Zastępca dyrektora NVSC zrezygnował ze stanowiska

Czytaj również...

Zastępca dyrektora Narodowego Centrum Zdrowia Publicznego (NVSC) przy Ministerstwie Ochrony Zdrowia Republiki Litewskiej Giedrius Nariūnas zrezygnował z pełnionej funkcji.

Narodowe Centrum Zdrowia Publicznego jest odpowiedzialne za badania epidemiologicznego w kontekście pandemii koronawirusa. W ostatnim czasie wywierana nań jest presja w związku z ujawnieniem ponad tysiąca niezanotowanych wcześniej zgonów.

Minister zdrowia Dulkys oświadczył, że nie był informowany o tym, że NVSC opuszcza jeden z głównych przewodniczących.

„Nie byłem informowany, teraz tylko dowiedziałem się o tym fakcie po spotkaniu z prezydentem” — dziennikarzom we wtorek powiedział minister zdrowia.

Według niego, o rezygnacji ze stanowiska oraz o przyczynach winien go informować dyrektor Narodowego Centrum Zdrowia Publicznego.

Na szefostwo NVSC w ostatnim czasie spadła krytyka ze strony premier Ingridy Šimonytė oraz ze strony ministra zdrowia Arūnasa Dulkysa w związku z dużą liczbą „zgubionych” zgonów.

Wcześniej szef NVSC Robertas Petraitis tłumaczył dziennikarzom, że sprawa ponad tysiąca niezanotowanych zgonów wynika z późno zgłaszanych danych przez szpitale, a nie z pracy samego centrum.

Opr. własne


Na podst.: BNS

Afisze

Więcej od autora

Migawki z 31. Festiwalu Kultury Kresowej w Mrągowie [GALERIA]

Temat na łamach „Kuriera Wileńskiego” już opisywaliśmy i do tematu jeszcze wrócimy, aby przybliżyć Czytelnikom tegoroczne wyzwania i atmosferę, jaka towarzyszyła naszym artystom z Litwy i nie tylko.https://kurierwilenski.lt/2026/08/16/mragowo-po-raz-31-stolica-kultury-kresowej/Zdjęcia wykonał...

Wyjazd kwalifakacyjny pracowników Centrum Kultury w Rudominie

11 sierpnia administratorzy filii Centrum Kultury w Rudominie oraz pracownicy tej placówki odbyli wyjazd służbowy do Trok, którego celem było podnoszenie kwalifikacji.

Sygnatariusz Aktu Niepodległości skrytykował nacjonalizm, ale też broni niepodległej Litwy

Sygnatariusz Aktu Niepodległości Litwy w rozmowie odpowiada na pytanie, czy po latach uważa swój podpis pod aktem 11 marca 1990 r. za błąd. Pytanie jest zasadne, gdyż były redaktor „Kuriera Wileńskiego” krytykuje litewski nacjonalizm i problemy w państwie.