Ministerstwo Gospodarki Rolnej dąży do odpolitycznienia działalności lokalnych grup działania

Czytaj również...

Ministerstwo Gospodarki Rolnej (Žemės ūkio ministerija, ŽŪM) dąży do odpolitycznienia funkcjonowania lokalnych grup działania (vietos veiklos grupės,VVG lub LGD). „Lokalne Grupy Działania nie powinny być zależne od koniunktury politycznej. Dążymy, by interesy lokalnych władz nie były reprezentowane w LGD przez merów samorządów czy innych polityków” — mówi doradca ministra gospodarki rolnej Daivaras Rybakovas.

LGD są potężną siłą napędową dobrobytu na wsi. Działają na terenie każdej miejscowości wiejskiej samorządu i promują współpracę między sektorami. LGD przygotowują lokalne strategie rozwoju w celu uzyskania wsparcia Unii Europejskiej. Przy wdrażaniu strategii w wiejskich miejscowościach tworzone są nowe miejsca pracy, odnawiana jest infrastruktura, ogranicza się ubóstwo, rozwiązuje się problem wykluczenia społecznego i inne problemy mieszkańców wsi, wdraża się innowacje.

Jednak do ministerstwa coraz częściej docierają informacje o wpływie na zarządzanie LGD czy cele strategii, czynionym przez polityków samorządów. Obecnie przedstawiciele władz lokalnych stanowią do 30 procent członków zarządów LGD, a przedstawicieli wyznacza mer lub rada samorządu. ŽŪM dąży do zmiany tej praktyki i chce, żeby do podejmowania decyzji wciągnięte zostały wspólnoty lokalne, przedsiębiorstwa, inne organizacje.

Ministerstwo zaproponowało zmiany do Zasad doboru strategii rozwoju lokalnego, realizowanych przez wspólnoty drogą rozwoju lokalnego. Zasady przewidują, że interesy władz w ramach LGD reprezentować może przedstawiciel samorządu, z wyłączeniem polityków samorządu i urzędników zaufania politycznego, także przedstawicieli zarządzanych przez samorząd instytucji pożytku publicznego, firm lub instytucji budżetowych albo innych organizacji działających na terenie LGD, w których zarządzaniu bierze udział państwo lub samorząd.

„Dążąc do większej przejrzystości, zmiany w zasadach wprowadzają również środki zapobiegawcze, w celu zapewnienia zgodności interesów publicznych i prywatnych, zmniejszenia innych zagrożeń korupcyjnych” — wyjaśnia doradca ministra Daivaras Rybakovas.


Zam. 2368

Afisze

Więcej od autora

Sygnatariusz aktu 11 marca: „Ojciec mówił coś, co uważałem za niemożliwe: »Poczekaj, ustrój się zachwieje«”

W wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” nr 29 (83) z 25–31 lipca 2026 r. ukazał się wywiad ze Zbigniewem Balcewiczem, sygnatariuszem Aktu Niepodległości Litwy i pierwszym redaktorem naczelnym „Kuriera Wileńskiego”. Balcewicz w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” mówił o zmianie tytułu gazety w 1990 r., o swojej działalności politycznej i o polskich mediach na Litwie. Osobny wątek rozmowy dotyczy jego rodziny — zaścianka Zawiasy, wojennych losów ojca i przepowiedni, jaką ten wypowiadał w czasach sowieckich. Balcewicz podpisał Akt Niepodległości Litwy 11 marca 1990 r.

Polska. Spadła rakieta, najpewniej rosyjska Ch-101. Nie odnotowano ofiar, trwa śledztwo

Była uzbrojonaRakieta, która naruszyła w czwartek polską przestrzeń powietrzną i spadła na Lubelszczyźnie, była uzbrojona i z dużym prawdopodobieństwem rosyjska – przekazał premier Donald Tusk. Podziękował wszystkim przywódcom UE...

Balcewicz przypomina 1990 r.: „Panie Gorbaczow, w ZSRS żyje ponad 3 mln Polaków. Zróbcie coś dla nich”

Balcewicz w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” wspomniał swoje wystąpienie przed Michaiłem Gorbaczowem, gdy ten był w Wilnie w 1990 r. Było to dwa miesiące przed Aktem Niepodległości. Opisał też reakcje dnia następnego na to wystąpienie.