Powstał specjalny kalkulator ekologicznego podatku samochodowego

Do 2025 r. trwa okres przejściowy dla wszystkich kierowców, którzy kupili pojazd przed pierwszym podatkiem w 2020 r.
| Fot. Marian Ppaluszkiewicz

Ministerstwo Środowiska opracowało kalkulator sumy podatku samochodowego według poziomu zanieczyszczeń, który, zdaniem resortu, pomoże rozwiać wątpliwości związane z nową ustawą. Dzięki kalkulatorowi będzie można dowiedzieć się, jaka opłata rejestracyjna zostanie naliczona przy rejestracji samochodu i jaki będzie roczny podatek za użytkowanie.


Ustawa zapewnia wyjątki rodzinom wielodzietnym, kierowcom w wieku powyżej 65 lat i innym grupom społecznym. Do 2025 r. trwa okres przejściowy dla wszystkich kierowców, którzy kupili pojazd przed wprowadzeniem tego podatku w 2020 r.

W nowym kalkulatorze wysokość podatku mogą sprawdzić zarówno ci, którzy znają wartość CO2 swojego samochodu, jak i ci, którzy go nie znają. Bez znajomości wartości CO2 samochodu może być konieczne podanie masy samochodu (kg), typu skrzyni biegów (mechaniczna lub automatyczna), mocy silnika (kW). Kalkulator uwzględnia również ulgi przewidziane w projekcie ustawy.

Czytaj więcej: Ponad 17,5 mld euro z UE na transformację ekologiczną. Neutralność klimatyczna do 2050 roku

– Według naszych obliczeń litewskiego parku samochodowego 25 proc. właścicieli pojazdów nie musiałoby płacić żadnego podatku, ponieważ emisja CO2 nie przekracza 130 g/km. 22 proc. właścicieli płaciłoby w zależności od rodzaju paliwa 30-60 euro za auto na benzynie, 60-110 euro – auto diesel emisja CO2 wynosi 131-160 g/km. 35 proc. – 50-105 euro na benzynie, 100-190 euro – diesel, gdy emisja CO2 wynosi 161-200 g/km. 15 proc. – od 100 euro benzyna i 190 euro, gdy CO2 wynosi ponad 200 g/km – powiedziała „Kurierowi Wileńskiemu“ Gintarė Krušnienė, wiceminister środowiska.

Po wprowadzeniu niezbędnych parametrów do kalkulacji (rodzaj paliwa, norma euro samochodu, wartość CO2 samochodu itp.) kalkulator zapewni porównanie między planowanymi stawkami podatku od 2023 r. a 2025 r., gdy już nie będą działały ulgi dla samochodów zarejestrowanych przed 1 lipca 2020 r.

– Najważniejszym celem wprowadzenia podatku od zanieczyszczeń samochodowych nie jest zebranie jak największych dochodów do budżetu państwa, ale zmiana przyzwyczajeń ludzi, żeby zaczęli wybierać samochody, które jak najmniej zanieczyszczają powietrze. Za pomocą podatku próbujemy rozwiązać także problem zdrowotny ludzi. Ponad połowa mieszkańców codziennie oddycha zanieczyszczonym powietrzem, dlatego i długość życia naszych ludzi jest krótsza – zaznaczyła wiceminister.

Rekordy temperatury tego lata szokują i wysyłają wyraźny sygnał, że jeśli nie podejmiemy zdecydowanych decyzji, konsekwencje mogą być nie do opanowania. Jednym ze sposobów jest nowa ustawa o pojazdach silnikowych.

– Widzimy, co się dzieje na świecie, w zachodniej Europie. To są anomalie pogodowe, które zbierają śmiertelne żniwa. A więc głównym naszym zadaniem nie jest zebranie milionów, czy żeby zaraz wszyscy przesiedli się do aut z salonów. Rozumiem, że tak nie będzie. Żeby zmniejszyć zanieczyszczenia wcale nie trzeba kupować samochodu w salonie. Są używane auta, które średnio kosztują 5 tysięcy euro, właśnie tyle średnio wydają mieszkańcy Litwy, kupując samochód. Takie auto pozwoli nie tylko zadbać o środowisko, ale też i zaoszczędzić. Według naszych obliczeń, przesiadając się na bardziej ekonomiczny samochód, zaoszczędzić na paliwie można rocznie 500-1 000 euro – zaznaczyła Gintarė Krušnienė, wiceminister środowiska.

Czytaj więcej: Gospodarka dostosowała się do pandemii