Warto nagłaśniać znaczenie bitwy niemeńskiej

26 września w Druskiennikach odbyły się uroczystości upamiętniające 100. rocznicę bitwy niemeńskiej.Dzięki zwycięstwu nad Niemnem w 1920 r. udało się całkowicie wyeliminować bolszewickie zagrożenie. Dlatego też postanowiliśmy uczcić tę bitwę, tradycyjnie oddając hołd polskim żołnierzom. 20–27 września przed stu laty miała miejsce bitwa niemeńska, w której armia sowiecka poniosła ogromne straty. Musiała poniechać realizację swojego celu – światową rewolucję.

A chciała przez Polskę iść na Zachód i „nieść na bagnetach szczęście i pokój masom pracującym” – mówi „Kurierowi Wileńskiemu” historyk Waldemar Szełkowski, prezes Wileńskiego Klubu Rekonstrukcji Historycznej „Garnizon Nowa Wilejka”.

Światowa rewolucja w odwrocie

Wydarzenia bitwy niemeńskiej rozgrywały się także na terytorium dzisiejszej Litwy. Walczono w Kopciowie, pod Druskiennikami – i tam są groby żołnierzy polskich i litewskich, stąd wybór miejsca uroczystości. Tam właśnie przeciwko sobie stanęli Polacy i Litwini.
– Te obchody zorganizował Wileński Klub Rekonstrukcji Historycznej „Garnizon Nowa Wilejka”, a wsparła je ambasada RP na Litwie, pokryła koszty wynajmu autokaru. Ogłoszenia w mediach zachęciły do wzięcia udziału w nich grupy wilnian, harcerzy oraz uczniów z Gimnazjum im. J.I. Kraszewskiego w Wilnie. Przy grobach żołnierskich odbył się apel, było złożenie wieńców, zapalenie zniczy, oddanie honorów żołnierzom. Następnie pojechaliśmy do Kopciowa, gdzie nastąpiła potyczka polskiej kawalerii z litewską piechotą. Tam są groby żołnierzy litewskich, którzy wtedy zginęli. Na ich grobach także zapaliliśmy znicze i oddaliśmy honory – opowiada Waldemar Szełkowski.
– Te uroczystości nie były wydarzeniem masowym. Jednak dzięki mediom możemy nagłośnić temat bitwy niemeńskiej, u nas słabo znany. Niech te wydarzenia historyczne znajdą miejsce w świadomości mieszkańców Litwy, Polaków i Litwinów – apeluje Szełkowski.
Paradoks starć polsko-litewskich w bitwie niemeńskiej polega na tym, że Polacy, walcząc z Litwinami, ratowali litewską niepodległość! Sowieci w 1920 r. za cel stawiali sobie światową rewolucję. Gdyby Polacy przegrali, to Rosjanie weszliby na Litwę, Łotwę i do Estonii 20 lat wcześniej. Tak więc zwycięstwo pod Warszawą i w bitwie niemeńskiej ostatecznie uratowało Europę przed bolszewickim zagrożeniem, a ten region Europy zyskał dwie dekady wolności.
– Główne działania zbrojne rozegrały się pod Grodnem, Wołkowyskiem i Lidą. Główna rola przypadła jednak utworzonej przez Piłsudskiego grupie manewrowej. 1. Dywizja Piechoty Legionów, 1. Dywizja Litewsko-Białoruska, 2. Brygada Jazdy i 4. Brygada Jazdy – to właśnie te jednostki miały głębokim zagonem na północ od Grodna, przez terytorium Litwy, oskrzydlić armię bolszewicką i rozbić ją bądź zmusić do poddania się – opowiada historyk.

Polacy i Litwini pochowani obok siebie

Na trasie przemarszu grupy manewrowej stały litewskie wojska i z nimi najpierw stoczono bitwę. Największe boje były pod Sejnami, tu 1. Dywizja Dywizja Legionów rozbiła litewskie pułki, a kawaleria miała za zadanie jak najszybciej przedostać się do Druskiennik i zdobyć most, aby wyjść na tyły bolszewików. Walki z Litwinami to tylko niewielki epizod bitwy niemeńskiej. W Kopciowie polska kawaleria rozbiła część 8. pułku piechoty litewskiej, a następnie szarżą zdobyła nienaruszony most w Druskiennikach.
– W czasie starć z Litwinami, a później z bolszewikami były ogromne straty. W Druskiennikach nad Niemnem, nieopodal tzw. Wyspy Miłości, istniał cmentarz żołnierzy rosyjskich jeszcze z czasów I wojny światowej. Na tym cmentarzu spoczęła też nieokreślona liczba żołnierzy polskich. Dzięki pomocy archiwistów z Polski udało się określić personalia kilku żołnierzy, którzy zmarli od chorób, ran i byli pochowani w Druskiennikach. To zasługa pana Pawła Libery, pracownika Instytutu Pamięci Narodowej i Instytutu Historii im. Tadeusza Manteuffla PAN – przypomina Waldemar Szełkowski, prezes Wileńskiego Klubu Rekonstrukcji Historycznej „Garnizon Nowa Wilejka”.


Fot. Marian Paluszkiewicz


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym “Kuriera Wileńskiego” nr 40(115) 02-08/10/2020