Dr Barkauskienė o tym, na co wpływa COVID. „Nie tylko płuca, jak sądzono”

O tym, w jaki sposób koronawirus SARS-CoV-2 oddziałuje na ludzkie ciało, nie wiadomo jeszcze wszystkiego. W miarę upływu czasu wiedza się jednak poszerza, rozpoznaje się coraz więcej możliwych powikłań po kontakcie z wirusem. Okazuje się, że wpływa on nie tylko na płuca, jak początkowo sądzono, ale też na wiele innych narządów i układów. Co więcej, dotyczy to zarówno pacjentów hospitalizowanych z powodu ciężkiego przebiegu COVID-19, jak i osób, które zakażenie przeszły łagodnie lub wręcz bezobjawowo.

Jednak najbardziej uderza w system oddechowy. Można by zobrazować to w ten sposób: COVID-19 schodzi do płuc. O przebiegu choroby z radiolog dr Aliną Barkauskienė rozmawia Brenda Mazur.


Brenda Mazur: Co się dzieje z płucami pacjenta z Covid-19?

Dr Alina Barkauskienė
| Fot. archiwum prywatne

Dr Alina Barkauskienė: Infekcja COVID-19 może uszkodzić wiele systemów. Zaczyna się w górnych drogach oddechowych, a następnie może zaatakować płuca. Naukowcy są zgodni, że wszystkie koronawirusy najbardziej efektywnie namnażają się w naszym układzie oddechowym. Na początkowym etapie zakażenia koronawirus SARS CoV-2 niszczy kolejne komórki naszego organizmu, a ten stara się ich pozbyć, pobudzając nas do suchego kaszlu. Zwykle infekcja Covid-19 kończy się na tym etapie (dzieje się tak u mniej więcej 80 proc. chorych), ale u bardziej schorowanych osób, zwłaszcza tych cierpiących na choroby współistniejące, takie jak nadciśnienie czy cukrzyca, wirus wnika do płuc, gdzie zaczyna się bardzo intensywnie namnażać. Ten etap przebiega zwykle bardzo gwałtownie.

Po zejściu do płuc koronawirus namnaża się w komórkach nabłonka oddechowego, atakując komórki z rzęskami, które są odpowiedzialne za oczyszczanie dróg oddechowych, jak też komórki kubkowe, które produkują śluz nawilżający płuca od środka (śluz ten pomaga też usunąć z płuc wszelkie zanieczyszczenia, zarazki i alergeny). Oprócz komórek nabłonka koronawirus niszczy również pęcherzyki płucne, które odpowiadają za dostarczanie krwi do płuc i usuwanie z nich dwutlenku węgla – stąd duszności. Dodatkowo natlenianie płuc może utrudniać płyn, który cały czas powstaje w płucach. COVID-19 sprawia więc, że płuca chorego zatykają się mnóstwem uszkodzonych komórek. A im słabszy jest system immunologiczny organizmu, tym więcej martwych komórek zalega w płucach. Tworzy się błędne koło. Mniej więcej tydzień po wystąpieniu pierwszych objawów u części chorych rozwija się zapalenie w obu płucach, któremu towarzyszą wysoka gorączka, duszności i ostry kaszel.

Przy podejrzeniu zakażenia COVID-19 w diagnostyce radiologicznej w pierwszej kolejności wykonuje się zdjęcia rentgenowskie. Kiedy stan pacjenta się pogarsza, niektórzy pacjenci muszą mieć również tomografię komputerową. Czasami nie tylko płuca. Czasami wykonuje się angiografię tomografii komputerowej w celu sprawdzenia skrzepów krwi w naczyniach krwionośnych, a tomografię komputerową głowy wykonuje się, gdy stan neurologiczny ulega pogorszeniu.

Czy zapalenie płuc w przebiegu COVID-19 daje podczas badania jakiś charakterystyczny, szczególny obraz? Co się dzieje w płucach w tej chorobie?

W COVID-19 uszkodzone są głównie płuca. Uszkodzenie występuje w matowych naciekach szklanych, które przede wszystkim uszkadzają peryferyjne/brzeżne, bardziej dolne części, w przybliżeniu symetrycznie, czasem asymetrycznie. W ciężkich przypadkach nacieki łączą się obejmując całe płuca. W ciężkich przypadkach może również rozwinąć się obrzęk płuc, zespół ostrej niewydolności oddechowej. Nacieki z matowego szkła nie zawsze są uwidocznione na radiogramach, znacznie wyraźniejszy jest obraz w badaniu tomografii komputerowej. Część zmiany zaobserwować można tylko dzięki badaniom obrazowym.

Czytaj więcej: COVID-19 może być leczony w domu, ale pod opieką lekarza

Co się dzieje z układem oddechowym po przechorowaniu COVID-19?

W późnych stadiach u osoby rozwija się zwłóknienie płuc w miejscu poprzedniej zmiany, które się utrzymuje. W rezultacie duszność i kaszel mogą utrzymywać się nawet po wyzdrowieniu z ciężkiej infekcji krążącej. Istnieją też inne szczątkowe zjawiska, takie jak bezsenność, zmęczenie, lęk, problemy z pamięcią, niepełny węch, bóle mięśni i stawów, bóle głowy i zawroty głowy.

