Maria Rekść: Decyzja rządu ws. finansowania dróg jest dyskryminująca i nieproporcjonalna

Mer Maria Rekść zapewnia, że Samorząd Rejonu Wileńskiego dołoży starań, aby decyzja rządu ws. Programu Utrzymania i Rozwoju Dróg została ponownie rozpatrzona
| Fot. Marian Dźwinel

27 stycznia rząd na posiedzeniu podjął uchwałę, zgodnie z którą Samorządowi Rejonu Wileńskiego zostanie przeznaczonych znacznie mniej środków finansowych na utrzymanie i rozwój dróg. Dla mieszkańców podstołecznego rejonu oznacza to jedno – plany asfaltowania dróg i ulic, uporządkowania starej infrastruktury drogowej czy odpowiedniego utrzymania dróg żwirowych, aby były wygodne i co najważniejsze bezpieczne, zostaną odłożone na czas nieokreślony.

Decyzja rządu została podjęta jednostronnie, nie było rozmów z samorządem. To decyzja dyskryminująca mieszkańców rejonu wileńskiego, przez co stracimy ok. 577 tys. euro. To niesprawiedliwe względem naszych mieszkańców – powiedziała mer rejonu wileńskiego Maria Rekść, komentując decyzję podjętą z inicjatywy Ministerstwa Komunikacji o wykreśleniu Samorządu Rejonu Wileńskiego z listy priorytetowej samorządów obwodowych.

Rząd wykreślił Samorząd Rejonu Wileńskiego z listy samorządów obwodowych, które otrzymują dodatkowe środki z Programu Utrzymania i Rozwoju Dróg. Na tej liście pozostaną samorządy rejonów: kowieńskiego, kłajpedzkiego, poniewieskiego, szawelskiego i olickiego. Samorząd Rejonu Wileńskiego podczas przydzielania środków nie będzie traktowany jako samorząd obwodowy, mimo że jego obszar otacza stolicę kraju i obsługuje największe potoki transportowe.

Według Ministerstwa Komunikacji w ten sposób dąży się jakoby do utrzymania parytetu między samorządami, do niewyróżniania jednego samorządu lub grupy samorządów kosztem innych, a także do zapewnienia równych możliwości finansowania innych samorządów.

Rejon wileński – szybko urbanizujący się i zaludniający

Rejon wileński to jeden z największych rejonów w kraju – jego powierzchnia wynosi 2129 km kw., a liczba mieszkańców to ponad 107 tys. Następuje tu szybka urbanizacja terenów. Każdego roku wydaje się średnio ponad 1500 pozwoleń na budowę (1700 wydanych w 2020 r.).

W odróżnieniu od innych samorządów liczba mieszkańców rejonu wileńskiego rośnie z każdym rokiem, już w 2013 r. przekroczyła ona 100 tys. Szybko rozwijające się osiedla, w których nie była rozwinięta infrastruktura, przekształcają się w zwarte miasteczka. Rejon staje się miejscem rekreakcji, ludzie chętnie przyjeżdżają tu odpocząć nad jeziorami, odwiedzić znane miejsca związane z kulturą.

Warto też zwrócić uwagę na to, że przez rejon prowadzą drogi tranzytowe do obszarów przygranicznych. Zakładanych jest wiele firm. Powyższe czynniki decydują o wzroście natężenia ruchu, a istniejąca infrastruktura komunikacyjna rejonu nie zapewnia już rozwoju gospodarczego i społecznego rejonu, przestaje spełniać oczekiwania mieszkańców.

– Potrzeba rozwoju infrastruktury przekracza możliwości finansowe samorządu. Ciągle otrzymujemy prośby od wspólnot i mieszkańców w sprawie utrzymania dróg asfaltowych, żwirowych i gruntowych oraz ulic. Zawsze staramy się wykorzystać każdą okazję do uzyskania dodatkowego dofinansowania. Gdy ogłoszono nabór wniosków w ramach programu covid-19, składaliśmy wnioski do Ministerstwa Komunikacji. Tylko dzięki naszym staraniom i pracy możemy być zadowoleni z już zrealizowanych projektów we wszystkich 23 gminach rejonu. Ale jeszcze dużo pracy przed nami, a na to potrzebne są środki – powiedziała mer Rekść.

Nieobiektywne kryteria alokacji

Jak podkreśla Samorząd Rejonu Wileńskiego, w rządowym „Opisie trybu korzystania ze środków Programu Utrzymania i Rozwoju Dróg” tendencje rozwojowe rejonu wileńskiego jako rejonu podmiejskiego nie zostały obiektywnie ocenione.

W dokumencie podano, że wysokość środków przeznaczonych dla samorządów na budowę, remont i utrzymanie dróg lokalnych opiera się na następującej zasadzie: połowa kwoty – według liczby stałych mieszkańców samorządu; połowa kwoty – według długości dróg (ulic) należących do samorządów.

Zdaniem Samorządu Rejonu Wileńskiego o alokacji środków muszą decydować: natężenie ruchu, zatłoczenie i zużycie dróg (ulic), rozwój infrastruktury i wskaźniki demograficzne, tj. rzeczywiste zapotrzebowanie wynikające z potoku pojazdów.

Ponieważ rejon wileński jest obszarem podmiejskim i otacza stolicę, zarówno mieszkańcy Wilna, jak i rejonu korzystają ze wspólnej sieci dróg lokalnych, która liczy 2538 km, z czego drogi asfaltowane stanowią ok. 21 proc. wszystkich dróg, pozostałe to drogi żwirowe i gruntowe. Drogi i ulice rejonu wileńskiego należą do najbardziej obciążonych, co prowadzi do szybszego zużycia ich nawierzchni.

Decyzja wpłynie na plany samorządu

Obecnie w gminach odbywają się spotkania sołtysów, podczas których rozważane i planowane są prace remontowe dróg i ulic w 2021 r. To oczywiste, jak podkreśla Samorząd Rejonu Wileńskiego, że redukcja środków z Programu Utrzymania i Rozwoju Dróg w istotny sposób zmieni plany działalności gmin oraz wpłynie negatywnie na stosunek społeczności do procesów zachodzących w kraju. Korekty będą wymagały przewidziane w samorządowym planie strategicznym i planowane na ten rok projekty drogowe. Przy niższych funduszach prawdopodobnie spowolni lub całkowicie się zatrzyma przyjęcie dróg tranzytowych wspólnot działkowych w gminach podmiejskich do ewidencji samorządu.

– Po takiej decyzji rządu będziemy zmuszeni dyskutować z radnymi o tym, z jakich projektów zrezygnować. Ta decyzja pozostawia samorząd z największą lokalną siecią drogową w kraju bez odpowiedniego finansowania, a oczekiwania mieszkańców pozostaną niespełnione – ubolewa mer Maria Rekść. Zapewniła, że samorząd dołoży starań, aby ta decyzja rządu została ponownie rozpatrzona.


Tłumaczenie L24.lt

[Foto 1]

Mer Maria Rekść zapewnia, że Samorząd Rejonu Wileńskiego dołoży starań, aby decyzja rządu ws. Programu Utrzymania i Rozwoju Dróg została ponownie rozpatrzona
| Fot. Marian Dźwinel