Rak na Litwie coraz mniej groźny, ale wciąż jesteśmy w tyle za Unią Europejską

Rak na Litwie stanowi wciąż duże wyzwanie. Przeżywalność chorych poprawia się, ale wciąż pozostaje w tyle za Unią Europejską, o czym mówi Sonata Jarmalaitė, tymczasowa dyrektor Narodowego Instytutu Raka.

Czytaj więcej: Chorych na raka będzie coraz więcej

Rezonans magnetyczny pacjenta, u którego jest podejrzenie nowotworu.
Nowe metody diagnostyczne oraz świadomość społeczeństwa pozwalają skutecznie zwalczać raka — jednak jeszcze musimy dogonić Unię Europejską
| NVI.lt

„Obecnie z rakiem żyje około 110 tysięcy osób, a nawet jedna trzecia z nich żyła dziesięć lub więcej lat. Jeśli spojrzymy na liczby sprzed dziesięciu lat, przeżyła tylko jedna piąta. Mamy jednak do kogo się porównywać. W Europie dziesięć i więcej lat żyje ponad połowa osób, u których zdiagnozowano raka” — powiedziała Jarmalaitė na konferencji prasowej w czwartek.

Portret Sonaty Jarmalaitė, tymczasowej dyrektorki Narodowego Instytutu Raka na Litwie.
Sonata Jarmalaitė, tymczasowa dyrektor Narodowego Instytutu Raka
| Fot. NVI.lt

18 tys. przypadków raka na Litwie rocznie

Przemawiając na konferencji prasowej poświęconej Światowemu Dniu Walki z Rakiem, szefowa instytutu przedstawiła statystyczne dane dotyczące zachorowalności. Rocznie na Litwie rozpoznaje się około 18 tysięcy przypadków raka, na choroby onkologiczne umiera ok. 8 tys. osób.

Czytaj więcej: Wręczono stypendia im. prof. Kazimierza Pelczara

Według Jarmalaitė najczęstszą chorobą krytyczną jest rak piersi. Wskaźniki przeżywalności mogłyby być tutaj lepsze.

„Wskaźniki przeżywalności mogłyby być lepsze, ale poprawiły się o 10% w ciągu ostatnich dziesięciu lat, czekamy na poprawę o 20%, ale obecny pięcioletni wskaźnik przeżywalności raka wynoszący 77% jest z pewnością smutny, jedną trzecia nowotworów piersi wykrywa się w zaawansowanym stadium” — powiedziała medyk.

Rak atakuje też mężczyzn

Mężczyźni, według jej danych, najczęściej chorują na raka prostaty. W 2015 roku diagnozowano 3 tys. przypadków rocznie, ale pięcioletnia przeżywalność wynosi 94 procent.

„To naprawdę dobry wskaźnik i zdecydowanie nie pozostajemy w tyle za Europą w tym miejscu. Mamy dowód, że dobrze funkcjonujące programy profilaktyczne i wczesna diagnostyka dają dobre wskaźniki” — zauważa Jarmalaitė.

Indywidualne podejście

Elona Juozaitytė, kierownik Instytutu Onkologii przy Wydziale Medycznym oraz Kliniki Onkologii i Hematologii w Kownie, stwierdziła, że ​​zindywidualizowane leczenie daje lepsze efekty w walce z rakiem.

Czytaj więcej: Sala Narodowego Instytutu Raka otrzymała imię prof. Kazimierza Pelczara

„Jest to medycyna oparta na dowodach i zorientowana na pacjenta. Wiemy, że każdy człowiek jest wyjątkowy i każdy rak jest indywidualny. Choroba onkologiczna nie pojawia się nagle, rozwija się stopniowo” — mówi Juozaitytė.

„W ostatnich latach wszystkie instytucje opieki onkologicznej wdrożyły wiele nowych innowacyjnych leków i zwiększyły możliwości badań molekularnych, a także pojawiło się wiele refundowanych innowacyjnych leków. Te innowacje, które pojawiają się w praktyce klinicznej, znacząco zmieniają rokowanie pacjenta, czego wcześniej nie mogliśmy się spodziewać. Teraz chorzy żyją znacznie dłużej nawet z przerzutami” — mówiła kierownik Kliniki Onkologii i Hematologii Kliniki w Kownie.

Rak na Litwie

Według danych Litewskiego Instytutu Onkologii na Litwie co roku diagnozuje się raka u prawie 18 tysięcy osób. Kobiety są bardziej narażone na nowotwory skóry i raka piersi. Z kolei mężczyźni częściej mają guzy prostaty i płuc.

Czytaj więcej: Kazimierz Pelczar, autentyczny wileński tur

Więcej informacji na temat diagnostyki nowotworowej możemy znaleźć na stronie Narodowego Instytutu Raka.


Na podst.: BNS, NVI