Oczyma wyobraźni — z białą laską przez świat

15 października obchodzony był na całym świecie jako Międzynarodowy Dzień Białej Laski, czyli dzień ludzi niewidomych. W niektórych krajach europejskich sprawy osób niewidomych nagłaśniane są także z okazji Dnia Valentego Hauy’a (francuskiego pedagoga i pioniera kształcenia niewidomych).

Symbolem niewidomych stała się biała laska | Fot. pixabay.com

W Finlandii jest to drugi tydzień listopada, a w Czechach 15 listopada. W Polsce Międzynarodowy Dzień Niewidomych przypada na 13 listopada. Data ta upamiętnia rocznicę urodzin Valentego Hauy’a, założyciela pierwszej szkoły dla niewidomych w Paryżu.

Według danych statystycznych na świecie żyje 37 milionów ludzi niewidomych, w tym bardzo słabo widzących.

Historia białej laski

Symbolem niewidomych stała się biała laska. Dlaczego biała? Historia białej laski jako symbolu osób niewidomych zaczyna się w roku 1921. Otóż w Wielkiej Brytanii, w mieście Bristol, był pewien młody zawodowy fotograf, który robił zdjęcia do lokalnych czasopism. Nazywał się James Biggs. Pewnego dnia uległ on nieszczęśliwemu wypadkowi i stracił wzrok. Fakt ten załamał go całkowicie. Szczęśliwie dla niego spotkał on pewnego dnia ociemniałego żołnierza, który przywrócił mu wiarę w siebie i pomógł rozpocząć nowe życie. Podstawowa rada, jaką otrzymał, była następująca: „Staraj się kultywować samodzielność. Wychodź sam z domu jak najczęściej. Jeśli będziesz ciągle liczył na pomoc ludzi, będziesz czuł się ubezwłasnowolniony, będziesz się wiecznie denerwował swoją nieporadnością wobec drugiego zdrowego człowieka”. Po przemyśleniach posłuchał on rady swojego ociemniałego kolegi. Zaczął wychodzić samodzielnie z domu ze swoją laską, która była zwykłym kijem. Po czasie stwierdził, że nie zapewnia ona dostatecznego bezpieczeństwa. Okazało się, że nie zawsze jego laska/ kij jest dostrzegana przez innych, zwłaszcza w czasie tzw. ponurej angielskiej pogody. Wówczas, aby była lepiej widoczna i zwracała uwagę innych osób, wpadł on na pomysł pomalowania jej na biały kolor. Pomysł ten okazał się bardzo skuteczny.

Z czasem wielu niewidomych zaczęło poruszać się z białymi laskami. Po wielu latach radio BBC zasugerowało, aby wszyscy niewidomi w Wielkiej Brytanii otrzymali takie białe laski. Od 1932 r. Królewski Narodowy Instytut dla Niewidomych, działający od 1868 r. na rzecz osób niewidomych, zaczął oficjalnie rozprowadzać białe laski.

Współczesne inteligentne laski dla niewidomych ułatwiają poruszanie się i sygnalizują napotkanie przeszkody
| Fot.pixabay.com

Natomiast we Francji, ojczyźnie Walentego Hauy’a, założyciela pierwszej specjalnej szkoły dla dzieci niewidomych, oraz Ludwika Braille’a, twórcy pisma wypukłego, historia białej laski zaczyna się w 1930 r. Otóż pani Peguilly d’Herbemont (pochodząca z arystokratycznej rodziny i wiele swojego czasu i pieniędzy poświęcająca działalności charytatywnej na rzecz osób niewidomych), zauważyła, że nie zawsze są oni dostrzegani przez przechodniów jako osoby niewidome, mające określone trudności z samodzielnym poruszaniem się oraz czasami potrzebujące pomocy innych. Wówczas przyszedł jej do głowy pomysł, aby niewidomi nosili ze sobą białe laski na wzór białych buław używanych przez policjantów. Prefekt policji poparł pomysł noszenia białych lasek przez paryskich niewidomych. Pani d’Herbemont napisała więc w tej sprawie do wydawcy paryskiego dziennika „Echo de Paris”, przy pomocy którego udało się jej uruchomić ogólnokrajowy ruch na rzecz białej laski w całej Francji.

