Podwyżki pochłoną rosnące ceny

Nie warto zbytnio cieszyć się rosnącymi w tym roku wypłatami, emeryturami i świadczeniami, ponieważ czeka nas dwucyfrowy wzrost cen na żywność, wyższe podatki czy wzrost cen na prąd i gaz.  

Artykuły spożywcze w Unii Europejskiej zdrożały o 3,2 proc., a na Litwie o 11,4 proc., praktycznie cztery razy więcej
| Fot. Marian Paluszkiewicz

PRZEZ NAJBLIŻSZE 3 MIESIĄCE CENY BĘDĄ ROSŁY

Petras Čepkauskas, kierownik portalu badań cen żywności pricer.lt w rozmowie z „Kurierem Wileńskim“ powiedział, że dla mieszkańców Litwy najbliższe trzy miesiące będą naprawdę smutne, ponieważ czeka nas dwucyfrowy wzrost cen.

CENY WZROSNĄ O 15 PROC.

– W 2021 r. w okresie listopad-grudzień ceny żywności wzrosły o ponad 10 proc. W tym roku znów nas czeka wzrost cen żywności: w pierwszym kwartale będzie on dwucyfrowy. Myślimy, że zdrożeje o 15 proc. W okresie styczeń-luty będą drożały te same produkty, co w grudniu 2021 r., ale ceny na mleczne produkty będą rosły jeszcze szybciej, bo mamy najszybszy wzrost cen surowców za 12 miesięcy, o 27 proc. W styczniu gwałtownie wzrosną ceny na produkty mleczne, o 30 proc. i więcej – zaznacza Petras Čepkauskas.

WIEPRZOWINA ZDROŻEJE O 30 PROC.

W ubiegłym roku chleb drożał z powodu złych zbiorów zbóż, ale od stycznia nastąpi drugi wzrost cen chleba z powodu wzrostu cen na gaz i energii elektrycznej. Ceny wieprzowiny w Europie w ubiegłym roku były niższe niż w 2020 r. ze względu na nadwyżkę, ale w tym roku nadwyżka jest korygowana i oczekuje się 30-proc. wzrostu cen na wieprzowinę w lutym.

WZROST PŁAC „ZJE” INFLACJA

– Średni wzrost płac zostanie całkowicie „zjedzony” przez inflację, a osoby zarabiające mniej niż średnia krajowa również poniosą straty w porównaniu z ubiegłym rokiem. Inflację mamy w całej Unii Europejskiej. W grudniu średnia inflacja w UE wyniosła 5 proc., na Litwie 10,7, a więc inflacja w naszym kraju jest dwa razy większa – podkreśla kierownik portalu badań cen żywności pricer.lt.

Artykuły spożywcze w Unii Europejskiej zdrożały o 3,2 proc., a na Litwie o 11,4 proc., praktycznie cztery razy więcej. Co nas czeka w najbliższych miesiącach?

– Konsumenci ograniczą konsumpcję w pierwszym kwartale, co powinno spowolnić wzrost cen na wiosnę. Zachęci to producentów, hodowców i handlowców do zwiększenia wydajności, poszukiwania tańszych produktów – przewiduje rozmówca.

Główny ekonomista banku Luminor, Žygimantas Mauricas, w rozmowie z „Kurierem Wileńskim“ też nie powiedział nic pocieszającego – ceny będą rosły dalej.

INFLACJA SPADNIE W OKRESIE WIOSNA-LATO

– Na początku roku te wszystkie podwyżki „pochłonie“ inflacja. Ale jest nadzieja, że wiosną-latem inflacja spowolni i będzie wynosiła 2-4 proc. Głównym motorem wysokiej inflacji jest gwałtowny wzrost cen gazu i energii elektrycznej. Wzrosty cen są ze sobą powiązane. Wynika to głównie ze zmniejszonego importu gazu ziemnego z Rosji, co ma wymiar polityczny. Jeśli sytuacja nieco się ustabilizuje, czego należy się spodziewać, ceny nie zostaną tak wysokie, zwłaszcza, że ​​istnieje teraz alternatywa. Gaz może być importowany z innych krajów. A więc wzrost cen na gaz i prąd spowodował gwałtowny wzrost cen – tłumaczy ekonomista.

Energia elektryczna dostarczana przez publicznego dostawcę Ignitis od stycznia wzrosła o prawie dziesiątą część. Cena jednej taryfy za kilowatogodzinę wzrosła z 15,2 do 16,7 centa.

Czytaj więcej: Czy rząd ma wpływ na ceny w kraju?

CENA ENERGII W CIĄGU ROKU ZDROŻAŁA 3 RAZY

Jednak realnie cena energii elektrycznej na rynku rosła około trzy razy w roku. Dopiero decyzja rządu o przesunięciu wyboru niezależnego dostawcy energii elektrycznej dla drugiej grupy odbiorców ratuje przed wyższym wzrostem cen. Wzrost cen energii elektrycznej już odczuli mieszkańcy, którzy kupują tę usługę od niezależnych dostawców oraz przez przedsiębiorstwa. Zostaje tylko nadzieja, że gdy w połowie roku nastąpi odroczona liberalizacja rynku energii elektrycznej, ceny energii na giełdzie ustabilizują się, a finansowy cios nie odbije się boleśnie na portfelach konsumentów.

