Sąd rozpatrzy sprawę szpiegostwa na rzecz Rosji za zamkniętymi drzwiami

Sąd Okręgowy w Kłajpedzie chce wszcząć sprawę karną, w której dwóch obywateli Litwy oskarżonych jest o szpiegostwo na rzecz Rosji. Sprawa będzie rozpatrywana na zamkniętym posiedzeniu. Obywatele Litwy są oskarżani o współpracę z „Piotrem”, rosyjskim funkcjonariuszem. Wcześniej Litwę zaintrygowała sprawa szpiegostwa Algirdasa Paleckisa i Deimantasa Bertauskasa, których sprawa wciąż się toczy.

Oskarżeni byli zatrzymani jeszcze w ubiegłym roku, w sprawę zamieszany jest Związek Rosjan Litwy.

Zdjęcie ilustracyjne, policja
| Fot. ELTA, Dainius Labutis

Czytaj więcej: Oskarżony o szpiegostwo Paleckis stanie przed sądem

Bałamutnik „Piotr”

Według Prokuratury Generalnej, która przekazała sprawę do sądu w styczniu tego roku, oskarżeni nie znają się, a ich działalność różni się. Dane z przedprocesowego śledztwa wskazują, że do działalności przestępczej wymierzonej w państwo litewskie zostali wciągnięci przez tę samą osobę.

To funkcjonariusz rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) kierownictwa straży granicznej obwodu kaliningradzkiego. Przedstawił on się pod zmyśloną tożsamością, świetnie zna język litewski.

Czytaj więcej: Obywatele Litwy oskarżeni o szpiegostwo na rzecz Rosji

Zamieszany Związek Rosjan

Oskarżenia postawiono dyrektorowi Stowarzyszenia Bałtyckiej Młodzieży „Juvenis”, Aleksėjusowi Greičiusowi. Oskarżenia usłyszał też Mindaugas Tunikaitis, polityk.

W 2015 roku Aleksėjus Greičius wraz ze Związkiem Rosjan Litwy kandydował do rady miasta Kłajpedy.

Z kolei Mindaugas Tunikaitis mieszkający na pograniczu z Królewcem w Pojegach, w 2015 roku kandydował to rady samorządowej z ramienia partii Lietuvos sąrašas.

Postępowanie przygotowawcze zostało wszczęte po otrzymaniu materiałów zebranych z Departamentu Bezpieczeństwa Państwa (VSD) środkami przewidzianymi w Ustawie o wywiadach.

Przypadkowy kontakt, a bliska współpraca

Podczas dochodzenia prowadzonego przez prokuratorów okręgowych w Kłajpedzie, Policję Kryminalną w Kłajpedzie oraz Departament Bezpieczeństwa Państwa ustalono, że jeden mieszkaniec regionu Kłajpedy zwrócił uwagę rosyjskiego oficera wywiadu jeszcze w 2014 roku.

Znajomość zaczęła się, jakoby nawiązali swobodny kontakt przekraczając litewsko-rosyjskie przejście graniczne. Mężczyzna, który przedstawił się jako „Piotr”, miał poprosić o nieistotne sprawy, jak kupienie mu na Litwie zawieszanego kalendarza czy butelki wina. Z czasem, według służb, przerosło to w wykonywanie zadań przeciwko Litwie.

Realizując zadania zagranicznej organizacji wywiadowczej, oskarżony miał fotografować określone obiekty, zbierać informacje o wskazanych mu osobach, uczestniczyć w określonych wydarzeniach, pozyskiwać i przekazywać zamówione publikacje, publikować określone informacje oraz wykonywać inne zadania.

Pozwany otrzymał wynagrodzenie pieniężne za przekazane dane w postaci „wsparcia zdrowotnego” lub „odszkodowania” za opłaty wizowe.

W trakcie śledztwa oskarżony przyznał się, że wykonywał polecenia, choć po pewnym czasie zaczął zdawać sobie sprawę, że mogą one być nielegalne i że osoba, która się z nim kontaktowała, nie jest tym, za kogo się podawała. Twierdzi, że rozważał zwrócenie się do służb bezpieczeństwa, ale nie zrobił tego z obawy przed szantażem.

Oskarżony przyznał również, że komunikował się z „Piotrem”, który powierzył mu zadanie, wykonywał powierzone mu zadania i przekazywał pozyskane dane potajemnie. Wykorzystywał różne środki konspiracyjne, co również wzmacniało podejrzenie o nielegalności działań.

Czytaj więcej: Raport służb kontrwywiadu i bezpieczeństwa o obecnych zagrożeniach dla Litwy

Niebezpieczny internet

Inny oskarżony spotkał się z tym samym przedstawicielem rosyjskiego wywiadu w 2016 roku na jednym z portali społecznościowych. Według organów ścigania, oskarżony pełnił wówczas funkcję szefa organizacji publicznej. Dlatego nie zdziwiła go otrzymana prywatna wiadomość, w której użytkownik portalu był zainteresowany działaniami tej organizacji.

Korespondencja trwała kilka miesięcy. Wkrótce oskarżony spotkał się z funkcjonariuszem występującym pod pseudonimem „Piotra” w Sowiecku (miasto w obwodzie kaliningradzkim przy granicy z Litwą).

Zebrane dane pozwalają zasadnie twierdzić, że ​​oskarżony uzgadniał z „Piotrem”, że ten będzie w całości lub części finansował wydarzenia organizowane przez oskarżonego.

Oskarżony zobowiązał się również do sfotografowania i sfilmowania tych wydarzeń, osób w nich uczestniczących lub tylko je obserwujących oraz do przekazania tego materiału wideo „Piotrowi”. Zobowiązał się też do zebrania informacji związanych z tymi wydarzeniami, przygotowania i opublikowania tekstów w określonych litewskich mediach oraz przekazywać informacje „Piotrowi” we wcześniej ustalony sposób.

Z badania wynika, że ​​zorganizowano co najmniej dziesięć wydarzeń finansowanych przez „Piotra”.

Czytaj więcej: Komunikując się w internecie, pamiętajmy o bezpieczeństwie

Działalność pomimo ostrzeżenia

Oskarżony kontynuował kontakt z „Piotrem” nawet po przed ostrzeżeniem ze strony Departamentu Bezpieczeństwa Państwa, że „Piotr” jest rosyjskim funkcjonariuszem FSB zajmującym się gromadzeniem informacji dla rosyjskiego wywiadu oraz wpływanie na procesy społeczne i polityczne na Litwie.

Ze śledztwa wynika, że ​​oskarżony był również aktywny w przekazywaniu informacji kontaktowych i przedstawianiu „Piotrowi” innych potencjalnych współpracowników. W dalszym ciągu wykonywał potajemnie zadania polegające na zbieraniu informacji i przekazywaniu otrzymanych danych.

Obie osoby aresztowano na początku marca ubiegłego roku. Obecnie są stosowane wobec nich środki prewencji.

Do tego postępowania w ubiegłym roku zatrzymano również członkinię rady miejskiej Kłajepdy, Elę Endrejevą. Jej adwokat Natalja Fočenkova powiedziała, że polityk otrzymała specjalny status świadka.

Za szpiegostwo grozi kara odebrania wolności od lat trzech do piętnastu.


Na podst.: BNS, własne