Rodzice boją się powrotu dzieci do szkół

W niektórych samorządach w wybranych przez nie placówkach oświatowych do 31 marca będzie dozwolone nauczanie mieszane w klasach początkowych
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Rząd postanowił zezwolić kolejnym 25 samorządom na zorganizowanie procesu edukacyjnego w sposób mieszany w wybranych przez siebie szkołach. Dyrektorzy różnych szkół w rejonie wileńskim i solecznickim, u których zasięgnął opinii „Kurier Wileński”, mówią, że są gotowi do nauczania kontaktowego, ale nie wszyscy rodzice chcą, żeby ich pociechy wróciły do szkolnych ławek.

Dyrektorzy wskazują, że liczba osób popierających powrót dzieci do szkół jeszcze bardziej spadła po tym, kiedy badania uczniów Progimnazjum im. Wielkiego Księcia Litewskiego Giedymina ujawniły, że dwie z 722 badanych osób zakaziły się koronawirusem.
Zgodnie z decyzją rządu, na nauczanie mieszane w klasach początkowych pozwolono wybranym szkołom w samorządach: rejonu okmiańskiego, Olity, Birsztan, rejonu birżańskiego, Kowna, Kozłowej Rudy, Kłajpedy, rejonu kłajpedzkiego, rejonu kretyngańskiego, Mariampola, rejonu możejskiego, rejonu pokrojskiego, Połągi, rejonu poniewieskiego, rejonu płungiańskiego, rejonu radziwiliskiego, rejonu rosieńskiego, Retowa, rejonu szakowskiego, rejonu solecznickiego, Szawli, rejonu szyrwinckiego, rejonu święciańskiego, rejonu wyłkowyskiego, Wilna i rejonu wileńskiego.

– Na razie czekamy na decyzję samorządu rejonu wileńskiego. Jesteśmy gotowi do przyjęcia uczniów klas początkowych w szkole i bardzo byśmy chcieli, żeby nauka odbywała się w sposób kontaktowy, przynajmniej w klasach młodszych. Jeżeli otrzymamy pozwolenie, to gimnazjum zostanie otwarte. Rozmawialiśmy z wychowawczyniami klas początkowych, czy rodzice chcą, żeby dzieci wróciły do szkoły. Nie wszyscy zgadzają się. Niektórzy martwią się o testowanie, większość z nich może zapewnić opiekę w domu i tym samym nie chcą narażać dzieci – powiedziała „Kurierowi Wileńskiemu“ Alicja Bilinska, dyrektorka Gimnazjum w Awiżeniach.

Beata Naruniec, wicedyrektorka Gimnazjum w Mickunach, w rozmowie z „Kurierem Wileńskim“ powiedziała, że gimnazjum jest gotowe do rozpoczęcia nauki kontaktowej uczniów klas początkowych.
– Ankietowania nie robiliśmy, czy rodzice chcieliby, żeby uczniowie klas początkowych wrócili do szkoły. Ale tak ogólnie mówiąc, z nieoficjalnych rozmów wynika, że rodzice mają różne zdania na ten temat. Niektórzy chcą, żeby ich dzieci jak najszybciej wróciły do szkoły, ale są też i tacy, którzy nie chcą, boją się epidemii. Na razie pracujemy zdalnie, nie otrzymaliśmy żadnych wskazówek z rejonu wileńskiego, ministerstwa oświaty, że możemy rozpocząć naukę w szkole. Czekamy. Jeżeli zapadnie decyzja, że naukę można rozpocząć w szkole i wybór będzie należał do administracji szkoły, to oczywiście uzgodnimy to z rodzicami. Zbierzemy informację, co o tym myślą rodzice i jeżeli większość będzie chciała, żeby dzieci wróciły do szkoły, to oczywiście poprzemy – powiedziała Beata Naruniec.

Dyrektorka Gimnazjum Ferdynanda Ruszczyca w Rudominie Żaneta Jankowska w rozmowie z „Kurierem Wileńskim“ powiedziała, że gimnazjum jest gotowe na przyjęcie uczniów klas początkowych, ale ostateczna decyzja zapadnie po uzgodnieniu z rodzicami i po tym, jak samorząd rejonu wileńskiego wyda oświadczenie.
Regina Markiewicz, kierownik Wydziału Oświaty i Sportu w Samorządzie Rejonu Solecznickiego w rozmowie z naszym dziennikiem zaznaczyła, że rodzice nie zgadzają się na powrót dzieci do szkoły z powodu regularnego testowania.

– Ma odbyć się zdalne spotkanie na platformie Zoom z przedstawicielami ministerstwa oświaty oraz z działem samorządu miasta Wilna, który ma już dobrą praktykę w organizowaniu takiego nauczania. Więc posłuchamy, co mają do powiedzenia i wówczas zadecydujemy – zaznaczyła Regina Markiewicz.

Czytaj więcej: Szkoła w kwarantannie: najważniejsze rzeczy

Rząd podjął decyzję o zmianie niektórych zasad reżimu kwarantanny. Otóż w niektórych samorządach, w wybranych przez nie placówkach oświatowych, do 31 marca będzie dozwolone nauczanie mieszane w klasach początkowych, przy zapewnieniu regularnego testowania społeczności szkolnej w kierunku COVID-19.

Taki tryb od 22 lutego realizuje, jako projekt pilotażowy, Progimnazjum im. księcia Giedymina w Wilnie – do nauki w normalnym trybie wrócili uczniowie klas początkowych po przetestowaniu rodzin uczniów i nauczycieli na koronawirusa.

Szkoły w rejonie wileńskim i solecznickim są gotowe do nauczania kontaktowego
| Fot. Marian Paluszkiewicz

– Mieliśmy wstępne rozmowy na temat tego, żeby uczniowie klas początkowych wrócili do szkół. Wybrano cztery szkoły, w których dyrektorzy i wychowawcy pytali rodziców, czy zgadzają się na powrót. Rodzice tych czterech szkół nie zgadzają się. Nie chcą, aby dzieci były regularnie testowane. Rodzice chcą, aby dzieci wróciły do szkoły normalnie, bez testowania. Być może rodzice mają zbyt mało informacji na temat tego, jak ma odbywać się testowanie. Będziemy jeszcze rozmawiać z rodzicami, postaramy się udostępnić więcej informacji i wtedy już będziemy decydować. Bardzo chcemy, żeby dzieci wróciły do szkół – powiedziała Regina Markiewicz, kierownik Wydziału Oświaty i Sportu w Samorządzie Rejonu Solecznickiego.

Ostatnie badania uczniów Progimnazjum im. Wielkiego Księcia Litewskiego Giedymina ujawniły, że dwie z 722 badanych osób zakaziły się koronawirusem. Dwie klasy placówki czasowo wróciły do zajęć na odległość, aby nie doszło do pojawienia się nowego ogniska koronawirusa. To pierwsze przypadki choroby od trzech tygodni, kiedy rozpoczęły się zajęcia kontaktowe.
Eksperci ostrzegają, że długotrwałe uczenie się na odległość znacznie pogorszyło stan psychiczny i fizyczny dzieci – wiele dzieci jest otyłych i stało się jeszcze bardziej zależnych od internetu.