Wzrost cen na gaz i prąd spowodował gwałtowny wzrost cen na artykuły spożywcze i przemysłowe
| Fot. Marian Paluszkiewicz

GAZ ZIEMNY ZDROŻAŁ O 27 PROC.

Cena gazu ziemnego dla konsumentów również wzrosła, z 21 do 27 proc. w tym roku, w zależności od zużycia i planu. Cena 1 m sześc. gazu z najpopularniejszego planu gazowego wybieranego przez konsumentów osiągnęła 80 centów. Ceny gazu mogły być znacznie wyższe, ale rząd starał się złagodzić wzrost cen, decydując się na jego amortyzację przez okres do 5 lat. W efekcie konsumenci do 2027 r. będą płacić równomiernie za obecny wzrost cen energii.

LUDZIE NIE ODCZUJĄ PODWYŻEK

– A więc przez pierwsze trzy miesiące ceny będą rosły. Ludzie nie odczują tych podwyżek, zwłaszcza, gdy dostaną rachunki za ogrzewanie, elektryczność. Ale później, miejmy nadzieję, że wszystko ustabilizuje się, spadnie inflacja. Bardzo wątpię, ze ceny na gaz i elektryczność przez dłuższy czas utrzymają się na takiej wysokości. Po tym, jak ceny ustabilizują się, na pewno nie wszystko stanieje. Jeżeli pandemia skończy się, surowce będą dostarczane na czas, to i inne rzeczy też powinny stanieć – pozytywną nutą kończy główny ekonomista banku Luminor.

PŁACE WZROSŁY O 10 PROC.

Statystyki za trzeci kwartał ubiegłego roku pokazują, że płace wzrosły w ciągu roku o prawie 10 proc. Był to pierwszy kwartał roku w historii Litwy, kiedy statystycznie średnia kwartalna pensja w kraju przekroczyła 1 000 euro (1 012,4 euro netto). Jednocześnie roczny skok cen konsumpcyjnych (inflacji) we wrześniu ubiegłego roku w porównaniu z analogicznym okresem w 2020 r. wyniósł 6,3 proc., a w listopadzie aż 9,2 proc. Jest oczywiste, że statystycznie rosnące płace zostały „zjedzone” przez rosnące ceny w zeszłym roku.

Podwyżka płacy minimalnej (MMA) do 730 euro oraz dochód wolny od podatku (NPD) do 460 euro będą dotyczyć osób, które zarabiają minimum. Na Litwie jest około jednej trzeciej takich pracowników, którzy otrzymują minimum i mniej. W przypadku osób otrzymujących MMA dochód wzrósł od stycznia o prawie 14 proc. (około 65 euro) – z 468 do 533.

W tym roku średnia pensja lekarzy wzrośnie o 90 euro, urzędników ustawowych o 105 euro, nauczycieli o 100 euro, a urzędników państwowych o 36 euro. Średnio pensje pracowników szkół wzrosną w tym roku o 10-12,5 proc., a pensje dyrektorów szkół nawet o 20 proc.

Pensje pracowników szkół wyższych mają wzrosnąć o około 12,5 proc., a pensje medyków w kraju mają wzrosnąć o około 6 proc. Oczekuje się, że średnie wynagrodzenie urzędników wyższego szczebla wzrośnie o ponad 100 euro. Natomiast wynagrodzenia we wszystkich instytucjach spraw wewnętrznych przekroczą w tym roku 1 000 euro.

EMERYTURY WZROSŁY O 9,9 PROC.

Średnia emerytura z obowiązkowym stażem pracy wzrośnie w tym roku o 9,9 proc. – z 441 do 489 euro. Zasiłek dla samotnej osoby niepełnosprawnej lub emeryta również wzrasta z 28,6 do 32 euro. W tym roku ludzie otrzymają taki zasiłek bez obowiązku złożenia osobnego wniosku, a zapowiada się, że takie świadczenia otrzyma w tym roku 280 tys. osób – prawie 5 razy więcej niż w roku ubiegłym.

ZASIŁEK NA DZIECKO WZRÓSŁ O 3,5 EURO

Uniwersalny zasiłek na dziecko wzrośnie w tym roku tylko o 5 proc., do 73,5 euro. Oczywiście, nie zrekompensuje to nawet poziomu inflacji. Rodziny wielodzietne oraz rodziny z dziećmi niepełnosprawnymi otrzymają zasiłek na dziecko w wysokości 116,76 euro.

Rośnie także zasiłek opiekuńczy, który nie zmieniał się od dwóch dekad. Wysokość świadczenia będzie zróżnicowana w zależności od wieku i potrzeb dziecka: 218 euro dla dzieci poniżej 6. roku życia, 252 euro dla dzieci w wieku 6-12 lat, 273 euro dla dzieci w wieku 12-18 lat, dla osób niepełnosprawnych 243 euro, dla byłych podopiecznych w wieku poniżej 24 lat, którzy uczą się lub studiują – 273 euro.

Artykuły spożywcze w Unii Europejskiej zdrożały o 3,2 proc., a na Litwie o 11,4 proc., praktycznie cztery razy więcej Wzrost cen na gaz i prąd spowodował gwałtowny wzrost cen na artykuły spożywcze i przemysłowe

Czytaj więcej: Wysoka inflacja otwiera drogę do Polski