Koronawirus nadal groźny – na Litwie 139 nowych przypadków


Eksperci szacują, że nawet jedna trzecia populacji nie zachoruje na COVID-19
|Fot. Marian Paluszkiewicz

Według danych Ministerstwa Ochrony Zdrowia 13 października na Litwie zarejestrowano 139 nowych przypadków koronawirusa. 99 osób zaraziło się po kontakcie z chorą osobą, w przypadku 37 źródło zakażenia pozostaje nieznane. Trzy przypadki są wwiezione z zagranicy.

51 ze 139 nowych przypadków zachorowań na COVID-19 zarejestrowano w okręgu wileńskim, 41 – w kowieńskim, 30 – w szawelskim, 6 – w kłajpedzkim, 4 – w tauroskim, 3 – w mariampolskim oraz po 2 w telszewskim i poniewieskim. Wwiezione przypadki patogenu pochodzą z Ukrainy, Hiszpanii i Uzbekistanu.

Zwiększyła się liczba zachorowań na COVID-19 w znanych już wcześniej ogniskach choroby w kilku placówkach oświatowych – w Progimnazjum Martynasa Mažvydasa w Wilnie, w Wileńskim Gimnazjum Jonasa Basanavičiusa, w Gimnazjum Žeimenos w Podbrodziu, w Progimnazjum Vaižganto w Kownie, w Szkole Podstawowej Saulės w Janiszkach.

Obecnie na COVID-19 choruje na Litwie 3 461 osób, 2 903 osoby wyzdrowiały. W sumie od początku pandemii odnotowano 6 505 przypadków koronawirusa, zmarło 109 osób. W izolacji obecnie przebywa 34 747 osób. We wtorek, 13 października, na obecność patogenu przebadano 8 139 próbek, ogółem od początku pandemii – 860 147.

Uniwersytet Johnsa Hopkinsa poinformował, że na świecie od początku pandemii zainfekowanych koronawirusem zostało 38 006 121 osób, zmarło 1 083 875, zaś wyleczonych zostało 26 354 211.

Najwięcej osób zarażonych odnotowano w Stanach Zjednoczonych – 7 850 829, Indiach – 7 175 880 i Brazylii – 5 103 408.

Rekordowe przyrosty zakażeń notują niektóre państwa europejskie. W Czechach we wtorek odnotowano 8 325 nowych przypadków zakażeń – poinformowało w środę ministerstwo zdrowia tego kraju. To drugi największy dzienny przyrost po piątkowym rekordzie, kiedy odnotowano o 292 przypadki więcej.

Polskie Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 6 526 nowych przypadkach zakażeń koronawirusem. To kolejny rekord zachorowań na COVID-19 w kraju nad Wisłą. We wtorek w Polsce zmarło 116 zakażonych osób, z czego 105 osób miało choroby współistniejące.

13 października francuskie ministerstwo zdrowia poinformowało o 12 993 zakażeniach koronawirusem w ciągu ostatniej doby. Zmarło kolejnych 117 osób. Francja informuje o rosnącej liczbie zakażeń od początku września i obecnie notuje najwięcej przypadków w Europie.

Tymczasem eksperci szacują, że nawet jedna trzecia populacji nie zachoruje na COVID-19, tak zresztą jak we wszystkich dotychczasowych epidemiach. Mówił o tym Polskiej Agencji Prasowej genetyk i biolog, prof. Marek Sanak. Dodał, że wraz ze wzrostem zakażeń wzrośnie też odporność zbiorowa na COVID-19. Profesor przywołał wyniki badań prowadzonych w Nowym Jorku, gdzie jest duża gęstość zaludnienia i rozbudowany transport zbiorowy. W mieście tym wraz ze wzrostem liczby zakażeń odporność zbiorowa przekroczyła 20 proc. „Taki odsetek populacji Nowego Jorku stał się odporny na SARS-CoV-2. Wtedy też zakażenia zaczęły zwalniać” – zauważył prof. Marek Sanak, pełniący funkcję kierownika Zakładu Biologii Molekularnej i Genetyki Klinicznej Collegium Medicum UJ.

„Część z nas nie zakazi się koronawirusem, część przejdzie chorobę bez żadnych objawów. Problem polega na tym, że nie wiemy dokładnie kto” – powiedział naukowiec. Zwrócił uwagę, że jeśli ktoś chorował w dzieciństwie lub młodości z powodu innych koronawirusów i nabrał odporności, to maleje ryzyko zakażenia lub ciężkiego przebiegu choroby. „Dane naukowe pokazują, że nasze komórki odpornościowe zapamiętują wzorzec antygenowy koronawirusa – dzięki czemu osoby te mają już limfocyty, które bardzo ładnie niszczą koronawirusa SARS-CoV-2, nie dopuszczając do zachorowania. I to już zostało wykazane” – powiedział naukowiec.