W Stanach Zjednoczonych Ameryki, dzięki działaniu kilku wybitnych niewidomych z Krajowej Federacji Niewidomych, w latach 50. i 60. powstał wielki ruch niewidomych na rzecz popularyzacji problemów osób z uszkodzonym wzrokiem w społeczeństwie amerykańskim. Wynikiem tego było przyjęcie przez Kongres uchwały proklamującej 15 października każdego roku jako Dzień Bezpiecznej Białej Laski (White Cane Safety Day). Pierwszy taki dzień został ogłoszony przez prezydenta L. S. Johnsona w dniu 15 października 1964 r. Następnie dzień ten został przyjęty jako Międzynarodowy Dzień Białej Laski przez Zgromadzenie Ogólne Międzynarodowej Federacji Niewidomych w Colombo na Cejlonie w 1969 r.

Wydaje się, że w naszym kraju dzień ten jest zbyt słabo zaakcentowany i propagowany. A przecież środowiska na rzecz niewidomych mają jeszcze wiele do zrobienia, jeśli chodzi o świadomość społeczną i kształtowanie pozytywnych postaw ludzi widzących wobec osób niewidomych, zwłaszcza pracodawców. Istnieje także wiele problemów i potrzeb tego środowiska, bo człowiek pozbawiony wzroku napotyka na swojej drodze wiele trudności.

Czytaj więcej: Dbajmy nie tylko o swoje zdrowie fizyczne, ale też emocjonalne

Świat w ciemnych barwach

Wzrok to zmysł, który odbiera 80 proc. informacji o otaczającym nas świecie i gdy go zabraknie, świat wali się na głowę. Ci, którzy są niewidomi od dziecka, inaczej do tego podchodzą — oni nie znają innego świata, tak było zawsze, dorastają w ciemności, uczą się z nią żyć, radzić sobie. Natomiast osoba, która całe życie była aktywna, pracowała, prowadziła dom, miała zainteresowania i nagle traci wzrok — staje się niesamodzielna, nieporadna i zagubiona. Nie jest w stanie wielu rzeczy wokół siebie zrobić — nie wykona sama wielu domowych czynności. Nie widzi, więc nie czyta, nie ogląda telewizji, nie rozwiązuje krzyżówek, nie jest dla niej łatwe ładnie się ubrać. Nie może swobodnie się poruszać, spacerować. Swoją przyszłość widzi więc w czarnych barwach.

Utraty wzroku nie widać tak, jak widać inną niepełnosprawność. Otoczenie często nie ma świadomości, że te osoby źle widzą (bo wyglądają normalnie), stąd często niemiłe uwagi: „Jak pani idzie!”, „Niech pan kupi sobie okulary!”, albo obraża się na tych „zarozumiałych”, co przestali się kłaniać sąsiadom na ulicy.

Niewidomi też są aktywni

Osobą, która przechodziła wszystkie te etapy, jest polska dziennikarka i prawniczka Monika Cieniewska, prowadząca w TVP swój program dla niewidomych i o niewidomych „Otwórz oczy”. Sama straciła wzrok w wieku 15 lat. Dzięki sile charakteru i wsparciu rodziny podjęła studia dziennikarskie, po nich studia prawnicze. Dziś prowadzi szczęśliwe życie. Na pytanie, czy można pogodzić się z niepełnosprawnością, odpowiada, że „człowiek nigdy chyba nie jest w stanie się z nią pogodzić, ale trzeba w miarę możliwości akceptować zastaną rzeczywistość i w jakiś sposób ułatwiać sobie życie, aby w miarę normalnie funkcjonować”.

Pomimo swojej niesprawności jest aktywna zawodowo. W dzisiejszych czasach jest to możliwe, dzięki rozwiązaniom technicznym. Wracając do białej laski, to obecnie są one bardzo wygodne, służą nie tylko jako podpórki dla ludzi starszych, ale są też elektroniczne, informujące o przeszkodach i sygnalizujące osobę niewidomą.

Osoby, które są niewidome od dziecka, nie znają innego świata, dorastają w ciemności, uczą się z nią żyć, radzić sobie
| Fot. pixabay.com

Jest wiele urządzeń specjalistycznych, które pomagają w codziennym życiu osobom niewidzącym lub bardzo słabo widzącym. Takim ułatwieniem jest program udźwiękawiający do komputera ze specjalnym oprogramowaniem. Opanowanie klawiatury bezwzrokowo umożliwia korzystanie z internetu i wysyłanie maili. Telefon ze specjalną aplikacją pozwala korzystać z kontaktów, odbierać i wysyłać smsy. Taką przydatną rzeczą jest np. czujnik cieczy nakładany na filiżankę (gdy woda dopływa do czujnika, włącza się muzyka). Jest „gadająca waga” w łazience. Ludzie chorzy na cukrzycę używają „gadających glukometrów”. Jest udźwiękowiony odtwarzacz do słuchania książek mówionych.

