Litewska „Barbora” wkracza na rynek polski

Czytaj również...

Internetowy sklep spożywczy „Barbora” wkracza na rynek polski. W Polsce już są należące do grupy kapitałowej „Maxima Grupė” sklepy „Stokrotka”. Według kierownika „Barbory”, Antanasa Mikalauskasa, firma wchodzi na polski rynek po umocnieniu swojej pozycji w krajach bałtyckich.

Sklep litewski „Barbora” na tle Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie.
Barbora” w Warszawie
Litewski sklep internetowy widzi niewykorzystany potencjał w Polsce
| Fot. domena publiczna, fotomontaż Ignacy Skrobia-Jaworski

„Barbora” najpierw będzie weźmie się za Warszawę.

„Rozwój na Polskę to dojrzały etap strategiczny. Pierwszym krokiem rozwoju będzie Warszawa. Widzimy tu szczególnie dużo niewykorzystanego potencjału na e-komercję” — w komunikacie przekazał Mikalauskas

„Barbora” rozpoczęła działalność w 2014 roku, a w 2018 rozwinęła ją na Łotwę i Estonię.

Pandemia przyspieszyła rozwój e-komercji, czyli handlu przez internet. Przez trudności z zakupami stacjonarnymi wielu mieszkańców szukało możliwości zamówienia żywności do domu, często przez przebywanie w izolacji. Firma od początku pandemii dwukrotnie zwiększyła liczbę pracowników.

„Maxima Grupė” to największa litewska firma. Należą do niej hurtownie, markety „Maxima”, sklepy w Polsce „Stokrotka” i bułgarski sklep „T Market”. Bywała oskarżana o praktyki monopolistyczne, a w czerwcu doczekała się wizyty służb w związku z aferą łapówkarską wokół Litewskiej Konfederacji Biznesu. Grupie nie postawiono zarzutów.

Czytaj więcej: Litewskie przedsiębiorstwa dominują na rynku krajów bałtyckich

Afisze

Więcej od autora

Homanit pod Wilnem wstrzymuje produkcję. Firma zaczeka na ożywienie rynku

Kontrowersyjny producent płyt drzewnych w Pogirach wstrzymuje produkcję. Mieszkańcy protestowali przeciwko firmie od dawna. Decyzję spółka podjęła przez sytuację na rynku — w efekcie pracę straci nawet 200 osób.

Czasem więcej znaczy mniej. Plan treningowy mieć dobrze, ale słuchać siebie też trzeba

Gdyby kózka nie skakała, to by nóżki nie złamała. Gdyby też nie skakała dużo i często, to nie robiłaby tego lepiej i lepiej. A co, jeśli przysłowiowa kózka — czyli my sami — ćwiczymy i ćwiczymy, ale wyniki stoją w miejscu? Specjaliści, w tym WHO, mają na ten temat coś do powiedzenia.

Minister łączności zapowiada „idealną” nawierzchnię autostrad i większą prędkość

Minister łączności Litwy Juras Taminskas twierdzi, że wkrótce odnowiona na autostradach nawierzchnia pozwoli na wyższe limity prędkości. Przy dobrej pogodzie — nawet do 140 km na godzinę. Minister powołał się na wcześniejsze podniesienie limitu, z którego „wszyscy byli zadowoleni”.