczniowych w Wilnie Marius Morkevičius (ELTA)

Przez wiele lat stosunki polsko-litewskie znajdowały się w kryzysie. Jaka była przyczyna, według Pana, że przez lata nie potrafiliśmy się dogadać?

Nie uważam, że warto jest dzisiaj szukać winnych, ponieważ można zabłądzić w tych poszukiwaniach. Rzeczywiście, przez lata stosunki polsko-litewskie były dosyć napięte, ale dziś musimy cieszyć się z obecnych relacji i pielęgnować je. W Polsce do władzy doszli politycy, którzy myślą o przyszłości. Obecna władza Litwy też ma o wiele więcej chęci, aby te stosunki były przyjazne. Możemy dzisiaj porównać, jak ta współpraca wyglądała w okresie, gdy nasze stosunki były napięte, a teraz, gdy są naprawdę bardzo dobre. Dzisiaj nie czekamy na okazję, żeby odwiedzić naszych sąsiedzi. Robimy to dosyć często i chętnie.

Co Pan sądzi o działaniach Unii Europejskiej wobec Polski w związku z oskarżeniami o nieprzestrzeganie przez Polskę unijnych wartości?

Jesteśmy zaniepokojeni tymi działaniami i chcielibyśmy, aby znaleziono jakiś wspólny grunt. Nie jesteśmy wśród tych, którzy będą stawiać ultimatum czy straszyć tym artykułem i nie dołączymy do nich. Innymi słowy, nie popieramy tych drastycznych środków, lecz jesteśmy za dialogiem i rozwiązaniem tego konfliktu. Są pewne normy prawne, zasady, które muszą być przestrzegane we wszystkich krajach.

Jakie są plany na dalszą współpracę Litwy z Polską?

Mam nadzieję, że tak dobre stosunki, jakie mamy dzisiaj, pozostaną na zawsze. Współpraca będzie nadal bardzo intensywna, wizyty także będą częste. Najbliższe spotkanie ma odbyć się już 16 stycznia w Trokach. „Sniego susitikimas” („Snow meeting”) to jest tradycyjne spotkanie ekspertów ds. polityki bezpieczeństwa. Na to spotkanie mają przybyć także polscy politycy: minister spraw zagranicznych RP Jacek Czaputowicz oraz szef Gabinetu Prezydenta RP Krzysztof Szczerski. W tym roku mamy także 610. rocznicę bitwy pod Grunwaldem, która przypada w środę 15 lipca. W tym okresie także planuję wizytę w Polsce. Najważniejsze jest zachować tak dobre stosunki, jakie mamy dzisiaj.