Pandemia zwalnia, ale wciąż jest bardzo niebezpieczna

61
Prezydent Gitanas Nausėda z małżonką Dianą Nausėdienė złożyli kwiaty pod pomnikiem dr. Jonasa Basanavičiusa, na placu J. Basanavičiusa w Wilnie

Według danych przekazanych przez Ministerstwo Ochrony Zdrowia RL, w poniedziałek 27 kwietnia, na Litwie potwierdzono 11 nowych infekcji koronawirusowych. Ogółem (do godz. 16.00) mieliśmy potwierdzonych 1 449 przypadków choroby. Narodowe Centrum Zdrowia Publicznego potwierdziło także, że u dwóch pracownic wileńskiego domu opieki „Antavilių pensionatas” zdiagnozowano infekcję koronawirusową.

Tymczasem prezydent Gitanas Nausėda z małżonką Dianą Nausėdienė złożyli w poniedziałek kwiaty pod pomnikiem dr. Jonasa Basanavičiusa na placu J. Basanavičiusa w Wilnie. Według prezydenta są to symboliczne kwiaty dla całej społeczności medycznej na Litwie.

– Sytuacja zdrowotna w naszym kraju jest naprawdę dobra, ale radziłbym nie rozluźniać się i zbyt wcześnie się nie cieszyć. Widzimy, że koronawirus nadal występuje w miejscach, gdzie są najbardziej narażeni ludzie. Mówię o hospicjum w Kłajpedzie, domu opieki w Antaviliai. W żadnym wypadku nie wolno zapominać o higienie rąk i maseczkach. Społeczeństwo powinno zrozumieć, że wirus nadal jest i pozostaje dla wszystkich bardzo niebezpieczny. On nie zginął. Widzimy, jak tragiczna sytuacja jest w Rosji, Kazachstanie, na Białorusi i Ukrainie. Musimy pogodzić się z tym, że teraz życie będzie wyglądało trochę inaczej – mówi dla „Kuriera Wileńskiego” Saulius Čaplinskas, dyrektor Centrum Chorób Zakaźnych i AIDS.
Aby odpowiednio zarządzać ryzykiem rozprzestrzeniania się zakażenia koronawirusem (choroba COVID-19), zaleca się, aby pracodawcy w miarę możliwości nadal pozwalali pracownikom pracować zdalnie. W przypadkach, gdy telepraca nie jest możliwa, zaleca się rozważenie wznowienia pracy etapami, jak również aby osoby zagrożone, tj. powyżej 60 lat i z chorobami przewlekłymi, nie wykonywały pracy fizycznej.
– Kierownicy instytucji, firm czy organizacji powinni zapewnić, aby w placówkach pracowali tylko zdrowi pracownicy bez oznak ostrych infekcji górnych dróg oddechowych, ostrych infekcji jelit i innych chorób zakaźnych. Zdrowie pracowników musi być regularnie monitorowane. Miejsca pracy powinny być rozmieszczone w odległości co najmniej dwóch metrów lub być oddzielone przegrodami – zaznacza dyrektor centrum.

Narodowe Centrum Zdrowia Publicznego potwierdziło, że u dwóch z pracownic wileńskiego domu opieki „Antavilių pensionatas” zdiagnozowano infekcję koronawirusową.

U dwóch z pracowników wileńskiego domu opieki „Antavilių pensionatas” zdiagnozowano infekcję koronawirusową

– Sytuacja jest bardzo napięta, nerwowa, ale na szczęście opanowana. Obecnie pensjonariuszami opiekują się osoby zdrowe. Jednemu z pracowników badanie wykonano 24 kwietnia w Niemenczynie, drugiemu – 25 kwietnia. Osoby zakażone czują się dobrze. Ze względu na charakter pracy miały kontakt z podopiecznymi domu opieki. Oprócz dwóch kobiet, u których już zdiagnozowano koronawirusa, jeszcze ośmiu innych pracowników znajduje się obecnie w izolacji, ponieważ mieli kontakt z zarażonymi kobietami. Tym ośmiu pracownikom wykonano także testy i są one negatywne, ale nadal pozostaną w izolacji – tłumaczy dla „Kuriera Wileńskiego” Birutė Šarakauskienė, zastępca dyrektora wileńskiego domu opieki „Antavilių pensionatas”.

Profilaktycznie testy na obecność koronawirusa wykonano 118 pracownikom domu opieki, na razie 100 z nich ma wynik negatywny.
– Teoretycznie z zakażonymi kontaktowały się także osoby nadzorowane w dwóch działach. W jednym dziale mamy 42 osoby, w których pracowały dwie zarażone pracowniczki. Ale jedna z nich w ubiegłym tygodniu pracowała także w innym dziale, w którym znajduje się 49 osób. W sumie mogła mieć kontakt z 91 mieszkańcami. Z pracownikami wszystko w porządku, teraz będziemy się zastanawiać, jak przetestować naszych pensjonariuszy – mówi Birutė Šarakauskienė.
W domu opieki kilka osób miało kontakt z pracownikami znajdującej się w Niemenczynie szwalni „Vilnika”, która stała się ogniskiem koronawirusa. „Antavilių pensionatas” jest oddalony od Niemenczyna o ok. 10 kilometrów. Ogółem, pracują tam 152 osoby, które mają pod opieką 292 pacjentów.
W piątek i sobotę policja za łamanie kwarantanny ukarała 156 osób. Ogółem mandaty za tego typu wykroczenia otrzymało 1 920 osób.

W niedzielę na Litwę dostarczono z Chin prawie 11 ton ochronnych skafandrów. Sprzęt trafi do szpitali w Kownie, a następnie, według potrzeby, do szpitali w okręgu mariampolskim i tauroskim.

W poniedziałek, 27 kwietnia, na Litwie potwierdzono 11 nowych infekcji koronawirusowych. Liczba zmarłych osób z powodu koronawirusa wzrosła do 43. Tymczasem liczba osób uznanych za wyzdrowiałe wzrosła do 474. W ciągu jednej doby przeprowadzono 2 287 badań na obecność koronawirusa. W sumie do tej pory na Litwie zbadano 106 775 osób.
Litewskie Siły Zbrojne twierdzą, że liczba incydentów informacyjnych związanych z koronawirusem rośnie, a żołnierze NATO stacjonujący na Litwie pozostają głównym celem dezinformacji. W dniach 17–23 kwietnia analitycy wojskowi odnotowali 96 incydentów informacyjnych dotyczących COVID-19, o 16 więcej niż w poprzednim tygodniu.


Fot. Marian Paluszkiewicz