Może też się zdarzyć, że tzw. śródmiąższowe zapalenie płuc obejmuje tylko niewielką część tego narządu i jeśli nie jest on zmuszony do intensywnej pracy, dana osoba nie zauważa, iż braknie jej tchu. Może jednak zacząć doświadczać: przewlekłego zmęczenia, obniżenia nastroju (wskutek niedotlenienia mózgu), ucisku lub bólu w klatce piersiowej przy głębszych oddechach lub w trakcie aktywności fizycznej, duszności podczas wysiłku, nagłego „spadku kondycji” (częstszego łapania zadyszki). Jeżeli ktoś obserwuje u siebie podobne nieprawidłowości, stanowi to dobrą przesłankę, by wykonać RTG albo tomografię klatki piersiowej.

Trzeba też dbać o swoją odporność. Przypuszcza się, że typowa w naszym regionie sezonowa epidemia grypy oraz częste występowanie innych zakażeń wirusowych i bakteryjnych w sezonie jesienno-zimowym (efekt koinfekcji), w połączeniu z innymi czynnikami, jak obniżenie odporności czy wzrost zanieczyszczenia powietrza, pogorszą przebieg COVID-19 u wielu zarażonych.

Jakie mogą być jeszcze inne powikłania po COVID-19?

Jak donoszą naukowcy i wskazuje doświadczenie lekarzy, na przestrzeni tych prawie dwóch lat, oprócz ostrej niewydolności oddechowej, częstym powikłaniem po COVID-19 były też: niewydolność serca, sepsa, zaburzenia krzepnięcia krwi czy ostre uszkodzenie serca.

Mając już prawie dwuletnie doświadczenie z tą chorobą, jakie rady przekazałaby Pani nam wszystkim? Jest nadal sporo osób bagatelizujących wszelkie przepisy i zagrożenia, niedowierzający istnieniu tej choroby czy antyszczepionkowców.

Nie można zaprzeczyć istnieniu tej choroby. Najlepszym sposobem uniknięcia zakażenia koronawirusem jest stosowanie zasady DDM, czyli Dystans społeczny, Dezynfekcja rąk i noszenie Maseczki. Wykazano, że szczepienie zapobiega ciężkim postaciom, podczas gdy śmiertelność w grupie zaszczepionej jest znacznie niższa niż w grupie nieszczepionej. Ważne jest, aby uniknąć ciężkiej postaci choroby, bo pozostawia wiele komplikacji.

Czytaj więcej: Wzmacniająca dawka szczepionki na COVID-19 dostępna dla wszystkich mieszkańców Litwy


Koronawirus SARS-CoV-2 a COVID-19

Wokół istniejącej pandemii istnieje wiele niezrozumienia, niejasności, choćby w kwestii nazewnictwa.
Starając się zrozumieć COVID-19, naszą wiedzę trzeba wzbogacić i zacząć od nazwy koronawirus SARS-CoV-2.

Jak podają źródła medyczne: „Koronawirus SARS-CoV-2 to wirus należący do rodziny koronawirusów. Koronawirusy występują u zwierząt i powodują u nich różne choroby (układu oddechowego, układu pokarmowego, wątroby, układu nerwowego), wiele zakażeń przebiega też bezobjawowo. Wirusy te często mutują i mają dużą zdolność do zakażania nowych gatunków. Wszystkie poznane dotąd koronawirusy powodujące zakażenia u ludzi są wirusami, które wywołują objawy ze strony układu oddechowego, rzadziej ze strony innych układów i narządów”. Do 2019 r. poznano 6 wirusów powodujących zakażenia u ludzi. Cztery z nich są przyczyną przeziębienia o łagodnym przebiegu. Dwa pozostałe wirusy: SARS (ang. Severe Acute Respiratory Syndrome – w tłum. ciężki ostry zespół oddechowy) i MERS (ang. Middle-East Respiratory Syndrome, czyli bliskowschodni zespół oddechowy) mogą prowadzić do zagrażającej życiu ostrej niewydolności oddechowej.

Historia COVID-19: gdzie się zaczęło?

Koronawirus jest odpowiedzialny za obecną epidemię zakażeń układu oddechowego, która rozpoczęła się w Wuhan. W Chinach po raz pierwszy został zidentyfikowany w grudniu 2019 r. Wcześniej choroba nie miała nazwy i posługiwano się określeniami typu „choroba wywołana przez koronawirus z Wuhan” czy „wirus z Wuhan”. Wreszcie chorobę, którą wywołuje SARS-CoV-2, nazwano COVID-19. Nazwa COVID-19 została ogłoszona przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) i obowiązuje oficjalnie. „CO” w nazwie oznacza koronę (ang. corona), „VI” – wirus (ang. virus), „D” – chorobę (ang. disease), a liczba 19 wskazuje rok pojawienia się wirusa – 2019 (Corona-Virus-Disease-2019). Różnica między koronawirusem a Covid-19 jest taka, że koronawirus to czynnik wywołujący chorobę, a Covid-19 to choroba, czyli zespół objawów spowodowanych przez ten czynnik.

Kwarantanna Wuhan

Pojawienie się w grudniu 2019 r. nietypowej formy ciężkiego zapalenia płuc zaskoczyło najpierw służbę zdrowia zamieszkałego przez blisko 9 mln mieszkańców miasta Wuhan, chińskiej prowincji Hubei, a niedługo potem całą tę prowincję o populacji 58,4 mln. Rozpoczął się szalony wyścig pomiędzy naukowcami, którzy zaczęli szukać czynnika powodującego tę tajemniczą chorobę i sposobów jej zwalczania. Epidemia zaczęła pojawiać się w coraz to nowszych krajach. Już 11 lutego ubiegłego roku choroba otrzymała nazwę COVID-19, a trzy dni później wywołujący ją patogen nazwę wirus SARS-CoV-2.