COVID-19: zatrważające dane z kraju

Ogółem potwierdzono dotąd 3 814 przypadków infekcji koronawirusowej – poinformowało w poniedziałek Narodowe Centrum Zdrowia Publicznego

W sobotę w kraju potwierdzono 99 przypadków zakażenia koronawirusem – to dobowy rekord zakażeń od początku epidemii. Najwięcej, 90 przypadków, jak dotąd wykryto w szczycie epidemii w kwietniu. W miniony weekend potwierdzono 179 nowych przypadków koronawirusa. W poniedziałek – kolejnych 70.

– Na razie nie możemy mówić o drugiej fali. Żeby zacząć mówić, że to już druga fala, powinny minąć przynajmniej dwa tygodnie, kiedy zachorowalność jest zerowa, a potem zachorowalność znów wzrasta, to wtedy byłaby druga fala. Nie mieliśmy jeszcze takiego okresu, więc to jest ciąg dalszy pierwszej, tylko że teraz mamy znów nagły wzrost zakażeń – podkreśla w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Arvydas Ambrozaitis, specjalista chorób zakaźnych, profesor Uniwersytetu Wileńskiego.

Profesor zapewnia, że scenariusz włoski, gdy w ciągu doby liczba chorych wzrastała do tysiąca, na Litwie się nie powtórzy. Odpowiednie procedury, żeby wirus nie rozprzestrzeniał się, Litwa zastosowała dużo wcześniej, a epidemiolodzy skutecznie lokalizują występujące ogniska koronawirusa.

– Dobowa liczba potwierdzonych przypadków jest naprawdę niepokojąca. Wielki niepokój budzą też ogniska. Jest ich coraz więcej. W marcu i kwietniu na COVID-19 chorowało więcej starszych ludzi, było ich 20 proc. Dzisiaj więcej chorych to są młodzi ludzie, mamy tylko 4 proc. chorych powyżej 70 lat – zaznacza Arvydas Ambrozaitis.

Wielkie zaniepokojenie budzi to, że ogniska powstają w szpitalach.
– Teraz, gdy mamy taki wzrost zachorowalności, każdy lekarz, każde wolne łóżko w szpitalu są na wagę złota. A gdy w szpitalach wybuchają ogniska, tracimy nie tylko ręce do leczenia, ale też znajdujący się tam pacjenci są bardziej narażeni na skomplikowany przebieg choroby. Teraz jest bardzo trudny okres, ludzie powinni zacząć jeszcze bardziej dbać o siebie, ponieważ mamy teraz jesień, gdy zarazki bardzo szybko się rozprzestrzeniają. Pamiętajmy o higienie rąk, maskach, z nieznajomymi ludźmi starajmy się nie rozmawiać dłużej niż 15 minut – radzi profesor Uniwersytetu Wileńskiego.

Według danych z 18 września, wskaźnik zachorowalności na Litwie wynosi obecnie 18,8 przypadków na 100 tys. mieszkańców

W poniedziałek odnotowano 70 nowych przypadków COVID-19. 35 nowych przypadków powiązanych jest z już istniejącymi ogniskami choroby. Najwięcej chorych odnotowano w okręgu wileńskim – 31. 8 przypadków odnotowanych w Wilnie jest związanych ze studiem tańca „City dance”, 6 przypadków związanych jest z klubem sportowym „Gym Plius”, 1 zarejestrowano w „SPA Vilnius” w alei Giedymina. W okręgu wileńskim stwierdzono także 1 przypadek powiązany z ogniskiem COVID-19 w wileńskim progimnazjum Gabijos.

Ogółem potwierdzono dotąd 3 814 przypadków infekcji koronawirusowej – poinformowało w poniedziałek Narodowe Centrum Zdrowia Publicznego. Obecnie choruje 1 511 osób (87 – jest hospitalizowanych, 5 z nich na oddziale intensywnej opieki), zmarło 87 osób, a 17 zarażonych zmarło z innych przyczyn; wyzdrowiało 2 199 chorych, a w izolacji przebywa obecnie 13 927 osób.
Od 1 czerwca odnotowano 249 przypadków wwozowych.

W tym tygodniu zintensyfikowane badania w kierunku COVID-19 będą przeprowadzane w 11 samorządach z największą zachorowalnością, tj. w rejonie święciańskim, tauroskim, jurborskim, rosieńskim, trockim, szawelskim, radziwilskim, rokiskim, możejskim, a także w Wilnie oraz w Szawlach.

Według danych z 18 września, wskaźnik zachorowalności na Litwie wynosi obecnie 18,8 przypadków na 100 tys. mieszkańców.


Fot. Marian Paluszkiewicz