Państwa bałtyckie nałożyły nowe sankcje na Białoruś

Litwa, Łotwa i Estonia rozszerzyły w piątek sankcje przeciwko urzędnikom białoruskiego reżimu – na czarnej liście znaleźli się m.in. ministrowie informacji i sportu oraz funkcjonariusze milicji.

Minister spraw zagranicznych Litwy, Linas Linkevičius, powiedział w piątek, że państwa bałtyckie dodały do ​​listy nowe nazwiska białoruskich przedstawicieli po to, aby w skoordynowany sposób utrzymać presję na reżim Aleksandra Łukaszenki.

Girl in a jacket

„W porozumieniu z Łotyszami i Estończykami zadecydowaliśmy o przedłużeniu krajowych sankcji wobec 28 osób odpowiedzialnych za przemoc przeciwko protestującym na Białorusi, w tym śmierć R. Bandarenki” – powiedział minister na Twitterze.

Czytaj więcej: Litwa, Białoruś, sankcje i… kłamstwa

„Jeżeli brutalność nie ustanie, zastosujemy kolejne sankcje. «Nowa normalność» wprowadzana siłą przez dotychczasowe przywództwo nie wchodzi w grę” – dodał L. Linkevičius.

Jak informuje minister, na „czarnej liście” państw bałtyckich znalazło już ponad półtora setki osób, wobec których zastosowano zakaz wjazdu na Litwę, Łotwę i Estonię. Sankcje Unii Europejskiej zostały nałożone na 59 osób, włączając zakaz podróżowania i zamrożenie aktywów.

Linkevičius podkreśla potrzebę zwiększenia presji na reżim białoruski i jak najszybszego przyjęcia trzeciego pakietu sankcji UE w odpowiedzi na moralny i polityczny impas na Białorusi.

Czytaj więcej: Władze Białorusi wprowadzają sankcje odwetowe

„Pracujemy w dwóch trybach – europejskim i krajowym. Widzimy, że sytuacja jest bez zmian, a odchodzący reżim kruszy nową rzeczywistość, nie wygląda to obiecująco. Musimy utrzymywać presję” – powiedział L. Linkevičius.

Minister Linkevičius poinformował, że sankcje nałożono na białoruskich ministrów informacji i sportu w odpowiedzi na rażące ograniczenia dostępu do informacji w Internecie oraz prześladowania wobec krytykujących reżim sportowców.

Opr. własne


Na podst.: URM, Twitter, BNS