Granica litewsko-białoruska pracuje w trybie zwyczajnym

Czytaj również...

Fot. pasienis.lt

Minister spraw wewnętrznych Rita Tamašunienė oświadczyła, że na razie brak informacji o jakichkolwiek działaniach na granicy białorusko-litewskiej. We czwartek Alaksandr Łukaszenka poinformował, że zamyka granice z Polską i Litwą.

Szefowa resortu dodała, że funkcjonariusze litewskiej i białoruskiej Straży Granicznej mają ze sobą stały kontakt. „Na dany moment nie posiadamy informacji o jakichkolwiek działaniach na granicy Litwy i Białorusi. Ruch odbywa się na codziennych zasadach. Funkcjonariusze pracują w zwyczajnym trybie. Służbie Ochrony Granicy powierzono wyjaśnić jaka jest sytuacja i jakie są podejmowane decyzje” – powiedziała Tamašunienė.

Minister komunikacji Jarosław Narkiewicz również podkreślił, że żadnych oficjalnych powiadomień jego resort nie otrzymał. Narkiewicz oświadczył, że na razie granica jest otwarta i nie ma żadnych zakłóceń. „Oświadczenie miało charakter polityczny. Oficjalnych powiadomień nie otrzymaliśmy ani my, ani podległe nam instytucje. Przepustowość jest normalna, a nawet powiedziałbym dobra. Przez przejście w Miednikach z Litwy wyjechało 426 ciężarówek, a do Litwy 462” – oświadczył minister.

Afisze

Więcej od autora

Sygnatariusz Aktu Niepodległości skrytykował nacjonalizm, ale też broni niepodległej Litwy

Sygnatariusz Aktu Niepodległości Litwy w rozmowie odpowiada na pytanie, czy po latach uważa swój podpis pod aktem 11 marca 1990 r. za błąd. Pytanie jest zasadne, gdyż były redaktor „Kuriera Wileńskiego” krytykuje litewski nacjonalizm i problemy w państwie.

Przyjęto strategię „Kuriera Wileńskiego”. Rada Redaktorów potwierdziła kierunek

Strategia stanowi dokument, w którym wyłożone zostały cele nadrzędne i długofalowe, w klasycznym rozumieniu strategii, odróżniając od taktyk i operacji. Jest to pierwsze całościowe ujęcie strategicznych celów „Kuriera Wileńskiego”....

Muzyczne Pożegnanie Lata 2026 przy DKP w Wilnie [GALERIA]

Żywioł sceny i radość gości uwiecznił nasz fotoreporter, Marian Paluszkiewicz.