Od pewnego czasu dostrzega się, że kultura może być dostępna również dla osób niewidomych lub słabowidzących. Istnieją już filmy z audiodeskrypcją. Są to normalne filmy z dodatkową ścieżką dźwiękową, podczas projekcji których lektor opowiada to, czego nie widzą osoby niewidome. Poza tym są wystawy malarskie. Prezentowane dzieła są wypukłe i poprzez dotyk można odbierać to, co przedstawił autor. Możliwe jest uczestniczenie w spektaklu teatralnym z audiodeskrypcją.

Pomoc w Litewskim Centrum Rozwoju Niewidomych i Niedowidzących

Pani dr Vilija Tolutienė, okulistka, sugeruje, aby zgłosić się do takiego miejsca, jak np. Litewskie Centrum Rozwoju Niewidomych i Niedowidzących, które mieści się w Wilnie przy ul. Ateities 44.

– Tu oswaja się pacjenta z nową sytuacją, pokazuje, jak żyć z tą dysfunkcją, jak sobie radzić. Zaczyna się od rozmowy z pacjentem — od zorientowania się, w jakiej jest sytuacji wzrokowej, życiowej, jakie ma problemy oraz jaki ma stosunek do swojej niepełnosprawności. Pacjent może skorzystać też z pomocy psychologów, którzy przekonują, że można żyć pełnią życia mimo słabego wzroku, przekonują do podjęcia wysiłku rehabilitacyjnego. Doświadczone kadry dbają o przystosowanie niewidomej osoby do zawodu, uczą samodzielnej pracy.

Gdy napotkasz osobę niewidomą…

Jest wiele urządzeń specjalistycznych, które pomagają w codziennym życiu osobom niewidzącym
| Fot. pixabay.com

Czy należy pomagać osobie z dysfunkcją wzroku? A jeśli tak, to jak? Gdy spotkasz osobę niewidomą, zapytaj, czy potrzebuje pomocy. W żadnym wypadku nie ciągnij jej za rękę lub ubranie.

Jeśli zostaniesz poproszony o pomoc, należy podać osobie niewidomej ramię i iść pół kroku przed nią.

Gdy stawiasz przed taką osobą jedzenie lub picie, poinformuj ją albo pokaż jej, gdzie ono się znajduje. Można użyć metody zegarowej: „ziemniaki na szóstej, surówka na dziesiątej, a sok na drugiej”.

Nie przestawiaj rzeczy. Jeśli osoba niewidoma zapamiętała, gdzie co zostawiła, może wówczas łatwo to znaleźć.

Pamiętaj, że osoba niewidoma dobrze słyszy, nie musisz mówić głośno i wyraźnie. Chyba że o to poprosi.

Stojąc na przystanku, poinformuj osobę niewidomą o numerze nadjeżdżającego pojazdu. Jeśli autobus lub tramwaj zjeżdża do zajezdni lub gdy trasa jest zmieniona, również przekaż tę informację.

Zdarza się, że współpasażer w komunikacji miejskiej z góry zakłada, że wie, gdzie osoba niewidoma ma wysiąść (np. w pobliżu Związku Niewidomych, kościoła, ośrodka zdrowia). Zwrot: „niech tu Pan wysiądzie” może być kłopotliwy i niestosowny.

Rozmawiaj swobodnie, ale nie bądź natarczywy. Pamiętaj, że są sprawy, o których osoba niewidoma nie ma ochoty rozmawiać: dla wielu osób bardzo trudne będzie pytanie „od kiedy pan/pani nie widzi?” albo „to tak od urodzenia”?

Nie zgadzaj się na zły dotyk osoby niewidomej: zdarza się, że osoby niewidome celowo chcą dotykać inne osoby, przekraczając ich granice.

Nie lituj się i nie współczuj. Osoby niewidome mają takie same prawa i obowiązki.

Czytaj więcej: Choroba psychiczna to choroba jak każda inna